Reklama

Zachodnia Europa słynie ze spektakularnych malowideł naskalnych wykonanych przez pradziejowe społeczności przed nawet kilkudziesięcioma tysiącami lat. Jednak badania fizykochemiczne tej sztuki są trudne i najczęściej niewiele wnoszą.

Międzynarodowy zespół badaczy postanowił sprawdzić, czy dawne ludzkie DNA mogło przetrwać bezpośrednio na powierzchniach skalnych? Ekspertyzy przyniosły pozytywną odpowiedź, ale była ona jednak dla badaczy nieco zaskakująca. Wyniki opublikowano właśnie na łamach „Nature Communications”.

Nie tylko Altamira

Naukowcy objęli swoimi badaniami 11 jaskiń położonych na Półwyspie Iberyjskim, na terenie Hiszpanii i Portugalii. Jednych z kluczowych stanowisk w czasie analiz była słynna Altamira. W 1985 r. została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Pieczarę odkryto w drugiej połowie XIX wieku. Jest wypełniona malowidłami koni, jeleni, dłonie i różnymi zagadkowymi symbolami, które powstały między 36 000 a 13 000 lat temu.

Eksperci pobrali również próbki z jaskiń Covarón (Asturia), Maltravieso (Estremadura), a także jaskiń Cudón, Les Pedroses, Tebellín oraz La Lloseta. Wszystko posiadały zdobienia w postaci sztuki naskalnej.

– Wiemy, że część dzieł sztuki nanoszono na ściany jaskiń poprzez wydmuchiwanie lub rozcieranie pigmentu na powierzchni. Biorąc pod uwagę ogromną czułość współczesnych technik analizy kopalnego DNA, chcieliśmy sprawdzić, czy ten rodzaj kontaktu mógł pozostawić ślady DNA w sztuce naskalnej, co potencjalnie pozwoliłoby nam uzyskać profile genetyczne twórców tych dzieł – mówi Hipólito Collado Giraldo, archeolog i specjalista ds. sztuki naskalnej, który powołał do życia zespół badawczy First Art, który zajął się analizami.

Skąd pobrano próbki?

Naukowcy poddali analizie łącznie 120 próbek pobranych z różnych kontekstów archeologicznych. Skupili się na analizie próbek pigmentów w postaci ochry ze sztuki naskalnej (łącznie 24 panele), ale też „gołych” ścian jaskiń.

Naukowcy szukali dowodów na obecność ludzkiego materiału genetycznego, który mógł zostać pozostawiony na skałach poprzez bezpośredni kontakt. Mogły być to takie wydzieliny jak pot, ślina przy wydmuchiwaniu farby, dotyk lub materiał genetyczny osadzony pośrednio wraz z pyłem i wodą.

DNA zaklęte w skale

Spośród 120 pobranych próbek tylko pięć pobranych ze ścian dostarczyło autentycznego kopalnego ludzkiego mitochondrialnego DNA. Wykryto je na kalcytowej skorupie ze śladami pigmentu, która znajdowała się pod panelem z przedstawieniami naskalnymi w jaskini Escoural. Pozostałe próbki z ludzkim DNA – ku zaskoczeniu archeologów – pochodziły ze ścian nie pokrytych malowidłami. Miały to być próbki kontrolne.

Ludzkie DNA wykryto pondto w innych materiałach (nie pobrano ich ze ścian) badanych w tych samych lokalizacjach. Wszystkie 8 próbek osadów z jaskini Covarón zawierało pradziejowe ludzkie mtDNA, a w niektórych przypadkach było ono wyjątkowo obfite. Ślady ludzkiego DNA znaleziono również w osadach z jaskiń Altamira i Les Pedroses. Ludzkie DNA w trzech z tych próbek pochodzi głównie od kobiet, w jednej głównie od mężczyzn, a w przypadku jednej płeć pozostaje nieustalona.

Moment pobierania próbki ze ściany jaskini
Moment pobierania próbki ze ściany jaskini /Fot. © Alberto Martínez Villa

Dalsza analiza dwóch próbek z niedekorowanych ścian jaskini Covarón wykazała, że ich DNA należało do ludzi współczesnych anatomicznie, a analizy jądrowego DNA uplasowały ich w obrębie genetycznego klastra zachodnich łowców-zbieraczy.

– To badanie zasadniczo zmienia nasze myślenie o tym, gdzie można znaleźć kopalne DNA – mówi Matthias Meyer, paleogenetyk z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka.

– Byliśmy zaskoczeni, że kopalne DNA można wykryć nie tylko w próbkach zawierających pigment, ale także ze ścian jaskiń, które nie noszą widocznych śladów działalności człowieka w przeszłości. Możemy teraz zadać nowe pytania: kto dotykał tej ściany? Czy to był mężczyzna, czy kobieta? Do jakiej populacji należeli? Jak daleko pradziejowi ludzie zapuszczali się w głąb systemów jaskiniowych? – wylicza.

Co DNA mówi o twórcach sztuki naskalnej?

Wygląda na to, że powierzchnie pokryte pigmentem rzadko zatrzymują wystarczającą ilość DNA, by mogło ono przetrwać tysiące lat.

Pierwsza autorka publikacji Alba Bossoms Mesa, doktorantka w Instytucie Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku przyznaje, że badacze ciągle nie są w stanie bezpośrednio powiązać znalezionych śladów kopalnego ludzkiego DNA z procesem tworzenia sztuki naskalnej. Jednak to dzięki jej badaniom udało się uzyskać pierwszy dowód na przetrwanie ludzkiego DNA sprzed tysiącleci na ścianach jaskiń.

– To ekscytujące, że mogliśmy odkryć nowy sposób badania obecności ludzi w czasach prehistorycznych – podkreśla Mesa.

DNA z jaskiń. Co dalej?

Paleogenetyk Matthias Meyer stwierdził, że ściany jaskiń „są genetycznymi archiwami dawnej obecności ludzi.” – Kolejnym krokiem jest przetestowanie większej liczby stanowisk, stylów artystycznych i technik – zwłaszcza szablonów dłoni i sztuki figuratywnej w jaskiniach o dobrym stanie zachowania cząsteczek, na tyle, na ile pozwala na to małoinwazyjne pobieranie próbek – zapowiada.

Naukowcy liczą, że dzięki dalszym pracom być może uda się ustalić, kto stworzył przynajmniej niektóre dzieła sztuki jaskiniowej – i przypisać tożsamość genetyczną, artystom, którzy je powołali do życia.

Źródło: Nature Communications

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...