Reklama

Paderborn to urokliwe uniwersyteckie miasto położone we wschodniej części kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia. W 2024 roku prowadzono tam ratownicze badania archeologiczne, poprzedzające budowę nowej siedziby administracji miejskiej.

Naukowcy natrafili tam na pozostałości zabudowy z okresu nowożytnego, pod którymi ukryte były starsze struktury, w tym średniowieczne latryny. To właśnie w jednej z tych szczelnych, beztlenowych komór odnaleziono przedmiot, który stał się przedmiotem intensywnych badań. Eksperci właśnie podzielili się wynikami tych prac.

Latryna jako skarbnica wiedzy

Archeolodzy kopiący miasta i osady, bardzo cenią sobie odkrycia w postaci latryn. To jest dla nich prawdziwy strzał w dziesiątkę. I nie zawsze chodzi o to, że są w nich ciekawe zabytki, czasem wskazują wręcz kluczowe miejsca dla historii. Tak było w przypadku zlokalizowania królewskiej rezydencji w Anglii.

W Paderborn wilgotne, odcięte od dopływu powietrza środowisko idealnie zakonserwowało materiały organiczne, takie jak drewno, skóra i wosk, które w innych warunkach uległyby rozkładowi. W średniowiecznych latrynach w tym mieście archeolodzy natknęli się na fragmenty pasków, nóż, naczynia ceramiczne oraz luksusowe resztki jedwabnych tkanin, które mogły służyć jako średniowieczny odpowiednik papieru toaletowego.

Średniowieczny notatnik

Odnaleziony obiekt to mały notes datowana na XIII-XIV wiek. Składa się z dziesięciu stron, z których osiem jest dwustronnie pokrytych woskiem. Całość była chroniona przez skórzaną oprawę o wymiarach 10 x 7,5 cm, ozdobioną motywem lilii – to świadczy o tym, że zabytek pełnił ważną rolę. W tamtym okresie lilia symbolizowała czystość i władzę królewską.

Na stronach widać zapiski z różnych okresów
Na stronach widać zapiski z różnych okresów /Fot. LWL/ S. Brentführer

Notatnik był wielokrotnego użytki. Do notowania używano rylca (stylusa), którego płaska końcówka pozwalała na wymazywanie tekstu.

Fakt odnalezienia notatnika w latrynie może być wynikiem nieszczęśliwego wypadku, w którym cenny przedmiot po prostu wypadł właścicielowi w czasie korzystania z ustępu.

Notatnik pełen zapisków

Dr Sveva Gai, archeolożka miejski LWL w Paderborn uważa, że rozszyfrowany tekst dostarczy konkretnych informacji o autorze. – Kto zapisał ten zeszyt i jakiemu celowi służył? Wstępne założenia sugerują, że mógł to być kupiec z Paderborn, który notował transakcje handlowe i swoje myśli – uważa ekspertka. W jej ocenie nie byłoby to zaskakujące, bo kupcy byli ludźmi wykształconymi: w przeciwieństwie do większości ludzi potrafili zarówno czytać, jak i pisać.

Notatki mają charakter spontaniczny – tekst nanoszono w różnych kierunkach, co sugeruje robienie szybkich zapisków handlowych lub utrwalanie bieżących notatek w języku łacińskim.

Przyszłość unikatowego znaleziska

Mimo że prace nad transkrypcją i tłumaczeniem z łaciny na niemiecki wciąż trwają, odkrycie już teraz uznawane jest za jedyne takie w całej Nadrenii Północnej-Westfalii. Pozwala ono na bezpośredni wgląd w życie codzienne i kulturę piśmienniczą średniowiecznych elit.

Po zakończeniu żmudnych procesów konserwatorskich, notatnik stanie się częścią ekspozycji w Muzeum LWL w Paderborn, gdzie każdy będzie mógł zobaczyć ten niezwykły artefakt.

Źródło: LWL-Archäologie

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...