Eva Braun świadomie wybrała życie w zbrodniczym systemie. Do samego końca była lojalna wobec Hitlera
Eva Braun przez kilkanaście lat była najbliższą osobą człowieka, który wzniecił pożogę II wojny światowej. Mimo to historycy przez lata spychali ją na margines, szufladkując ją jako apolityczny „ozdobnik”, który zupełnym przypadkiem znalazł się w centrum historycznych wydarzeń. Czy słusznie? Na to i inne pytania odpowiadamy poniżej.

Spis treści:
- Rodzina Braunów
- „Słodka” Eva poznaje „pana Wilka”
- Wybuch wojny i ostateczna legitymizacja
- Życie i śmierć w bunkrze
Żona Adolfa Hitlera przez lata była traktowana jako historyczna ciekawostka – niewiele znaczący przypis do biografii sprawcy wielkiego zła. Należy jednak podkreślić, że Eva Braun nie była jedynie niewinną ofiarą, która znalazła się pod zgubnym wpływem uroku potwora w ludzkiej skórze. Dziś historycy nie mają wątpliwości, że „słodka” Eva, jak nazywał ją Hitler, świadomie wybrała życie w samym centrum zbrodniczego systemu. Wiedziała o prześladowaniach Żydów (choćby z racji tego, że jej własna rodzina przejęła mienie pożydowskie), widziała znikających ludzi, słyszała rozmowy o wojnie totalnej. Jakakolwiek „niewiedza” z jej strony była niczym innym, jak tylko świadomym odwracaniem wzroku.
Rodzina Braunów
Eva Anna Paula Braun urodziła się 6 lutego 1912 roku w Monachium. Była drugą z trzech córek Friedricha „Fritza” Brauna, nauczyciela w szkole zawodowej, i Franziski „Fanny” Kronberger, gospodyni domowej. Jej dzieciństwo przypadło na burzliwe czasy powojennego chaosu w Niemczech – okresu hiperinflacji, rewolucji w Bawarii i rodzącego się nazizmu. Mimo to w domu Braunów panowała względna stabilizacja, choć Fritz musiał ciężko pracować, by utrzymać standard życia, jakiego oczekiwał.
W przeciwieństwie do swojej starszej siostry, Ilse, Eva nie przykładała zbyt dużej uwagi do edukacji. Uczyła się (z przeciętnymi wynikami) w katolickim liceum w Monachium, a następnie przez rok (1928/1929) uczęszczała do szkoły handlowej, co było typowe dla dziewcząt z jej sfery. Edukacja miała przygotować ją do roli żony i matki.
Większy zapała przejawiała względem sportu. Była doskonałą lekkoatletką, a później – pływaczką i narciarką.
„Słodka” Eva poznaje „pana Wilka”
W 1929 roku podjęła pracę, która miała zdeterminować jej dalsze życie. Została asystentką, pomocnicą biurową i okazjonalną modelką w zakładzie fotograficznym przy Amalienstrasse 25 w Monachium, którego właścicielem był Heinrich Hoffmann – osobisty fotograf Hitlera, propagandysta i twórca wizerunku Führera.
Pierwsze spotkanie nastąpiło w październiku 1929 roku. Stojąc na drabinie i porządkując dokumenty na górnych półkach, Eva została zaskoczona wejściem szefa w towarzystwie mężczyzny w średnim wieku. Nieznajomy miał charakterystyczny wąsik, nosił jasny, angielski płaszcz i trzymał w ręku duży filcowy kapelusz. Hoffmann przedstawił go enigmatycznie jako „herr Wolf”, czyli pana Wilka. Wszyscy zasiedli do posiłku w kantorku. Czterdziestoletni lider rosnącej w siłę partii był oczarowany dziewczyną. Co ciekawe, Eva, apolityczna i niezainteresowana bieżącymi wydarzeniami, nie rozpoznała w nim polityka, którego twarz zaczynała pojawiać się na plakatach w całym Monachium.
Hitler od czasu do czasu bywał w zakładzie. Przynosił Evie kwiaty, zabierał ją do opery czy kina. Dla starszego o 23 lata mężczyzny, atrakcyjna nastolatka była „słodką dziewczynką” – odskocznią od polityki.
W cieniu Geli Raubal
Początkowo Eva Braun była jedynie tłem w życiu przyszłego przywódcy Rzeszy. Jego obsesyjna miłość do siostrzenicy, Geli Raubal, nie pozostawiała miejsca dla innych kobiet. Eva, spotykająca się z Hitlerem sporadycznie, musiała zadowolić się rolą „tej drugiej”. Przełom nastał w 1931 roku.
Po samobójczej śmierci Geli, Hitler przeżył załamanie nerwowe. Eva dostrzegła jednak szansę dla siebie w jego osobistym dramacie. Pogrążony w żałobie, początkowo odsunął się od wszystkich. Z czasem zaczął szukać pocieszenia i wtedy Braun odegrała swoją rolę. Nie zadawała trudnych pytań, nie oceniała, była dyskretna i bezgranicznie oddana. Stopniowo zaczęła wypełniać pustkę po Geli.
Pierwszy kryzys
Mimo to Hitler wciąż trzymał ją na dystans. Rok 1932 był dla niego czasem nieustannych kampanii wyborczych. Gdy on walczył o władzę, Braun siedziała sama w Monachium, czekając na telefon, który często nie dzwonił tygodniami. Czując się zaniedbana i obawiając się, że wybranek ją porzuci, zdecydowała się na drastyczny krok. Sięgnęła po broń i strzeliła sobie w szyję. Pocisk o milimetry minął tętnicę i utkwił w karku.
Zdaniem wielu historyków, nie była to autentyczna próba odebrania sobie życia, a jedynie demonstracja oparta na chłodnej kalkulacji. Eva wiedziała, że kolejna samobójcza śmierć bliskiej osoby mogłaby zrujnować politycznie Hitlera. Można powiedzieć, że trafiła w dziesiątkę. Przerażony perspektywą skandalu, przyjechał do szpitala. Od tego momentu ich relacja stała się bardziej intymna.
Drugi kryzys
Sytuacja Evy pogorszyła się w 1933 roku, po dojściu Hitlera do władzy. Jej wybranek stał się najważniejszą osobą publiczną, a ona musiała pozostać w ukryciu. Nie mogła przyjeżdżać do Berlina. Nie pokazywano jej oficjalnie. Nawrót kryzysu był tylko kwestią czasu.
W 1935 roku połknęła pokaźną dawkę tabletek nasennych. Także tym razem udało się ją odratować i ponownie ten akt szantażu emocjonalnego przyniósł oczekiwany rezultat.
Do Hitlera dotarło, że jeżeli chce uniknąć kolejnych dramatów, musi zapewnić swojej kochance odpowiedni poziom stabilizacji. Kupił dla niej dom w dobrej dzielnicy Monachium, w którym zamieszkała razem ze swoją młodszą siostrą Gretl, a w swojej rezydencji w Berghof zatrudnił ją jako sekretarkę. W tamtym momencie jej pozycja stała się niepodważalna.
Dokumentalistka prywatnego życia Hitlera
Ważnym aspektem życia Evy Braun była jej pasja do fotografii i filmu. Pracując wcześniej u Hoffmanna, zdobyła solidne techniczne podstawy. W Berghofie nie rozstawała się z kamerą 16 mm i aparatem fotograficznym. To dzięki niej dysponujemy dziś nagraniami z Berghofu, ukazującymi przywódcę III Rzeszy w prywatnych sytuacjach.

Te filmy nie były jednak tylko niewinnym hobby. Badacze są zdania, że Braun świadomie kreowała w nich idylliczny obraz życia. Była reżyserką domowej sielanki, w której ludobójca zamieniał się w zwykłego, „dobrotliwego” człowieka. Te działania były niczym innym, jak elementem propagandy, służącym ociepleniu wizerunku Hitlera.
Wybuch wojny i ostateczna legitymizacja
Po wybuchu wojny Hitler coraz rzadziej bywał w Berghofie. Eva została w górach, otoczona luksusem i służbą, podczas gdy Europa zaczynała płonąć. Jej listy z tego okresu świadczą o niezachwianym oddaniu. Pisała w nich, że za swoim wybrankiem pójdzie wszędzie, nawet na śmierć.
W 1944 roku jej młodsza siostra, Gretl, wdała się w romans z Hermannem Fegeleinem, oficerem łącznikowym Himmlera przy Hitlerze. Wódz, widząc szansę na ściślejsze związanie Evy ze swoim kręgiem bez konieczności własnego ożenku, pobłogosławił ten związek. Ślub Gretl i Hermanna odbył się 3 czerwca 1944 roku, w Salzburgu. Huczne wesele zorganizowano w Berghofie.
Dzięki temu małżeństwu Eva przestała być tylko „przyjaciółką Hitlera”. Stała się szwagierką potężnego generała SS. Mogła odtąd oficjalnie pojawiać się na niektórych uroczystościach, a w protokole dyplomatycznym traktowano ją z większymi honorami.
Życie i śmierć w bunkrze
W 1945 roku Armia Czerwona parła na zachód, a alianci bombardowali niemieckie miasta. W marcu, wbrew wyraźnym rozkazom Hitlera, który chciał, by została w bezpiecznej Bawarii, Eva wyruszyła samochodem do Berlina. W połowie kwietnia zamieszkała w bunkrze Führera pod kancelarią Rzeszy. Według relacji świadków, przez cały czas zachowywała spokój. Do samego końca dbała o wygląd. Codziennie robiła makijaż, układała włosy i zakładała najlepsze kreacje.
29 kwietnia Hitler postanowił nagrodzić ją za lojalność, spełniając jej największe marzenie. Do bunkra ściągnięto Waltera Wagnera, urzędnika stanu cywilnego, który udzielił ślubu w małej sali konferencyjnej. Świadkami byli Joseph Goebbels i Martin Bormann. Po ceremonii odbyło się skromne przyjęcie weselne w prywatnych apartamentach Hitlera.
30 kwietnia małżonkowie pożegnali się z personelem bunkra. Para udała się do prywatnego gabinetu Führera. Według zeznań adiutantów, Eva Braun miała usiąść na sofie i przegryźć kapsułkę z cyjankiem potasu. Zmarła niemal natychmiast. Hitler usiadł obok niej, również zgryzł kapsułkę, jednocześnie strzelając sobie w prawą skroń.
Źródło: National Geographic Polska
Nasz autor
Artur Białek
Dziennikarz i redaktor. Wcześniej związany z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o historii, kosmosie i przyrodzie, ale nie boi się żadnego tematu. Uwielbia podróżować, zwłaszcza rowerem na dystansach ultra. Zamiast wygodnego łóżka w hotelu, wybiera tarp i hamak. Prywatnie miłośnik literatury.

