Asyryjska „Gra o Tron”. Odkryto imiona władców wymazanych z oficjalnych kronik
Naukowcy byli do tej pory przekonani, że znają niemal pełną listę asyryjskich władców starożytnego Bliskiego Wschodu. Tymczasem udało się im zidentyfikować trzech „nowych” królów. Ich istnienie dowodzi, że droga ku władzy w Asyrii była krwawa i skomplikowana, podobnie jak w serialowej „Grze o tron”.

Asyria była królestwem w północnej Mezopotamii – to obszar dzisiejszego północnego Iraku i południowo-wschodniej Turcji. Była początkowo zależna od Babilonii, a później królestwa Mitanni.
Jako niepodległe państwo wykrystalizowała się w XIV wieku p.n.e., a w okresie późniejszym stała się główną potęgą w Mezopotamii i w regionie. Asyryjscy królowie rozpoczęli silną ekspansję w IX wieku p.n.e. Do VII wieku p.n.e. jej władcy – wśród nich Sargon II, Sancheryb i Asarhaddon – zjednoczyli pod swoimi rządami większość Bliskiego Wschodu, od Egiptu po Zatokę Perską. Państwo upadło w VII wieku p.n.e.
Przez ponad sto lat naukowcy byli przekonani, że lista władców okresu nowoasyryjskiego (ok. 1000–609 p.n.e.) jest stabilna i kompletna. Kluczowym narzędziem dla historyków była Asyryjska lista królów, którą uznawano za rzetelne przedstawienie sukcesji królów. Teraz okazało się, że się pomylili.
Mit idealnej sukcesji
Najnowsze badania Alexandra Johannes Edmondsa z Universität Münster i Eckarta Frahma z Yale University ukazują nieznane fakty dotyczące władców Asyrii. W czasopiśmie „Journal of Cuneiform Studies” dowodzą, że Asyryjska lista królów nie jest bezstronnym dokumentem historycznym, lecz starannie zredagowanym tekstem, który miał legitymizować aktualnie panujących władców.
Ich analiza wykazała, że z listy celowo usuwano królów panujących krótko, uzurpatorów lub tych, których rządy nie pasowały do wyidealizowanej wizji ciągłości władzy. Naukowcy zidentyfikowali trzy przypadki władców, którzy realnie sprawowali władzę w Aszur, ale zostali skazani na zapomnienie. Oto trzech z nich:
Tiglath-pileser. Król zrodzony z mroku
Pierwszym z odkrytych władców jest Tiglath-pileser, który ogłosił się królem w 763 r. p.n.e. Jego bunt zbiegł się z dramatycznym zaćmieniem słońca, które w asyryjskiej tradycji było skrajnie niepomyślną wróżbą dla urzędującego monarchy.
Korzystając z chaosu, zbuntowany syn dawnego króla przejął religijne serce imperium – miasto Aszur. Choć jego rządy trwały krótko i zakończyły się stłumieniem rebelii przez siły prawowitego króla, ślady jego działalności przetrwały na tabliczkach z nadaniami ziemi.
Skuty Shalmaneser
Drugim zapomnianym monarchą jest Shalmaneser, który panował krótko między 747 a 745 r. p.n.e. Dowodem na jego istnienie jest m.in. stela z Tell ˁAbṭa, na której imię „Shalmaneser” zostało celowo nadpisane imieniem jego następcy, Tiglath-pilesera III.
To klasyczny przykład damnatio memoriae – potępienia pamięci, mającego na celu usunięcie rywala z historii. Badania sugerują, że ten krótko panujący władca padł ofiarą przewrotu wojskowego, a jego imię przetrwało jedynie w greckich przekazach Kanonu Ptolemeusza jako dziwny anachronizm. Warto wspomnieć, że damnatio memoriae dosięgło również słynną Hatszpesut, której imiona były skuwane na polecenie jej następcy.
Aššur-uballiṭ i jego powrót z niebytu
Najwcześniejszym z odkrytych królów jest Aššur-uballiṭ, panujący ok. 912 r. p.n.e. Wspomina o nim inskrypcja na rytualnym naczyniu, gdzie figuruje jako jeden z „królewskich przodków” dokonujących renowacji. Jego panowanie prawdopodobnie przerwał brutalny uzurpator Adad-nārārī II, który nie tylko wymazał go z list królów, ale też kazał zbezcześcić jego posąg, przerabiając go na stelę upamiętniającą własne rządy.
Nowy obraz asyryjskiej historii
Wyniki tych badań zmieniają nasze postrzeganie Asyrii jako monolitu. Historia imperium okazuje się znacznie bardziej złożona i pełna walk pomiędzy frakcjami, co przypomina krwawy scenariusz „Gry o Tron”.
„Z naszych ustaleń wynika, że wczesna historia polityczna okresu nowoasyryjskiego była znacznie bardziej burzliwa, ale i ciekawsza, niż dotychczas uważano. Dramatyczne kryzysy sukcesyjne z późnego okresu nowoasyryjskiego nie stanowiły wyjątku, lecz odzwierciedlały utrwaloną asyryjską rzeczywistość polityczną, rozgrywającą się wówczas na ogromnej, imperialnej scenie politycznej” – podsumowują naukowcy. Nowa analiza co prawda nie rewolucjonizuje chronologii nowoasyryjskiej, to ją ewidentnie uzupełnia i zmusza badaczy do ponownej analizy już dostępnych źródeł.
Źródło: Journal of Cuneiform Studies
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

