Reklama

Współczesne inwestycje infrastrukturalne często stają się okazją do poznania odległej przeszłości człowieka. Tak było w przypadku budowy linii wysokiego napięcia SuedOstLink, która w Saksonii-Anhalt w Niemczech przebiega przez niezwykle żyzne tereny, zasiedlane przez ludzi od tysiącleci.

Właśnie podczas ratowniczych badań w powiecie Salzland, na stanowisku położonym powyżej rzeki Soławy (Saale), natrafiono na ślady, które rzucają nowe światło na wczesne społeczności rolnicze. O tych badaniach poinformował właśnie Urząd Kraju Związkowego Saksonia‑Anhalt ds. Ochrony Zabytków i Archeologii.

Depozyt w postaci bobrów

W okolicach miejscowości Alsleben archeolodzy badali teren, który był zasiedlany nie tylko w neolicie, ale także w epokach brązu i żelaza. Wśród licznych jam zasobowych, dołów posłupowych i grobów, jeden obiekt szczególnie przykuł uwagę badaczy.

Był to pozornie niepozorny dół o średnicy około 80 centymetrów, który został wypełniony kośćmi zwierzęcymi aż po brzegi. Nie było wątpliwości z identyfikacją gatunkową: pomarańczowo-brązowe zęby należały do bobrów.

Ze względu na złożoność znaleziska, zdecydowano się na wydobycie go w całości w bloku ziemnym, aby przeprowadzić szczegółowe analizy w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Do znaleziska doszło w 2024 roku, ale naukowcy potrzebowali dwóch lat na wykonanie pełnych analiz, którymi właśnie się podzielili.

Niekompletne szkielety

Analizy laboratoryjne potwierdziły unikalny charakter depozytu. Pakiet kości składał się wyłącznie ze szczątków bobrów, które zachowały się w doskonałym stanie. Badacze zidentyfikowali czaszki należące do co najmniej dwunastu osobników.

Co istotne, w jamie znajdowały się zwierzęta w różnym wieku – od młodych osobników w pierwszym roku życia, po stare osobniki liczące ponad osiem lat. Brak anatomicznego porządku kości oraz fakt, że niektóre elementy szkieletu były nieobecne, sugerują, że w momencie składania do dołu zwierzęta były już w stanie rozkładu, a archeolodzy mają do czynienia z wtórnym pochówkiem samych szkieletów.

Kiedy i kto zakopał zwierzęta?

Kluczowym elementem badania było ustalenie czasu, w którym doszło do zakopania szczątków bobrów. W górnej warstwie wypełniska znaleziono krzemienny artefakt, który już na etapie wykopalisk sugerował wczesne datowanie. Badania radiowęglowe (C14) potwierdziły te przypuszczenia, wskazując na lata pomiędzy 4935 a 4787 p.n.e.

Zbliżenie na jedną z czaszek w dole
Zbliżenie na jedną z czaszek w dole /Fot. Klaus Bentele/ Landesamts für Denkmalpflege und Archäologie (LDA) Sachsen-Anhalt

Oznacza to, że znalezisko należy do kręgu kultury ceramiki kłutej nazwanej tak od charakterystycznego sposobu zdobienia naczyń. Jest to okres, w którym rolnictwo było już dobrze ugruntowane, ale – jak pokazuje przykład z Alsleben – dzika przyroda wciąż odgrywała ogromną rolę w życiu ludzi.

Wyjaśnienie zagadkowego depozytu

Naukowcy zrekonstruowali prawdopodobny przebieg wydarzeń sprzed siedmiu tysięcy lat. Koncentracja szczątków w jednym obiekcie wskazuje na jednorazowe, zorganizowane wydarzenie.

Bobry były prawdopodobnie chwytane w pobliżu rzeki Soławy, która stanowiła ich naturalne siedlisko. Zwierzęta zabijano i skórowano, pozyskując cenne futra, a ich tusze składowano tymczasowo w innym miejscu. Dopiero gdy tkanki miękkie uległy rozkładowi, pozostałe kości zebrano i złożono w przygotowanej jamie. Znalezione przy nich narzędzie krzemienne mogło służyć właśnie do precyzyjnej obróbki tusz tych zwierząt.

Więcej niż tylko kości. Wgląd w neolityczną modę

Znalezisko z Alsleben ma ogromne znaczenie dla zrozumienia neolitycznej kultury materialnej. Dowodzi ono istnienia wyspecjalizowanych strategii łowieckich, skupionych na konkretnym gatunku zwierzęcia.

Bóbr był cenny nie tylko ze względu na mięso, ale przede wszystkim ze względu na gęste, nieprzemakalne futro. Dzięki temu odkryciu możemy sobie wyobrazić ubiór ówczesnych ludzi. Był znacznie bardziej skomplikowany i wyrafinowany, niż dotychczas sądzono. Futro bobrów można porównać do dzisiejszych oddychających materiałów stosowanych w górskiej odzieży.

Źródło: Landesamt für Denkmalpflege und Archäologie (LDA) Sachsen-Anhalt

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...