Kamień nazębny zdradził dietę przodków. Czy owady były hitem na ich stołach?
Czy nasi przodkowie chętnie sięgali po insekty, jako źródło pożywienia? Naukowcy poznali odpowiedź dzięki analizie genetycznej kamienia nazębnego z kilkuset szczątków ludzi z różnych epok. Nie obyło się bez zaskoczeń. Ten temat rozpalił w ostatnim czasie debatę na temat tego, co jemy i będziemy spożywać w przyszłości.

Czy w obliczu zmian klimatycznych owady na stałe trafią na nasze talerze w miejsce mięsa pozyskiwanego ze zwierząt hodowlanych? W obliczu rosnącej populacji ludzkiej, która wkrótce może przekroczyć granice wydolności naszej planety, poszukiwanie alternatywnych źródeł białka stało się priorytetem. Obecnie około 35% powierzchni lądów zajmują uprawy rolnicze, co zagraża bioróżnorodności.
Tradycyjna hodowla zwierząt pochłania ogromne zasoby wody i przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych. Dlatego Organizacja Narodów Zjednoczonych promuje jadalne owady jako zrównoważoną alternatywę. Ich spożywanie w tropikach jest powszechne, ale społeczeństwa zachodnie podchodzą do niego z dużą rezerwą. To skłoniło naukowców do zbadania, czy nasi przodkowie faktycznie unikali owadów.
Archiwum ukryte w uśmiechu
Aby sprawdzić, co lądowało na stołach dawnych Europejczyków, zespół badawczy pod kierunkiem Manuela Piñero i Pabla Librado zastosował nowoczesne techniki metagenomiczne. Naukowcy przeanalizowali kamień nazębny – swoiste „biomolekularne archiwum” – pochodzący od 745 ludzi współczesnych (głównie dawnych mieszkańców Eurazji) oraz 18 neandertalczyków.
Porównano je z próbkami pobranymi od 96 małp człekokształtnych, o których wiadomo, że regularnie spożywają owady. Badania te miały na celu wykrycie DNA insektów, które mogło zachować się w osadzie na zębach przez tysiąclecia. Wnioski opublikowano na łamach czasopisma naukowego „Science Advances”.
Neandertalczyk kontra Homo sapiens
Wyniki analizy pokazały wyraźne różnice między gatunkami. Ślady DNA owadów w kamieniu nazębnym dawnych Europejczyków były niezwykle rzadkie – ich poziom był znacznie niższy niż u goryli czy szympansów.
Co ciekawe, neandertalczycy wykazywali znacznie wyższą obfitość DNA owadów, szczególnie muchówek. Sugeruje to, że mogli oni spożywać tusze zwierzęce zasiedlone przez larwy much. U ludzi współczesnych zamieszkujących Europę ślady te były jednak marginalne, co wskazuje na znikome znaczenie owadów w ich jadłospisie.
Przypadek, a nie kulinarny wybór
Większość wykrytych śladów DNA owadów u dawnych Europejczyków okazała się po prostu przypadkowa. Naukowcy zidentyfikowali gatunki związane z wilgotnym środowiskiem. Sugerują, że ludzie mogli połknąć insekty przypadkowo wraz z wodą pitną.
Inne ślady ich obecności w ludzkim DNA pochodziły od szkodników buszujących w magazynach. Wśród nich są wołki ryżowe, co sugeruje spożycie zanieczyszczonego zboża.
Genetyczna bariera przeciwko owadom
Kluczowym elementem badania była analiza genetyczna zdolności do trawienia chityny – głównego składnika pancerzy owadów. Naukowcy skupili się na genach kodujących enzymy trawienne: chitynazę kwaśną (CHIA) i chitobiazę (CTBS). Co udało się ustalić?
Warianty genów sprzyjające lepszemu trawieniu są powszechne w tropikach, gdzie owadów jest pod dostatkiem. Dane z genomów sprzed 9000 lat potwierdzają, że ta genetyczna predyspozycja do słabego trawienia chityny istniała u Europejczyków jeszcze przed upowszechnieniem się rolnictwa w czasach neolitu.
Dziedzictwo kulturowej niechęci
Badanie sugeruje, że nasza dzisiejsza niechęć do jedzenia owadów nie wynika tylko z uwarunkowań kulturowych czy religijnych, ale ma podłoże biologiczne. Niska zdolność do trawienia chityny u dawnych Europejczyków mogła zniechęcać ich do włączania insektów do diety. I dotyczy to również czasów niedoboru żywności.
Warto wskazać, że nowoczesne metody przetwarzania owadów, takie jak produkcja mączek, pozwalają na usunięcie chityny. Jednak historia ewolucyjna naszych przodków pokazuje, że Europa nigdy nie była kontynentem amatorów owadzich przysmaków. Czy wkrótce się to zmieni?
Źródło: Science Advances
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

