Reklama

Spis treści:

  1. Dwa roje meteorów osiągną maksimum niemal tej samej nocy
  2. Skąd biorą się „spadające gwiazdy”?
  3. Dlaczego meteory wyglądają, jakby nadlatywały z jednego miejsca?
  4. Pełnia Księżyca zepsuje część widowiska
  5. Jak obserwować roje meteorów z Polski?
  6. Nie tylko Delta Akwarydy i Alfa Kaprikornidy

Pod koniec lipca na nocnym niebie aktywnych będzie kilka rojów meteorów. Najważniejsze z nich to oczywiście Perseidy, ale warto zwrócić oczy też na Południowe Delta Akwarydy i Alfa Kaprikornidy, których maksima przypadają około 30–31 lipca 2026 roku. Zjawiska będą widoczne także z Polski, ale warunki obserwacyjne okażą się znacznie trudniejsze, niż mogłyby sugerować zapowiedzi o „podwójnym deszczu meteorów”.

Dwa roje meteorów osiągną maksimum niemal tej samej nocy

Południowe Delta Akwarydy pozostają aktywne od lipca do drugiej połowy sierpnia. Według kalendarza International Meteor Organization ich maksimum w 2026 roku przypadnie w okolicach nocy z 30 na 31 lipca. Rój nie ma jednak bardzo krótkiego i gwałtownego szczytu aktywności. Podwyższona liczba meteorów może utrzymywać się przez kilka kolejnych nocy.

W tym samym okresie maksimum osiągną Alfa Kaprikornidy. To znacznie mniej obfity rój: nawet w idealnych warunkach nie należy oczekiwać kilkudziesięciu meteorów w ciągu godziny. Jego przedstawiciele bywają jednak wolniejsi, jaśniejsi i bardziej widowiskowi niż meteory należące do Południowych Delta Akwarydów. Zdarzają się wśród nich efektowne bolidy, czyli wyjątkowo jasne meteory.

Maksimum obu rojów nie oznacza, że wszystkie meteory pojawią się wyłącznie jednej nocy. Warto obserwować niebo także kilka dni przed 30 lipca i kilka dni później, zwłaszcza jeżeli prognoza pogody na noc maksimum będzie niekorzystna.

Skąd biorą się „spadające gwiazdy”?

Popularna nazwa jest myląca. Aby zrozumieć, czym właściwie są „spadające gwiazdy”, trzeba odróżnić meteoroid, meteor i meteoryt. Podczas roju obserwujemy świetliste ślady powstające, gdy drobiny pyłu i skał wpadają w ziemską atmosferę z ogromną prędkością.

Większość takich okruchów ma rozmiary ziaren piasku lub niewielkich kamyków. Zjawisko świetlne powstaje zazwyczaj na wysokości kilkudziesięciu lub ponad 100 kilometrów, a zdecydowana większość materiału całkowicie rozpada się w atmosferze.

Za ciało macierzyste Alfa Kaprikornidów uważa się kometę okresową 169P/NEAT. W przypadku Południowych Delta Akwarydów pochodzenie strumienia nie jest równie pewne. NASA wskazuje jako prawdopodobne źródło kometę 96P/Machholz, natomiast katalog NASA JPL łączy ten strumień również z obiektem P/2008 Y12. Dlatego bezpieczniej mówić o najbardziej prawdopodobnym, a nie definitywnie potwierdzonym pochodzeniu roju.

Dlaczego meteory wyglądają, jakby nadlatywały z jednego miejsca?

Jeżeli przedłużymy na mapie nieba tory meteorów należących do jednego roju, będą się one pozornie przecinały w określonym punkcie. Nazywa się go radiantem.

Radiant Południowych Delta Akwarydów znajduje się w południowej części gwiazdozbioru Wodnika, natomiast radiant Alfa Kaprikornidów – w rejonie Koziorożca. Nazwy rojów odnoszą się właśnie do ich pozornego położenia na niebie. Nie oznacza to, że cząstki naprawdę pochodzą z tych gwiazdozbiorów. Jest to jedynie efekt perspektywy, podobny do pozornego zbiegania się równoległych torów kolejowych na horyzoncie.

W Polsce oba radianty znajdują się stosunkowo nisko nad południowym horyzontem. Z tego powodu zobaczymy mniej meteorów niż obserwatorzy położeni bliżej równika lub na półkuli południowej. Południowe Delta Akwarydy są bowiem najlepiej widoczne właśnie z niższych szerokości geograficznych i z półkuli południowej.

Pełnia Księżyca zepsuje część widowiska

Największą przeszkodą w 2026 roku będzie bardzo jasny Księżyc. Podczas maksimum rojów jego tarcza będzie oświetlona w około 98 proc. Oznacza to, że blask Księżyca rozjaśni niebo i ukryje większość słabych meteorów.

To szczególnie niekorzystna wiadomość dla obserwatorów Południowych Delta Akwarydów, ponieważ rój ten produkuje wiele stosunkowo słabych meteorów. NASA zwraca uwagę, że światło Księżyca może niemal całkowicie zagłuszyć najsłabsze z nich.

Nie oznacza to jednak, że obserwacje nie mają sensu. Nadal można liczyć na największe i najjaśniejsze meteory, zwłaszcza bolidy należące do Alfa Kaprikornidów. Podobne wyjątkowo jasne bolidy pojawiają się również podczas aktywności Taurydów.

Jak obserwować roje meteorów z Polski?

Najlepszą porą na obserwacje będzie druga połowa nocy, mniej więcej od północy do świtu, ze wskazaniem na godziny około 2.00–4.00. Wtedy radianty znajdą się najwyżej nad południową częścią nieba.

Warto wybrać miejsce z odsłoniętym południowym horyzontem, położone z dala od miejskich latarni. Więcej praktycznych wskazówek dotyczących tego, jak przygotować się do obserwacji meteorów, znajdziesz w naszym poradniku.

Nie trzeba patrzeć dokładnie na radiant. Meteory mogą pojawiać się w dowolnej części nieba, a ich smugi są często dłuższe w pewnej odległości od punktu, z którego pozornie nadlatują. Najlepiej objąć wzrokiem jak największy fragment nieba, szczególnie jego część południową i południowo-wschodnią.

Do obserwacji nie jest potrzebny teleskop ani lornetka. Ich wąskie pole widzenia wręcz utrudnia śledzenie meteorów. Najlepiej położyć się na leżaku lub kocu i obserwować niebo gołym okiem. Wzrok potrzebuje około 20–30 minut, aby przyzwyczaić się do ciemności. W tym czasie należy unikać patrzenia na ekran telefonu; w razie potrzeby warto ustawić minimalną jasność i czerwony filtr.

Nie tylko Delta Akwarydy i Alfa Kaprikornidy

Pod koniec lipca aktywne są już również Perseidy, które w 2026 roku zapewnią wyjątkowo dobre warunki do obserwacji. Ich maksimum nastąpi jednak dopiero w nocy z 12 na 13 sierpnia.

Rój można rozpoznać, cofając pozorny tor meteoru. Smugi Południowych Delta Akwarydów prowadzą w stronę Wodnika, Alfa Kaprikornidów – ku Koziorożcowi, a Perseidów – w stronę Perseusza na północno-wschodnim niebie. Oprócz nich każdej nocy pojawiają się również meteory sporadyczne, które nie należą do żadnego wyraźnego roju.

W 2026 roku końcówka lipca nie przyniesie więc idealnych warunków do obserwacji. Niski radiant, jasny Księżyc i przewaga słabych meteorów wyraźnie ograniczą widowisko. Cierpliwi obserwatorzy nadal mogą jednak zobaczyć pojedyncze jasne smugi, a przy odrobinie szczęścia – efektowny bolid przecinający letnie niebo.

Źródła: International Meteor Organization, Meteor Shower Calendar

Nasz ekspert

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.
Łukasz Załuski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...