Reklama

Spis treści:

  1. Walka o władzę w Rzymie: Ottonowie kontra Krescencjusze
  2. Błąd, który namieszał w historii: tajemnica „podwójnego” Jana
  3. Tragiczny finał antypapieża: Jan XVI na tronie Piotrowym
  4. Krwawy odwet cesarza: okrutny koniec Jana XVI
  5. Dlaczego nie ma Jana XX? Wielka pomyłka w numeracji

Do rozwiązania tej zagadki wydają się prowadzić zasadniczo dwie drogi. Jedna wiodłaby do Marianusa Scotusa, irlandzkiego mnicha i kronikarza z XI w., który pomylił się w swoich wyliczeniach biskupów Rzymu urzędujących w X w. Drugi powód zamieszania w rejestrach papieskich wiąże się z pierwszym papieżem Niemcem, Grzegorzem V, panowaniem Ottona III, zaś w Polsce z rządami Bolesława Chrobrego. Wydarzenia z X w. na tyle zagmatwały porządek w katalogach pontyfikalnych, że w XIII w. trudno już było o ścisłą numerację. Przyjrzyjmy się bliżej sytuacji w końcu X w.

Walka o władzę w Rzymie: Ottonowie kontra Krescencjusze

Druga połowa X w. wyniosła do godności cesarskiej przedstawicieli rodu Ludolfingów, dobrze znanych z lekcji historii Ottonów. Konflikt między dynastią ottońską a rodem rzymskich patrycjuszy Krescencjuszy dotyczył przede wszystkim papieskiego tronu.

Niespełna dwadzieścia lat po chrzcie Polski cesarz Otton II postarał się o wyniesienie do godności papieża niegdysiejszego arcykanclerza Italii Pietra Canepanovy, który przyjął imię Jana XIV. Wybrany bez konsultacji z duchowieństwem i ludem rzymskim, reformatorsko nastawiony następca św. Piotra już w kilka miesięcy po objęciu władzy został jej pozbawiony przez antypapieża Bonifacego VII przy wsparciu Krescencjuszy. Uwięziony w rzymskim Zamku św. Anioła Jan XIV zmarł z głodu lub został otruty. Jednak kim był antypapież?

Za antypapieża uznaje się osobę, która nielegalnie zasiadła na Stolicy Apostolskiej. W analizach historycznych w odniesieniu do okresu między powstaniem Państwa Kościelnego w VIII w. a XII w. najczęściej uważa się, że głównie motywy polityczne decydowały o potraktowaniu danej osoby jako bezprawnego papieża.

Błąd, który namieszał w historii: tajemnica „podwójnego” Jana

W badaniach można spotkać się z opinią, że za podwójne liczenie Jana XIV był odpowiedzialny irlandzki mnich Marianus Scotus. W dziele „Cronica Clara”, w napisanych w XI w. „Dziejach świata”, często kopiowanych przez późniejszych autorów, wprowadził po pontyfikacie Jana XIV, zaś przed wyborem Jana XV jeszcze jednego papieża. W analizach historycznych przyjmuje się jednak za najbardziej prawdopodobne, że kronikarz błędnie duplikował papieża Jana XIV, panującego na przełomie 983 i 984 roku.

Dobrze znany ze zjazdu w Gnieźnie Otton III, jeszcze jako król, w 996 r. zatroszczył się o to, by na Stolicy Piotrowej zasiadł jego kuzyn a zarazem dawny kapelan, Brunon. Wychowany niegdyś na dworze biskupa Wormacji Brunon postanowił, że jako papież będzie nazywał się Grzegorzem V. Niedługo po rozpoczęciu pontyfikatu Grzegorz V koronował Ottona III na cesarza. Pontyfikat Grzegorza V okazał się być niezagrożony tak długo, jak w Wiecznym Mieście przebywał Otton III. Po wyjeździe cesarza przywódca rzymskiego rodu patrycjuszy Krescencjusz II wspólnie z Bizantyjczykami wzniecił bunt i wygnał Grzegorza V. Jesienią 996 r. w centrum wydarzeń pojawił się Jan Filagatos, wychowawca Ottona III i jego ojciec chrzestny.

Tragiczny finał antypapieża: Jan XVI na tronie Piotrowym

Osiemnaście wieków przed chrztem Polski antyczni Grecy założyli na południu współczesnych Włoch swoje kolonie. Właśnie greccy osadnicy wprowadzili nazwę „Italia” na określenie obszaru Półwyspu Apenińskiego. Jednym z potomków osiadłych w Kalabrii Greków był Jan Filagatos. Nadzwyczaj znakomicie układała się jego kościelna i polityczna kariera, o czym świadczą urzędy kanclerza cesarskiego, opata w Noantoli czy wreszcie arcybiskupstwo Piacenzy. Po wybuchu rebelii Krescencjusza wpływowy dostojnik udał się na tereny dzisiejszych północnych Włoch, ażeby mediować między Krescencjuszem a Ottonem.

Najprawdopodobniej na przełomie lutego i marca 997 r. Krescencjusz, który zdążył już mianować się dyktatorem, sprowadził Jana Filagatosa do Rzymu i wyniósł go na tron Piotrowy jako Jana XVI. Przebywający na wygnaniu Grzegorz V obłożył ekskomuniką i pozbawił wszelkich godności kościelnych Jana Filagatosa. Trudno z całą pewnością stwierdzić, czy Jan XVI odegrał jedynie rolę marionetki w rękach Krescencjusza, czy też świadomie wystąpił przeciwko cesarzowi przy poparciu Bizantyjczyków. Roczny pontyfikat uznanego za antypapieża Jana XVI miał swój tragiczny finał.

Krwawy odwet cesarza: okrutny koniec Jana XVI

Gdy w styczniu 998 r. Otton III wraz z Grzegorzem V wkroczyli z wojskiem do Wiecznego Miasta rozpoczęły się rokowania z buntownikami. Stojącego na czele rebelii Krescencjusza aresztowano i ścięto, natomiast Jan XVI po ucieczce z miasta ukrył się w Kampanii.

Ostatecznie wysłannicy cesarscy schwytali antypapieża, który został oślepiony, pozbawiony nosa, uszu i języka. W Rzymie okrutnie oszpeconego usadzono na osła i, założywszy mu na głowę wypreparowane wymiona krowy, prowadzono po ulicach. Podczas synodu w Wielkim Poście 998 roku. formalnie zniesiono z urzędu Jana XVI. Zamknięty w klasztorze zmarł przypuszczalnie latem 1001 r.

Dlaczego nie ma Jana XX? Wielka pomyłka w numeracji

Kiedy w 1276 r. dawny osobisty lekarz papieża Grzegorza X, ceniony już za życia uczony Piotr Hiszpan jako pierwszy Portugalczyk obejmował tron Piotrowy, stanął przed wyborem imienia. Wspomniana pomyłka u Marianusa Scotusa odnośnie do Jana XIV, jak też numerowanie w niektórych kronikach papieża Jana XVII jako Jana XVI spowodowały niemały zamęt we właściwej rachubie Janów na Stolicy Apostolskiej. Nie ma pełnego konsensusu wśród znawców tematu, czy Piotr Hiszpan świadomie rozwiązał dylemat nieścisłości i przeskoczył w numeracji. Niekiedy uczeni zakładają, że i on popełnił błąd, gdy wybrał imię Jan XXI zamiast Jana XX. Gdy zatem zajrzymy do pocztu papieży, a nawet do oficjalnie przyjętego spis antypapieży nie znajdziemy nikogo o imieniu Jan XX.

Sławny logik i medyk sprawował urząd głowy Kościoła niespełna rok. W „Boskiej komedii” Dante uczcił Piotra Hiszpana, umieszczając go pośród teologów w niebie, zaś Jan Długosz chwalił przystępność papieża Jana XXI, który nie unikał obcowania z nikim, choćby najuboższym, żeby tylko był wykształcony.

Źródło: National Geographic Polska

Nasz ekspert

Michał Szczepaniak

Z wykształcenia jestem biblistą. Od wielu lat pracuję jako przewodnik turystyczny grup do ponad 30 krajów. Jestem autorem podcastu „Izrael 1001 podróży”. Po godzinach najchętniej spędzam czas podczas samotnych wypraw w nieznane oraz odkrywam zgiełk światowych metropolii. Więcej na stronie michalszczepaniak.com.

Michał Szczepaniak
Reklama
Reklama
Reklama