Reklama

Spis treści:

  1. Konstantynopol i trwały podział
  2. Złoty wiek Justyniana
  3. Kryzys VII wieku i początek systemu temowego
  4. Macedońskie odrodzenie
  5. Katastrofalny rok 1204
  6. Jak upadł kolos?

W powszechnej i historycznej świadomości, termin „Bizancjum” funkcjonuje jako synonim wschodniej części Cesarstwa Rzymskiego, która przetrwała upadek zachodu. Należy jednak podkreślić, że nazwa ta została nadana dopiero przez XIX-wiecznych historyków, nie przez samych twórców tej cywilizacji. Mieszkańcy imperium, od jego zarania w IV wieku aż po tragiczny finał w XV wieku, niezmiennie określali się mianem Rzymian, a swoje państwo dumnie nazywali Cesarstwem Rzymskim.

Konstantynopol i trwały podział

Bizancjum zostało wzniesione na ryzykownej decyzji cesarza Konstantyna Wielkiego o przeniesieniu stolicy imperium z Rzymu nad Bosfor. W 324 roku, po pokonaniu Licyniusza i zjednoczeniu cesarstwa Konstantyn dostrzegł, że demograficzny, gospodarczy i militarny środek ciężkości imperium przesunął się na wschód. Bizancjum, starożytne greckie miasto zlokalizowane na strategicznym cyplu kontrolującym kluczowe szlaki handlowe, zostało wybrane na „Nowy Rzym”. Oficjalna dedykacja miasta nastąpiła 11 maja 330 roku.

Konstantynopol był czymś więcej niż tylko nową rezydencją władcy. Stanowił coś w rodzaju deklaracji politycznej. Miasto zaprojektowano z rozmachem godnym starego Rzymu – z senatem, forami i hipodromem – ale z chrześcijańskim duchem, który miał zdefiniować przyszłość imperium.

W 395 roku, po śmierci Teodozjusza I Wielkiego, nastąpił ostateczny i trwały podział na Cesarstwo Zachodniorzymskie i Wschodniorzymskie. Nękany problemami gospodarczymi i presją migracyjną zachód upadł w 476 roku pod ciosami Odoakra. Wschód nie tylko przetrwał i obronił swoje granice, ale także ciągłość administracyjną i prawną, co stało się bazą dla przyszłej ekspansji.

Złoty wiek Justyniana

Wraz z panowaniem Justyniana I Wielkiego nastał najambitniejszy, a przy tym także najbardziej kontrowersyjny okres w dziejach wczesnego Cesarstwa Bizantyjskiego. Siostrzeniec Justyna I postawił sobie za cel odzyskanie utraconych ziem zachodnich i przywrócenie rzymskiego panowania w całym basenie Morza Śródziemnego.

Justynian Wielki
Od chłopa do cesarza. Kim był Justynian Wielki. Fot. Archiv Gerstenberg/ullstein bild via Getty Images

W 533 roku w błyskawicznej kampanii wojska Justyniana zniszczyły Wandalów w Afryce Północnej, przywracając cesarstwu kontrolę nad spichlerzem imperium. Następnie przyszła kolej na Italię. Wojna gocka była jednak wyniszczająca i długa. Choć zakończyła się klęską Ostrogotów i w konsekwencji – odzyskaniem Rzymu, Rawenny i całej Italii – pozostawiła Półwysep Apeniński w ruinie. Wreszcie, wojska Justyniana wylądowały w południowej Hiszpanii, wydzierając Wizygotom pas wybrzeża.

W 565 roku, w momencie śmierci Justyniana, granice imperium obejmowały:

  • Bałkany i Grecję,
  • Azję Mniejszą,
  • Syrię, Palestynę i Egipt,
  • Italię i Sycylię,
  • Afrykę Północną,
  • południową Hiszpanię,
  • wyspy Morza Śródziemnego.

Cena tego sukcesu była jednak astronomiczna. Skarbiec został opróżniony, armia rozciągnięta do granic możliwości, a ludność zdziesiątkowana przez tzw. dżumę Justyniana, która mogła zabić nawet 40% populacji Konstantynopola.

Kryzys VII wieku i początek systemu temowego

W VII wieku charakter państwa zmienił się na zawsze. Najpierw Persowie z dynastii Sasanidów zajęli wschodnie prowincje, docierając aż pod Chalcedon. Cesarz Herakliusz w heroicznym wysiłku zdołał ich pokonać, ale triumf był krótkotrwały. Wyczerpane wojną imperia stały się bowiem łatwym łupem dla nowej siły z pustyni – Arabów zjednoczonych pod sztandarem islamu.

W 636 roku, w bitwie nad rzeką Jarmuk, armia bizantyńska została rozbita. W ciągu zaledwie kilku dekad imperium utraciło swoje najbogatsze ziemie: Syrię, Palestynę, Egipt i Afrykę Północną. Równocześnie na Bałkanach osiedlali się Słowianie, a Bułgarzy tworzyli własne państwo. Bizancjum skurczyło się do Anatolii, skrawków Bałkanów i południowej Italii.

To zagrożenie wymusiło jednak pewną reorganizację, która de facto uratowała państwo. Mowa o systemie temów. Tradycyjny rzymski podział na prowincje cywilne i dowództwa wojskowe został zniesiony. W ich miejsce wprowadzono okręgi wojskowo-administracyjne (temy), zarządzane przez strategów, którzy łączyli władzę cywilną i militarną. Kluczem do sukcesu było oparcie armii nie na drogich najemnikach, a na wolnych chłopach-żołnierzach, którzy otrzymywali ziemię w zamian za dziedziczną służbę wojskową. Dzięki temu Bizancjum w 717 roku odparło oblegających Konstantynopol Arabów. Ten triumf, podobnie jak późniejsza bitwa pod Poitiers, w której zatriumfowały wojska pod wodzą Karola Młota, uratowało Europę przed islamską inwazją.

Macedońskie odrodzenie

Względna stabilizacja nastała na przełomie IX i X wieku. Pod rządami dynastii macedońskiej, nastąpiła ponowna ekspansja i rozpoczął się czas kulturowego renesansu. Kolejni cesarze, w tym Nicefor II Fokas i Jan I Tzimiskes, przesunęli granice z powrotem na wschód, odzyskując Cylicję, Cypr, a nawet na krótko Syrię z Antiochią.

Hagia Sophia
Dziś Hagia Sophia w Stambule pełni funkcję meczetu. Za czasów Justyniana Wielkiego była to świątynia chrześcijańska. Fot. Shutterstock

Szczyt potęgi nastał wraz z objęciem tronu przez Bazylego II. W serii brutalnych kampanii zniszczył on pierwsze państwo bułgarskie, przywracając granicę imperium na Dunaju po raz pierwszy od stuleci. W 1025 roku Bizancjum było najsilniejszym mocarstwem regionu, rozciągającym się od południowych Włoch, przez całe Bałkany, aż po góry Armenii i Eufrat. Skarbiec był pełny, a autorytet cesarza – niepodważalny.

Punkt zwrotny

Po śmierci Bazylego II nastał czas rządów wywodzących się z konstantynopolskiej arystokracji cesarzy cywilnych. Ci, w obawie przed rosnącą potęgą wojska, zaczęli demontować system temowy, co w konsekwencji doprowadziło do katastrofy. W 1071 roku, w bitwie pod Manzikertem, Roman IV Diogenes został pokonany i wzięty do niewoli przez Turków Seldżuckich. Choć sama bitwa nie była wielką klęską militarną, wywołała wojnę domową, która pozwoliła Turkom zalać Anatolię – serce demograficzne i gospodarcze imperium.

Sytuację częściowo opanowała dynastia Komnenów. Dzięki zręcznej dyplomacji odzyskali wybrzeża Azji Mniejszej. Był to jednak „łabędzi śpiew”. System obronny opierał się wówczas na nadaniach ziemi w zarząd w zamian za wystawienie oddziału, tzw. pronojach. Doprowadziło to do feudalizacji i osłabienia władzy centralnej.

Katastrofalny rok 1204

Największy cios zadali imperium chrześcijanie. Zamiast do Ziemi Świętej, IV krucjata trafiła pod mury Konstantynopola. W 1204 roku krzyżowcy zdobyli i brutalnie złupili miasto, niszcząc bezcenne dzieła sztuki i relikwie gromadzone przez 900 lat. Na gruzach imperium powstało Cesarstwo Łacińskie oraz kilka greckich państw sukcesyjnych: Cesarstwo Nicejskie, Despotat Epiru i Cesarstwo Trapezuntu.

Cień dawnej potęgi

W 1261 roku, Michał VIII Paleolog, władca Nicei, odzyskał Konstantynopol, ale „odrodzone” imperium nie przypominało już dawnej potęgi. Zniszczone gospodarczo i pozbawione floty, stało się de facto drugorzędnym państwem regionalnym. W XIV wieku Turcy osmańscy przekroczyli Dardanele, zajmując Bałkany i odcinając stolicę od zaplecza. Tuż przed upadkiem, w połowie XV wieku, „imperium” składało się już tylko z samego Konstantynopola, garstki wysp i Despotatu Morei na Peloponezie.

Jak upadł kolos?

2 kwietnia 1453 roku armia Mehmeda II przystąpiła do oblężenia Konstantynopola. Siły chrześcijańskie, liczące ok. 7 tysięcy zbrojnych, musiały stawić czoła 80-tysięcznej armii. Po trwającym niemal dwa miesiące oblężeniu, dokładnie 29 maja 1453 roku, miasto upadło. Konstantyn XI Paleolog był ostatni raz widziany, gdy włączył się do walki.

Obszar cesarstwa bizantyjskiego za panowania Justyniana Wielkiego. Fot. J.G. Bartholomew/Royal Geographical Society via Getty Images
Obszar cesarstwa bizantyjskiego za panowania Justyniana Wielkiego. Fot. J.G. Bartholomew/Royal Geographical Society via Getty Images

Upadek Bizancjum nie był pojedynczym wydarzeniem, a długotrwałym procesem, przerywanym momentami remisji. Wymieniając główne przyczyny, należy wskazać na splot czynników wewnętrznych i zewnętrznych, które doprowadziły do zagłady.

Przyczyny wewnętrzne

Bizancjum nie miało jasno określonego prawa sukcesji. Rezultatem tego były nieustanne uzurpacje i wojny domowe. Szczególnie niszczycielskie były walki w XIV wieku (wojny trzech Janów), które skłoniły rywali do zatrudniania Turków jako najemników, co ułatwiło im poznanie słabości imperium i późniejszą inwazję.

Od XI wieku klasa wolnych chłopów-żołnierzy zaczęła zanikać na rzecz wielkiej własności ziemskiej. Magnaci wchłaniali małe gospodarstwa, unikając jednocześnie płacenia podatków. Państwo, tracąc dochody i rekruta, przeszło na system pronoi, co jednak feudalizowało armię i czyniło ją mniej lojalną wobec centrum. W rezultacie cesarze musieli polegać na drogich i niepewnych najemnikach.

Spór o Filioque i prymat papieża dzielił społeczeństwo. Próby ratowania państwa poprzez unie kościelne z Rzymem spotykały się z gwałtownym oporem ludności i niższego kleru. Słynne słowa wielkiego admirała Łukasza Notarasa: „Lepszy turban sułtana niż tiara papieża”, oddają nastroje części elit, które wolały polityczną podległość Turkom niż duchową podległość łacinnikom.

Pozbawione floty Bizancjum utraciło kontrolę nad handlem na rzecz Wenecji i Genui i de facto stało się zależne od włoskich republik. Zamiast czerpać zyski z ceł, stało się ekonomicznym zakładnikiem faktorii, które drenowały zasoby regionu.

Przyczyny zewnętrzne

Faktyczny początek końca nastąpił w 1071 roku, gdy w bitwie pod Manzikertem Bizancjum utraciło Anatolię na rzecz Turków seldżuckich. Imperium utraciło wówczas wielki „rezerwuar” żywności i ludzi.

IV krucjata „złamała kręgosłup” państwa. Krzyżowcy nie tylko ograbili miasto z bogactw gromadzonych przez 900 lat, ale rozczłonkowali terytorium. Mimo odzyskania stolicy w 1261 roku, Bizancjum nigdy nie odzyskało integralności ani potęgi morskiej.

Decydujący cios wyprowadzili Turcy osmańscy, którzy, w przeciwieństwie do Seldżuków czy Arabów, stworzyli scentralizowane państwo z nowoczesną armią. Metodycznie odcinali Konstantynopol, zajmując najpierw Azję Mniejszą, a potem przenosząc się do Europy. W połowie XV wieku Konstantynopol był już tylko samotną wyspą w osmańskim morzu.

Nasz autor

Artur Białek

Dziennikarz i redaktor. Wcześniej związany z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o historii, kosmosie i przyrodzie, ale nie boi się żadnego tematu. Uwielbia podróżować, zwłaszcza rowerem na dystansach ultra. Zamiast wygodnego łóżka w hotelu, wybiera tarp i hamak. Prywatnie miłośnik literatury.
Reklama
Reklama
Reklama