Reklama

Spis treści:

  1. Geografia i hydrologia cieśniny
  2. Hellespont w starożytnych wierzeniach
  3. Od Troi do Aleksandra
  4. Osmańskie twierdze
  5. Bitwa o Gallipoli
  6. Konwencja z Montreux

Cieśnina, która w starożytności była znana jako Hellespont, przez tysiąclecia uczyła ludzkość, że ten, kto panuje nad wodą, panuje nad losem narodów. Dziś, zamiast dzielić, Dardanele coraz częściej łączą – prawem i wspólną pamięcią o historii.

Geografia i hydrologia cieśniny

Dardanele to korytarz wodny o długości około 61 kilometrów, którego szerokość waha się od zaledwie 1,2 kilometra w najwęższym punkcie (zwanym „The Narrows”) do ok. 6 kilometrów na najszerszych odcinkach. Średnia głębokość to około 55 m, jednak w centralnych partiach, dno opada do ponad 100 m poniżej poziomu morza. Ta specyficzna rynna tektoniczna jest jedynym naturalnym połączeniem między Morzem Egejskim a Morzem Marmara, co czyni ją kluczowym elementem globalnego systemu żeglugowego.

Niezwykłym zjawiskiem, o którym nie sposób nie wspomnieć, jest dwuwarstwowy system prądów Dardaneli, mający ogromne znaczenie dla nawigacji. Powstaje on w wyniku różnic w zasoleniu i gęstości wód między basenem Morza Czarnego a Morzem Śródziemnym.

Warstwa powierzchniowa, niosąca lżejszą i mniej słoną wodę pochodzącą z Morza Czarnego, która napływa przez Bosfor do Morza Marmara, płynie następnie przez Dardanele w kierunku południowo-zachodnim ku Morzu Egejskiemu. Pod nią, na większych głębokościach, przemieszcza się prąd kompensacyjny o wyższym zasoleniu. Niesie on gęstsze wody śródziemnomorskie z Morza Egejskiego w przeciwnym kierunku – ku Morzu Marmara, a dalej w stronę Morza Czarnego. Te przeciwbieżne warstwy przepływu, dodatkowo modyfikowane przez ukształtowanie brzegów i lokalne wiatry, od wieków stanowiły wyzwanie dla żeglarzy.

Hellespont w starożytnych wierzeniach

Nazwa „Hellespont”, którą Dardanele nosiły przez większą część swojej historii, jest głęboko zakorzeniona w greckiej mitologii. Według legendy, wywodzi się ona od imienia mitycznej księżniczki Helle, córki króla Atamasa z Beocji. Wraz ze swoim bratem, Phrixusem, miała uciec przed gniewem swojej macochy, Ino, na grzbiecie cudownego barana o złotym runie, wysłanego przez ich matkę, boginię chmur Nephele.

Podczas lotu nad cieśniną, Helle straciła równowagę, spadła do wody i utonęła, dając tym samym nazwę („Morze Helle”) akwenowi, który stał się jej grobem. Phrixus zdołał dotrzeć do Kolchidy, gdzie złote runo stało się później celem wyprawy Jazona i Argonautów.

Warto wspomnieć, że Dardanele są również tłem dla jednej z najbardziej romantycznych i tragicznych opowieści o miłości – mitu o Hero i Leandrze. Hero była kapłanką bogini Afrodyty mieszkającą w wieży w Sestos na europejskim brzegu. Z kolei Leander żył w Abydos po stronie azjatyckiej. Zafascynowani sobą, zawarli układ – każdej nocy Leander przepływał wpław wzburzoną cieśninę, kierując się światłem lampy wystawianej przez Hero w oknie wieży. Ten nocny rytuał trwał przez całe lato, dopóki zimowy sztorm nie zgasił światła lampy. Leander stracił orientację w mroku i utonął, a jego ciało fale wyrzuciły u stóp wieży Hero. Widząc martwego ukochanego, kapłanka rzuciła się z wieży, wybierając śmierć u jego boku. Ten mit nie tylko zainspirował rzesze poetów, od Owidiusza po Byrona, ale stał się podwaliną pod współczesne tradycje pływackie w tym regionie.

Od Troi do Aleksandra

Strategiczna lokalizacja Dardaneli sprawiła, że od najwcześniejszych wieków były one obiektem zakusów różnych sił. U wejścia do cieśniny, na azjatyckim brzegu, wznosiła się Troja. Miasto to przez stulecia czerpało zyski z kontroli handlu morskiego. Ze względu na silne prądy i przeciwne wiatry, statki płynące w stronę Morza Czarnego często musiały tygodniami czekać w porcie na sprzyjające warunki. Trojanie mogli dzięki temu nakładać wysokie cła i opłaty za zaopatrzenie.

W 480 roku p.n.e. perski król Kserkses I, planując inwazję na Grecję, rozkazał zbudować dwa gigantyczne mosty pontonowe w rejonie Abydos. Gdy pierwszy most został zniszczony przez burzę, władca w przypływie gniewu rozkazał wychłostać morze 300 batami i wrzucić do niego kajdany, by ukarać żywioł za nieposłuszeństwo wobec woli boskiego monarchy. Ostatecznie Persom udało się spiąć oba brzegi łańcuchem statków, co pozwoliło setkom tysięcy żołnierzy wkroczyć do Europy.

W drugą stronę, w 334 roku p.n.e., przeprawił się Aleksander Wielki, rozpoczynając podbój Azji. Według przekazów król macedoński jako pierwszy wyskoczył z łodzi na azjatycki brzeg, rzucając włócznię w ziemię i ogłaszając, że przyjmuje Azję jako dar od bogów wywalczony orężem.

Osmańskie twierdze

Wraz z upadkiem Bizancjum i wzrostem potęgi Imperium Osmańskiego, Dardanele zyskały status najważniejszej linii obrony Stambułu. Mehmed II Zdobywca, świadomy zagrożenia płynącego z zachodu, w nakazał wzniesienie dwóch potężnych twierdz w najwęższym punkcie cieśniny – Çimenlik (wybudowana w 1452 roku na brzegu azjatyckim) i Kilitbahir (wybudowana w 1463 roku na brzegu europejskim). Druga z wymienionych, której nazwa oznacza „blokada morza”, miała kształt trójlistnej koniczyny, a jej mury zaprojektowano tak, by wytrzymały ostrzał artyleryjski ówczesnych okrętów.

W późniejszych wiekach system obronny był systematycznie modernizowany. W XIX stuleciu wzniesiono redutę Namazgah. Jeden z najnowocześniejszych wówczas bastionów był wyposażonym w ciężkie działa dalekiego zasięgu. Fortyfikacje te, rozsiane wzdłuż obu brzegów, tworzyły niemal niemożliwą do przebycia barierę.

Bitwa o Gallipoli

Jeden z najdramatyczniejszych rozdziałów w historii cieśniny został otwarty podczas I wojny światowej. Winston Churchill opracował plan szybkiego zakończenia konfliktu. Jego koncepcja zakładała sforsowanie Dardaneli przez flotę sprzymierzonych, zajęcie Stambułu i połączenie się z siłami rosyjskimi na Morzu Czarnym. Operacja rozpoczęła się 18 marca 1915 roku od zmasowanego ataku brytyjsko-francuskiej floty na fortyfikacje cieśniny.

Turcy dysponowali jednak skuteczną obroną. Pod osłoną nocy, stawiacz min „Nusret” ułożył wzdłuż brzegu pole minowe, które stało się zgubą dla pancerników Ententy. Jednostki HMS „Ocean”, HMS „Irresistible” i francuski „Bouvet” zatonęły, a kilka innych zostało poważnie uszkodzonych, co zmusiło flotę aliancką do odwrotu.

Porażka na morzu doprowadziła do krwawej operacji lądowej na półwyspie Gallipoli, która trwała osiem miesięcy i kosztowała życie ok. 130–140 tys. żołnierzy po obu stronach. To właśnie w tamtejszych okopach narodził się autorytet Mustafy Kemala, który dzięki swojej determinacji i odwadze zyskał miano zbawcy narodu, co później pozwoliło mu na proklamowanie Republiki Turcji.

Konwencja z Montreux

Współczesny status Dardaneli jest regulowany mocą prawa międzynarodowego. Kluczowym dokumentem jest Konwencja z Montreux z 1936 roku, która po burzliwych latach po I wojnie światowej przywróciła Turcji pełną suwerenność nad jej wodami terytorialnymi w rejonie cieśnin. Dokument ten łączy zasadę swobody żeglugi handlowej z rygorystycznymi ograniczeniami dla okrętów wojennych, szczególnie dla tych, które należą do państw spoza basenu Morza Czarnego.

W czasie pokoju statki handlowe wszystkich bander cieszą się pełną wolnością przejścia. Jednak przejście okrętów wojennych wymaga uprzedniej notyfikacji, a ich tonaż i czas przebywania na Morzu Czarnym są ściśle limitowane.

Nasz autor

Artur Białek

Współpracownik National-Geographic.pl. Wcześniej związany m.in. z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. Pisał dla tytułów takich jak: „Kulisy Powiatu”, „AndroidNow” (gdzie pełnił także funkcję redaktora naczelnego) i „Bezpieczna Podróż”. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale bardziej z przypadku niż zamiłowania. Jego największą pasją są podróże, zwłaszcza do miejsc wysokich, stromych i skalistych. Niewiele brakuje mu do zdobycia Korony Gór Polski, ale jego ambicje sięgają dalej. Lepiej niż w otoczeniu betonu i wielkopłytowej zabudowy czuje się wśród drzew i gór, które są jego największą miłością (zaraz obok ekosystemów leśnych), a obiektyw jego aparatu woli architekturę zabytkową niż nowoczesną. Najbardziej interesuje go historia współczesna, jako ta najlepiej poznana i pozostawiająca najmniej znaków zapytania. Wszystkie zwierzęta uważa za równorzędnych mieszkańców Ziemi. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, w „National-Geographic.pl” pisze przede wszystkim o przyrodzie i historii. Zagorzały przeciwnik betonozy. Prywatnie opiekun dwóch wspaniałych gryzoni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...