Reklama

Region Dordogne w południowo zachodniej Francji to prawdziwe serce pradawnej sztuki jaskiniowej. Znajdują się tam tysiące malowideł naskalnych wykonanych tysiące lat temu. Poważny problem stanowi jednak precyzyjne określenie wieku tych pradziejowych arcydzieł. Naukowcy znaleźli na to sposób.

W poszukiwaniu węgla

Zespół badaczy pod kierunkiem prof. Iny Reiche z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS) opublikował właśnie na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „PNAS” ważny artykuł dotyczący wieku malowideł naskalnych z obszaru Dordogne. Przez długi czas panowało przekonanie, że tamtejsze malowidła wykonano wyłącznie z barwników mineralnych. Artyści mieli używać tlenków żelaza i manganu, które nadawały dziełom barwy czerwone, żółte i czarne.

Problem polega na tym, że minerały nie zawierają węgla drzewnego. A ich wydatowanie możliwe byłoby tylko w przypadku takiej organicznej domieszki. Dlatego badacze zaczęli wnikliwie analizować malowidła w ich poszukiwaniu.

Bardzo stare malowidła. Ale jak stare?

W regionie Drodogne znajduje się m.in. słynna jaskinia Lascaux, znana z przepięknie wykonanych wizerunków zwierząt. Ale podobnych grot jest więcej, dlatego obszar ten znalazł się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Wiek malowideł z reguły był określany na około 18 000–16 000 lat na podstawie analiz stylistycznych i porównania do innych wytworów sztuki paleolitycznej. Francuscy badacze postanowili zweryfikować to datowanie.

Nowe technologie przynoszą niespodziewane wyniki

Wszystko zmieniło się, gdy naukowcy zastosował nowoczesne metody obrazowania. Użyli spektroskopii odbiciowej (RIS) oraz spektroskopii Ramana. Ku zaskoczeniu wszystkich, urządzenia wykryły obecność węgla w niektórych malowidłach.

To była sensacja, ponieważ wcześniej sądzono, że w tym regionie nie używano węgla drzewnego jako składnika pradziejowej „farby”. Odkryty barwnik to prawdopodobnie pozostałości spalonego drewna, które idealnie nadaje się do badań radiowęglowych.

Byk i maska przemówiły

Mikroskopijne próbki barwnika pobrano w słynnej jaskini Font-de-Gaume. Badacze wybrali dwie figury zidentyfikowane jako wykonane z domieszką węgla.

Pierwszą jest żubr. Próbkę pobrano z jego głowy, z miejsca między rogami. Drugim obiektem jest malowidło określone jako maska. Z niej pobrano trzy próbki: z lewego oka oraz górnej i dolnej wargi. Archeolodzy podkreślają, że gołym okiem nie widać miejsca pobrania próbek, więc malowidła nie uległy zniszczeniu.

Z analiz fizykochemicznych (metodą radiowęglową) uzyskano prawdopodobne daty wykonania malowideł. Żubr ma ok. 13 tys. lat, a maska – 14–16 tys., co oznacza, że są nieco młodsze, niż do tej pory sądzono.

Przyszłość badań sztuki paleolitycznej

W ocenie autorów artykułu, to badanie to naukowy przełom w kwestii bardziej precyzyjnego datowania malowideł naskalnych z rejonu Dordogne. Są niemal pewni, że niewielka domieszka węgla znajduje się w innych malowidłach. Naukowcy zauważają, że węgiel drzewny był w czasach paleolitu materiałem wszechobecnym i łatwym do zdobycia, więc nie ma powodu, dla którego nie miałby być używany również w innych okolicznych jaskiniach.

Badanie to jest określane jako kamień milowy dla prehistorii w Dordogne, bo dostarcza pierwszych twardych dowodów eksperymentalnych na wiek tamtejszej sztuki naskalnej. Może to stać się standardem dla innych słynnych stanowisk paleolitycznych w tej części Francji.

Źródło: PNAS

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama