„Rewelacyjne znalezisko archeologiczne!”. Średniowieczny miecz wyciągnięty z Wisły obok Wronek
Czy to broń wojownika, a może element dawnego kultu? XI-wieczny miecz wyłowiony z Warty koło Wronek rozpala wyobraźnię historyków. Zabytek został uratowany dzięki czujności pana Mirosława Tucholskiego. Teraz trafił do konserwacji, a już niebawem znajdzie się na wystawie.

Susza jest dla dziedzictwa archeologicznego zarówno szansą, jak i zagrożeniem. Szansą ze względu na możliwość odkrycia wyłaniających z wody zabytków, ale zagrożeniem z powodu ryzyka uszkodzeń – wilgoć posiada właściwości konserwujące. Dzięki temu bardzo dobrze zachowały się relikty łużyckiej osady w Biskupinie.
Miecz w Warcie
We wtorek Muzeum Ziemi Wronieckiej poinformowało za pośrednictwem mediów społecznościowych o tym, że do tej placówki trafił miecz datowany na XI wiek.
„Rewelacyjne znalezisko archeologiczne! Uczciwy znalazca, Wronczanin p. Mirosław Tucholski, wydobył średniowieczny miecz z rzeki Warty na terenie naszej gminy. Po wstępnych oględzinach przedmiotu w muzeum, będący na miejscu archeolog p. Ryszarda Pietrzak, potwierdził oryginalność miecza i wydatował go na XI w.!” – napisali rozentuzjazmowani muzealnicy.
Informację o znalezisku przekazano, zgodnie z obowiązującym prawem, do Wojewódzkiego Wielkopolskiego Konserwatora Zabytków. Sam miecz, zgodnie z zaleceniami, odpowiednio zabezpieczono.
Jaka jest historia odnalezionej broni?
Miecz jest niestety anonimowy. „Czy należał do wojownika żyjącego w czasach wczesnego średniowiecza na naszych ziemiach, czy może został wyrzucony z łodzi płynącej Wartą w wyniku jakiegoś aktu kultu? Tego już się pewnie nie dowiemy…” – zastanawiają się muzealnicy. W ich ocenie ziemia wroniecka nadal chowa przed nami jeszcze wiele tajemnic.
Co dalej z mieczem?
Burmistrz Wronek Rafał Zimny zadeklarował zabezpieczenie środków finansowych na konserwację i opracowanie naukowe broni. W tym celu artefakt trafi do pracowni Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Muzealnicy pochwalili odpowiedzialną postawę znalazcy. Dzięki temu to niezwykłe znalezisko będzie można już za kilka miesięcy obejrzeć w Muzeum Ziemi Wronieckiej. „Dzięki p. Mirosławowi ten fascynujący zabytek będzie stanowił podstawę wielu prac naukowych, badawczych, lekcji muzealnych oraz niebywałą atrakcję turystyczną dla naszego miasta” – napisali w mediach społecznościowych.
To nie pierwsze takie znalezisko
Odkrycia mieczy w rzekach w ostatnich latach są coraz częstsze. W lipcu 2025 roku pisaliśmy o wędkarzu, który w Warszawie na wysokości Tarchomina wyciągnął średniowieczny miecz. Zabytek trafił do pracowni konserwatorskiej Państwowego Muzeum Archeologicznego.
Z kolei w 2024 roku w czasie pogłębiania Wisły we Włocławku wydobyto kolejny średniowieczny miecz. Mógł być na wyposażeniu wojownika wikińskiego, ale równie dobrze należeć do miejscowego możnowładcy w X wieku.
Jedno z największych w Polsce nagromadzenie średniowiecznej broni zatopione w wodzie zlokalizowano w jeziorze Lednica. W sumie na przestrzeni kilku dekad wydobyto olbrzymią „zbrojownię” – kolekcję militariów z czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego. To blisko 300 zabytków wśród których są topory, włócznie i miecze.
Źródło: Muzeum Ziemi Wronieckiej
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

