Dlaczego Irish Puby są tak bardzo popularne – nie tylko w Dzień Świętego Patryka? Są w każdym większym polskim mieście
Irish Puby są bardzo popularne na Wyspach Brytyjskich, ale nie tylko – w praktycznie każdym średniej wielkości mieście na świecie znajduje się co najmniej jeden irlandzki pub. Miejsca te także w naszym kraju mają wielu bywalców. I to mimo tego, że nie celebrujemy specjalnie Dnia Świętego Patryka. Na czym polega fenomen pubów w stylu irlandzkim?

Wyobraź sobie chłodny wieczór w centrum Warszawy, Krakowa czy Torunia. Przez zaparowane okna widać okna ludzi śmiejących się przy ciemnym barze, zza którego nalewane jest piwo Guinness. Nie potrzeba paszportu ani biletu lotniczego, żeby przenieść się do prawdziwego irlandzkiego baru – takie znajdują się wielu polskich miastach i nie ma się co dziwić: naszym krajanom bardzo przypadła do gustu irlandzka zasada, że „nie ma obcych – są przyjaciele, których jeszcze nie spotkałeś”. Doskonale sprawdza się w naszych realiach.
Fenomen Irish Pubów w Polsce
Klimat i detale rodem z Dublina
Według bywalców prawdziwy Irish Pub to nie tylko wystrój na miarę tradycyjnych wyspiarskich lokali: połączenia ciemnego drewna, skóry, beczek czy szyldów. Przepis na sukces w Polsce polega na autentyczności: Polacy lubią miejsca z duszą i historią, a więc pub, w których słychać muzykę na żywo, który podaje określony rodzaj piwa czy przekąsek natychmiast zdobywa wiernych gości. Najlepsze puby tego typu powstają przy współpracy z Irlandczykami, ale wiele z ich właścicieli po prostu jest zachwyconych tamtejszą kulturą spędzania wolnego czasu.
Guinnness i sport
Co łączy bywalców pubów od Galway po Gdańsk? Legendarna irlandzka kuchnia i piwo. W wielu irlandzkich barach dostępne są śniadania podawane do późnego popołudnia, ale umówmy się – pierwsze skrzypce gra najpopularniejsze irlandzkie piwo świata: ciemny i aksamitny stout Guinness. To niemal kult: jego idealna piana i sposób serwowania stały się znakiem jakości. W polskich Irish Pubach liczą się też emocje sportowe – transmisje meczów Premier League (chociaż nie tylko) ściągają tłumy i budują atmosferę wspólnoty.
Pubowe wydarzenia integrują Polaków
Irish Puby są często nie tylko barami, ale chcą być także częścią lokalnej kultury. To w nich często będziemy mieli okazję wziąć udział w pub quizach czy posłuchać koncertów. Poczucie przynależności do grupy jest jednym z kluczowych powodów, dla których Polacy wybierają puby w stylu irlandzkim, a nie nowoczesne kluby czy bary.
Irish Puby mają za sobą kawał historii
Najstarszy nieprzerwanie działający Irish Pub to Sean’s Bar w irlandzkim – a jakże – Athlone. Istnieje od ponad 1100 lat, co zostało potwierdzone badaniami archeologicznymi i wpisem w Księdze Rekordów – z resztą – Guinnessa. Czy to możliwe, że są trochę stronniczy?
Polskie puby w stylu irlandzkim to często nie są żadne „podrabiańce” – niektóre z nich mogą poszczycić się autentycznym irlandzkim wystrojem, którego elementy – od paneli ściennych aż po bar – zostały zaprojektowane, wykonane i wysłane w całości z Zielonej Wyspy przez wyspecjalizowane firmy, które dbają o ich wyjątkową tożsamość na całym świecie – np. Irish Pub Company.
Dlaczego moda na Irish Puby nie przemija?
Jasne, o Irish Pubach przypominamy sobie głównie w czasie obchodów Dnia Świętego Patryka – to coroczne pubowe szaleństwo pełne zielonych symboli, irlandzkiej muzyki i lejącego się strumieniami Guinessa. Ale prawdziwa popularność tych miejsc buduje się każdego dnia.
Irish Puby w Polsce są odporne na sezonowe mody, bo na stałe wpisały się w krajobraz naszych miast. To zasługa elastyczności – szybka adaptacja do lokalnych gustów i oczekiwań, a jednocześnie zachowanie klimatu, którego oczekują goście. Należy jednak pamiętać, że dręczą je podobne bolączki, co wszystkie bary na całym świecie (niezależnie od kręgu kulturowego, z którego się wywodzą): odwiedza je coraz mniej klientów.
Jeśli jeszcze nie odwiedziliście żadnego pubu w stylu irlandzkim, to warto się do niego wybrać – chociażby po to, by poczuć atmosferę, której w nowoczesnych barach próżno szukać. To światowy fenomen, który idealnie dopasował się do polskiej kultury.
Źródło: falstaff, dw.com, Irish Pub Company, irishcentral.com, Sean's Bar
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

