Co pili mieszkańcy Podlasia 4500 lat temu? W skorupach ceramicznych odkryto ślady alkoholu
Czy mieszkańcy dzisiejszego Podlasia 4500 lat temu warzyli piwo? Najnowsze analizy naczyń ceramicznych z Supraśla ujawniają obecność substancji, które mogły wprawiać naszych przodków w stan euforii podczas dawno zapomnianych obrzędów.

Zdolność do metabolizowania etanolu towarzyszy naszym przodkom od około 10 milionów lat, kiedy to wczesne hominidy zaczęły spożywać sfermentowane owoce. Jednak przejście od przypadkowej konsumpcji do świadomej produkcji alkoholu nastąpiło znacznie później i było ściśle powiązane z rewolucją neolityczną.
Jeśli chodzi o napoje z procentami spożywane w Europie były to długo tylko wina owocowe, miody pitne i proste piwa. Przez lata badacze zastanawiali się, kiedy te innowacje dotarły na tereny dzisiejszej Polski północno-wschodniej, gdzie społeczności łowiecko-zbierackie długo opierały się rolniczym nowinkom.
Pradawne rytuału w Supraślu
Głównym obiektem badań były znaleziska z Supraśla, datowane na około 4500 lat, a więc czasy, gdy w Egipcie wzniesiono piramidę Cheopsa. Odkryto tam depozyty rytualne związane ze społecznościami określanymi przez archeologów jako kultura pucharów dzwonowatych.
Odkrycia te są unikatowe, ponieważ przesuwają znaną granicę wpływów tej kultury daleko na północny wschód Polski. Analizie poddano fragmenty 13 naczyń, w tym charakterystyczne puchary, misy oraz naczynia zasobowe. Badacze chcieli sprawdzić, czy polskie egzemplarze również służyły do celów obrzędowych związanych z piciem alkoholu – tego dowiedli inni badacze analizujący artefaktu z zachodniej części kontynentu. Wnioski opublikowano na łamach „Archaeometry” i opisano na łamach Archeowieści.
Naczynia, które „pamiętają” zawartość
Badanie substancji, które dosłownie wyparowały tysiące lat temu, jest ogromnym wyzwaniem badawczym. Kluczem do sukcesu okazała się wysoka porowatość pradziejowych naczyń ceramicznych, która wchłaniała resztki pożywienia i napojów w swoją strukturę.
Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Politechniki Łódzkiej wykorzystali metodę chromatografii gazowej sprzężonej ze spektrometrią mas (GC-MS). Pozwala ona na identyfikację kwasów tłuszczowych oraz biomarkerów archeologicznych specyficznych dla konkretnych rodzajów żywności. Dzięki temu mariażowi archeologii z chemią możliwe stało się wykrycie śladów niewidocznych gołym okiem.
Chemiczny odcisk palca fermentacji
Wyniki analiz laboratoryjnych okazały się jednoznaczne: 9 z 13 badanych naczyń miało kontakt z alkoholem. Badacze zidentyfikowali kwasy: mlekowy, octowy i lewulinowy, które są produktami ubocznymi fermentacji prowadzonej przez drożdże i bakterie.
Wykryto również biomarkery typowe dla zbóż, takich jak pszenica i jęczmień oraz owoców. Co ciekawe, w próbkach znaleziono także ślady żywic drzewnych, które mogły służyć jako środek konserwujący lub aromatyczny. Większość badanych pozostałości była pochodzenia roślinnego, choć w niektórych naczyniach odkryto też ślady produktów zwierzęcych.
Pomocniczą role w sformułowaniu wniosków pełniła archeologia eksperymentalna, czyli eksperymenty terenowe. Przeprowadzone je w Muzeum Dawnych Słowian. Pozwoliły na praktyczne sprawdzenie etapów wytwarzania pradziejowych trunków.
Nordic Grog na polskim Podlasiu
Ówczesny alkohol nie przypominał dzisiejszego czystego piwa, lecz był mętny i wielosmakowy. Naukowcy sugerują, że mógł to być rodzaj nordic groga – hybrydowego napoju łączącego sfermentowane zboża, miód i lokalne owoce. Obecność waniliny w ponad połowie próbek jest szczególnie istotna, gdyż może ona wskazywać na proces słodowania ziarna lub poddawanie go wysokim temperaturom.
Zdaniem badaczy takie napoje pełniły nie tylko rolę odurzającą, ale miały sprzyjać integracji społecznej. Warto wspomnieć, że według najnowszych badań nawet najmniejsze ilości pitego alkoholu szkodzą zdrowiu.
Więcej niż napój. Sieci powiązań i tradycja
Badanie to rzuca nowe światło na gospodarkę dawnych mieszkańców regionu, ponieważ społeczności z rejonu dzisiejszego Supraśla nie uprawiały wówczas zbóż na szeroką skalę. Surowce do produkcji alkoholu musiały być zatem importowane, prawdopodobnie drogą wodną z Kujaw lub ziemi chełmińskiej.
Alkohol był kluczowym elementem obrzędów, co potwierdza rytualny kontekst depozycji naczyń w ziemi. Co więcej, tradycja ta okazała się trwała – podobne ślady chemiczne znaleziono w naczyniu z późniejszej wczesnej epoki brązu. A co najważniejsze – odkrycia z Supraśla stanowią najstarsze chemiczne dowody na spożywanie sfermentowanych trunków w tej części Europy.
Źródła: Archeowieści, Archaeometry
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

