Reklama

W nocy z czwartku 28 na piątek 29 maja na terenie Cape Canaveral Space Force Station na Florydzie eksplodowała potężna, 98-metrowa rakieta New Glenn firmy Blue Origin należącej do Jeffa Bezosa. Do eksplozji doszło podczas rutynowego testu silników przed startem, przeprowadzanego o 3 w nocy czasu CEST. W wyniku eksplozji powstała ogromna kula ognia, która rozświetliła nocne niebo nad całym wybrzeżem kosmicznym (Space Coast).

Konsekwencje dla programu księżycowego

Rakieta New Glenn jest podstawowym pojazdem Blue Origin dla wynoszenia ładunków w kosmos. To właśnie ona ma wynieść lądownik Blue Moon, jeden z dwóch prywatnych pojazdów wybranych przez NASA (obok Starship firmy SpaceX) do lądowania astronautów na Księżycu w ramach programu Artemis.

W tym tygodniu NASA ogłosiła, że lądownik Blue Moon ma również dostarczyć na powierzchnię Księżyca dwa prywatne łaziki księżycowe. Misje te stanowią kluczowym elementem budowy planowanej przez NASA bazy księżycowej, mającej powstać w pobliżu południowego bieguna. Agencja chce, aby przynajmniej jeden z łazików znalazł się na Księżycu przed pierwszym załogowym lądowaniem programu Artemis (misja Artemis 4), planowanym obecnie na koniec 2028 roku.

Jednak lądownik Blue Moon miał znaleźć się na Księżycu znacznie wcześniej. W tym roku miała mieć miejsce demonstracja technologii. Bezzałogowa misja o nazwie Blue Moon Mark 1 miała zaprezentować możliwości pojazdu na powierzchni Księżyca. Jednak wszystko wskazuje na to, że projekt się opóźni.

Zniszczony kompleks startowy na Florydzie

Głównym problem jest całkowite zniszczenie stanowiska startowego Launch Complex 36 (LC-36). Według obserwatorów uszkodzone zostały elementy wieży startowej oraz infrastruktura LC-36. Co istotne, jest to jedyne stanowisko, z którego mogą startować rakiety New Glenn. Oznacza to, że nawet jeśli szybko poznamy przyczynę eksplozji, cała flota będzie uziemiona do momentu odbudowy padu LC-36.

Do eksplozji odniósł się administrator NASA Jered Isaacman. W komentarzu na platformie X napisał: „Loty kosmiczne nie wybaczają błędów, a opracowanie nowej ciężkiej rakiety nośnej jest niezwykle trudnym zadaniem. Będziemy współpracować z naszymi partnerami, aby wesprzeć szczegółowe dochodzenie w sprawie tej anomalii, ocenić krótkoterminowy wpływ na misje i jak najszybciej wrócić do startów rakiet. Będziemy informować o wszelkich konsekwencjach dla programów Artemis i Moon Base, gdy tylko pojawią się nowe informacje”.

Problemy z New Glenn

Jeff Bezos potwierdził, że trwa dochodzenie i że jest za wcześnie, by wskazać źródło awarii. Jego firma Blue Origin zapowiada możliwie szybką odbudowę infrastruktury i powrót do lotów.

Komentatorzy zwracają uwagę, że na części nagrań wczorajszego incydentu można dostrzec gwałtowny rozbłysk u podstawy rakiety tuż przed główną detonacją. Rodzi to przypuszczenia, że pierwsza awaria mogła nastąpić jeszcze na poziomie instalacji naziemnej albo przewodów paliwowych, a nie samego korpusu rakiety. To jednak nadal tylko analiza materiałów wideo przez obserwatorów.

Do tej pory rakieta New Glenn odbyła zaledwie trzy loty i nie wszystkie przebiegły bez problemów. Po trzecim locie z 19 kwietnia 2026 roku amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa USA (FAA) tymczasowo uziemiła rakietę. Podczas tej misji New Glenn nie umieściła swojego ładunku — satelity komunikacyjnego BlueBird 7 — na właściwej orbicie.

Źródło: Space.com

Nasza autorka

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

Dziennikarka i redaktorka zajmująca się tematyką popularnonaukową. Pisze przede wszystkim o eksploracji kosmosu, astronomii i historii. Związana z Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz magazynami portali Gazeta.pl i Wp.pl. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Współautorka książek „Człowiek istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...