Mamy to! Nowy polski meteoryt Zadzim jest drugi na świecie i waży prawie 3 kg
Poszukiwacze z sieci obserwacyjnej Skytinel ogłosili wielki sukces – odnaleźli meteoryt który spadł 17 kwietnia, po bardzo jasnym przelocie nad województwami wielkopolskim i łódzkim. Po raz pierwszy w historii meteoryt znaleziono tak szybko po upadku. I to nie koniec rekordów.

17 kwietnia 2026 roku Polska stała się miejscem bezprecedensowego wydarzenia – odnotowano pierwszy w historii kraju obserwowany upadek meteorytu żelaznego. Jasny bolid, który o godzinie 20:53:59 przeleciał nad województwami wielkopolskim i łódzkim, był widoczny przez ponad 6 sekund z wielu rejonów kraju. Dzięki błyskawicznej reakcji sieci Skytinel oraz współpracy z międzynarodowymi ośrodkami badawczymi, już w ciągu kilku dni udało się precyzyjnie wyznaczyć miejsce upadku i odnaleźć okaz. Wydarzenie to ma rangę światową, gdyż znaleziony w gminie Zadzim obiekt o masie 2,9 kg jest dopiero drugim na świecie meteorytem żelaznym z dokładnie wyznaczoną orbitą.
Precyzyjna lokalizacja i analiza lotu bolidu
Kluczem do odnalezienia meteorytu było sprawne działanie sieci Skytinel, założonej przez Mateusza Żmiję, która zarejestrowała przelot za pomocą 24 stacji obserwacyjnych. Dane z kamer oraz specjalistycznych radiometrów pozwoliły ustalić, że meteoroid przestał być widoczny zaledwie 14 km nad ziemią, co sugerowało, że jest to obiekt niezwykle wytrzymały i prawdopodobnie żelazny.
Hipotezę tę potwierdziły analizy spektrograficzne przeprowadzone przez dr. Ernesta Świerczyńskiego na podstawie danych ze stacji w Chrzanowie Małym i Zabierzowie Bocheńskim. Istotnym etapem były konsultacje z naukowcami z Instytutu Astronomii Czeskiej Akademii Nauk – Pavlem Spurným, Jiřím Borovičką i Lukášem Shrbeným.
Dzięki porównaniu polskich nagrań z danymi sieci European Network (EN) z Czech i Słowacji, czescy badacze oszacowali masę okazu na około 2,7 kg. Pozwoliło to Mateuszowi Żmii i Gáborowi Kővágó na przeprowadzenie ponownej symulacji, która zawęziła obszar poszukiwań do pola o wymiarach zaledwie 300 na 200 metrów. Przed wejściem w atmosferę z prędkością 13 km/s, meteoroid obiegał Słońce w ciągu 1,5 roku po orbicie nachylonej pod kątem 7° do ekliptyki.
Odnalezienie meteorytu w gminie Zadzim
Pierwsze grupowe poszukiwania z udziałem 26 osób, dronów i wykrywaczy metali w dniach 18–19 kwietnia nie przyniosły rezultatu. Ale w środę, 22 kwietnia odnaleziono meteoryt! Szczęśliwi znalazcy to Anna i Paweł Walczakowie. Meteoryt znajdował się w lekko eliptycznej dziurze o głębokości ok. 40 cm, zlokalizowanej na terenie wyznaczonym symulacjami.

Okaz, o masie 2,9 kg charakteryzuje się wyjątkowymi cechami – jest to meteoryt orientowany, co oznacza, że zachował stabilną pozycję podczas lotu przez atmosferę. Przypomina trójkątną „tarczę” o wymiarach ok. 14,5 x 11,5 x 6,5 cm. Jego powierzchnia jest pokryta czarną skorupą obtopieniową oraz licznymi strużkami zastygłej materii. Badacze wskazują, że jest to prawdopodobnie pojedynczy okaz, a niewielki ubytek w jego masie mógł ulec całkowitemu stopieniu na dużej wysokości.

Przełom dla polskiej nauki
Znalezienie meteorytu z Zadzimia otwiera nowy rozdział w historii polskiej astronomii i geologii. Dotychczas wszystkie polskie meteoryty żelazne, takie jak Morasko (1914), Seeläsgen (1847) czy Tartak (2012) pochodziły z dawnych upadków i były odkrywane przypadkowo podczas prac ziemnych.
Świeży upadek jest unikatową okazją – pozwala na przeprowadzenie badań nad krótkożyjącymi izotopami promieniotwórczymi. Badania te rozpoczęto w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku już 25 kwietnia. Po ich zakończeniu eksperci z kilku polskich uczelni przystąpią do oficjalnej klasyfikacji obiektu.
Znalazcy wykazali się wzorową postawą, przekazując próbkę do badań i deklarując chęć publicznej ekspozycji meteorytu na wystawach muzealnych, co ma służyć celom edukacyjnym.

Niezwykłym zbiegiem okoliczności jest fakt, że do spadku doszło w trakcie XIV Konferencji Meteorytowej w Koluszkach, a sam przelot zarejestrowała m.in. stacja SN12 należąca do Pawła Walczaka – późniejszego znalazcy meteorytu. Wydarzenie to, najlepiej udokumentowane w historii sieci Skytinel, z pewnością stanie się tematem licznych publikacji naukowych.
Źródło: Skytinel
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

