Kobiety nauczyły łowców i zbieraczy uprawy roli? Tak sugerują badania DNA w Zachodniej Europie
Rola kobiet w rozwoju rolnictwa w Europie okazała się większa, niż dotąd sądzono. Analiza kopalnego DNA z Belgii i Holandii pokazuje, że to właśnie one przekazywały wiedzę o uprawach i hodowli. Zmiany zachodziły powoli i bez gwałtownej wymiany ludności. To jeden z najciekawszych wniosków najnowszych badań genetycznych.

Europa od dawna była areną olbrzymich migracji. Jedną z nich była ta, która miała miejsce około 6500 lat p.n.e., kiedy z Anatolii zaczęli napływać pierwsi rolnicy. Przynieśli ze sobą udomowione zboża i zwierzęta hodowlane. To zjawisko nazywane jest neolityzacją.
Nie we wszystkich miejscach ten proces przebiegał szybko. Na przykład na obecnych terenach Polski pierwsze osady rolników pochodzą z już z drugiej połowy VI tysiąclecia p.n.e. Ale były w Europie enklawy, gdzie dawne społeczności łowiecko-zbierackie uchowały się zdecydowanie dłużej.
Kobiety jako ambasadorki nowej wiedzy
Analiza DNA ujawniła, że kiedy około 4500 lat p.n.e. rolnictwo dotarło do dzisiejszej Belgii i Holandii, nie wywołało ono genetycznego trzęsienia ziemi. Zamiast gwałtownej wymiany populacji, doszło do powolnego przenikania się dwóch grup – zastanej łowiecko-zbierackiej i imigrantów-rolników.
Kluczową rolę w tym procesie odegrały kobiety z rolniczych społeczności. Badania chromosomu X oraz mitochondrialnego DNA wykazały, że to imigrantki „wżeniały się” z lokalnie żyjącymi mężczyznami. W ten sposób – zdaniem naukowców – dzieliły się nie tylko swoimi genami, ale przede wszystkim bezcenną wiedzą na temat upraw i hodowli.
– Badanie to ujawniło również kluczową rolę, jaką kobiety odegrały w przekazywaniu wiedzy od napływających społeczności rolniczych lokalnym łowcom-zbieraczom. Dzięki badaniom kopalnego DNA możemy nie tylko odkryć przeszłość, ale także dać wyraz nieocenionej, choć często pomijanej roli, jaką kobiety odegrały w kształtowaniu ewolucji człowieka – skomentowała współautorka badania, dr Maria Pala z University of Huddersfield.
Powolne zmiany wśród łowców
W regionie dolnego Renu i Mozy wysoki poziom domieszki genetycznej od łowców-zbieraczy (wynoszący około 50%) utrzymywał się wyjątkowo długo, bo aż do końca neolitu, czyli do około 2500 r. p.n.e. Był to ewenement na skalę europejską, gdyż w innych częściach kontynentu geny te zostały znacznie szybciej zdominowane przez rolników.
Do takiego wniosku doszedł międzynarodowy zespół badaczy, który opublikował na ten temat artykuł w „Nature”. Kierował nimi prof. David Reich z Uniwersytetu Harvarda.
Genetyka oknem na pradziejowe relacje
W jaki sposób naukowcom udało się dojść do wniosków o dużej roli kobiet? Połączyli techniki archeologiczne, biologiczne i zaawansowane modelowanie statystyczne. Przeanalizowali dane genomowe 112 osób, które żyły w okresie od 8500 do 1700 r. p.n.e.
Dane te pochodziły ze szczątków ludzkich odkrytych w regionie dolnego Renu i Mozy, obejmującym dzisiejszą Belgię, Holandię oraz przyległe części Niemiec. Materiał badawczy obejmował zarówno nowo odkryte szczątki z wykopalisk w jaskiniach, jak i wcześniej opublikowane dane.
Jak wyglądały procedury laboratoryjne i pobieranie DNA?
Prace laboratoryjne przeprowadzono w sterylnych pomieszczeniach, aby uniknąć zanieczyszczenia próbek współczesnym DNA. Naukowcy pobierali proszek kostny z zębów i kości długich. Stosowano wolnoobrotowe wiercenie, aby zapobiec termicznemu uszkodzeniu DNA.
Zsekwencjonowano również genom mitochondrialny (dziedziczony w linii żeńskiej) oraz chromosom Y (w linii męskiej) i chromosom X.
Nie tylko badania genetyczne
Aby precyzyjnie osadzić dane genetyczne w czasie i kontekście kulturowym, naukowcy wykorzystali kilka narzędzi:
- Datowanie radiowęglowe. Wykonano 14 nowych pomiarów, aby potwierdzić wiek badanych osobników.
- Modelowanie qpAdm. To zaawansowane narzędzie statystyczne pozwoliło oszacować proporcje trzech głównych komponentów genetycznych (łowców-zbieraczy, wczesnych rolników i ludności stepowej) u każdej z badanych osób.
- Analiza IBD (Identity-by-Descent). Szukano długich wspólnych odcinków genomu między osobnikami. Pozwoliło to na wykrycie bliskich powiązań rodzinnych (nawet do dziesiątego stopnia pokrewieństwa) oraz dalekosiężnych kontaktów między populacjami oddalonymi o tysiące kilometrów.
Źródło: Nature
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

