Zaginiona barka faraona Cheopsa. Każdy może obejrzeć, jak naukowcy ją odbudowują
Naukowcy rozpoczęli rekonstrukcję statku należącego do słynnego faraona Cheopsa. Robią to na oczach setek turystów w Wielkim Muzeum Egipskim. Rozłożony na części okręt znaleziono tuż przy Wielkiej Piramidzie.

Niedawno otwarte Wielkie Muzeum Egipskie, położone niedaleko piramid w Gizie, nie schodzi z ust całego świata. Nie tylko wielkość kompleksu zachwyca, ale i zabytki, które są w nim eksponowane. Wśród nich jest niemal kompletna kolekcja z grobowca Tutanchamona.
Teraz muzealnicy dodali nową atrakcję. Można zobaczyć na własne oczy, jak naukowcy pracują przy rekonstrukcji zabytku. I to nie byle jakiego!
Jak statki na niebie
W czasach starożytnego Egiptu Nil pełnił rolę autostrady. Transportowano nim produkty, a faraon podróżował po nim na dłuższe odległości za pomocą statków.
Dwa rozłożone na części okręty archeolodzy znaleźli przy południowej ścianie Wielkiej Piramidy, czyli miejscu spoczynku Cheopsa, który panował 4500 lat temu. Pierwszą barkę – bo tak też są określane tego typu jednostki pływające – wydobyto w 1954 roku. Przez kilkanaście lat składano ją w całość. Przez wiele lat eksponowano ją w muzeum wzniesionym nad miejsce jej odkrycia. Teraz trafiła do Wielkiego Muzeum Egipskiego.
Druga barka to zagadka
Archeolodzy mieli świadomość, że w sąsiednim dole, tuż obok piramidy, znajduje się kolejna łódź, która również została rozłożona na części. Początkowo badacze zdecydowali, że nie będą jej przenosić, wychodząc z założenia, że skoro bezpiecznie przetrwała w tym miejscu przez kilka tysięcy lat, jest bezpieczna i odcięta od wszelkich zewnętrznych wpływów.
Ich oczekiwania zostały zweryfikowane w 1987 roku, kiedy Towarzystwo National Geographic, działając we współpracy z władzami egipskimi, zorganizowało akcję polegającą na przewierceniu niewielkiego otworu w kamieniach pokrywających statek. Po wprowadzeniu kamery okazało się, że warunki w dole nie są tak stabilne, jak sądzono: drewno było wilgotne, a po fragmentach barki przemieszczały się żuki. Stan rozłożonej łodzi ewidentnie różnił się od tego, jakiego spodziewali się naukowcy.
W związku z tym niezbędne stało się podjęcie interwencji. Badacze doszli do wniosku, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest wyjęcie drewnianych elementów, aby można było je odpowiednio zakonserwować. Projekt ruszył w 1992 roku.
Odbudowa na oczach świata
W Wielkim Muzeum Egipskim dumnie stoi już jedna z barek. Na stanowisku obok widoczny jest szkielet ukazujący drugi okręt. Teraz naukowcy będą wypełniali go elementami drewnianymi, które poddano gruntownej konserwacji. Pierwszy trafił na swoje miejsce w grudniu 2025 roku. Wydarzyło się to w świetle fleszy dziennikarzy.
– Druga łódź Cheopsa, długo zamknięta w wapiennym dole obok Wielkiej Piramidy, ucieleśnia wyrafinowane rozumienie inżynierii, rytuałów i symboliki, które wciąż zadziwia uczonych ponad cztery tysiące lat po jej zbudowaniu – skomentował Minister Turystyki i Starożytności Egiptu, Sherif Fathy.
Jak wygląda drugi statek?
Odbudowa statku ma potrwać cztery lata. Na jednostkę składa się około 1650 drewnianych elementów. Druga łódź mierzy 42 metry, więc jest niewiele mniejsza od tej już zrekonstruowanej. Inna też jest jej konstrukcja. Jej wiosła, elementy konstrukcyjne i materiały odzwierciedlają zaawansowaną wiedzę starożytnych Egipcjan dotyczącą żeglugi.
Nie jest jasne, czy statki były używane na co dzień przez Cheopsa. Być może na jednej z nich przywieziono mumię władcy do piramidy. Tego typu barki odgrywały ważną rolę w wierzeniach Egipcjan na temat życia w zaświatach, więc określane są też mianem „barek solarnych”.
Źródła: SIS, National Geographic Polska
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

