Reklama

Do przelotu doszło o godz. 20:53 nad województwami łódzkim i wielkopolskim, choć doniesienia o obserwacjach spływają także z innych województw. Bolid był widoczny przez kilka sekund, a jego jasność zmieniała się. Jak piszą eksperci ze Skytinel, wielokrotnie rozbłyskiwał, sprawiając wrażenie wirowania w atmosferze. Według wstępnych analiz meteoroid poruszał się po orbicie lekko wykraczającej poza orbitę Marsa, a jego obieg wokół Słońca zajmował nieco ponad 1,5 roku ziemskiego.

Przelot jasnego bolidu nad Polską

Dysponujemy bogatym zestawem danych z kamer kierunkowych i all-sky, a także ze specjalistycznego spektrografu, który pozwoli nam ocenić skład meteoroidu. Otrzymaliśmy również dziesiątki wiadomości w sprawie tego bolidu, za które serdecznie dziękujemy! Można powiedzieć, że „otoczyliśmy” bolid z każdej strony. Obecnie trwa kompleksowa analiza wszystkich zebranych danych” – pisze Skytinel w mediach społecznościowych.

Ciekawostką jest fakt, że bolid przeleciał akurat w dniu XIV Konferencji Meteorytowej, organizowanej przez Polskie Towarzystwo Meteorytowe w Koluszkach. Uczestnicy konferencji także go zaobserwowali. Skytinel informuje, że wynik swoich analiz, czyli prawdopodobny obszar spadku meteorytu, poda do publicznej wiadomości za dwa tygodnie.

Komentarze w pod postem Skytinel wskazują, że niektórzy słyszeli także huk. Niewątpliwie niejeden obserwator zacznie szukać fragmentów meteorytu na własną rękę. Ochotnicza Straż Pożarna w miejscowości Starcza otrzymała zgłoszenie o spadku „sporych rozmiarów przedmiotu” który zostawił za sobą chmurę dymu i ognia. Strażacy sprawdzili teren, ale niczego nie znaleźli.

Czym jest bolid?

Bolid to meteor osiągający na niebie jasność większą niż -4 magnitudo, czyli jaśniejszy od Wenus. Superbolidy przekraczają -15 magnitudo i są jaśniejsze niż Księżyc w pełni.

Wbrew pozorom są to dość częste zjawiska i mogą być wywołane wejściem w atmosferę obiektu o wielkości nawet kilku centymetrów. Dużo większe są znacznie rzadsze, a tak duże by przetrwały i nie spaliły się w atmosferze, to już ogromna rzadkość. Większość bolidów umyka obserwacjom, bo przelatują albo nad oceanami, albo w dzień.

Źródła: Skytinel, OSP KSRG Starcza

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Reklama
Reklama
Reklama