Archeolodzy zidentyfikowali kaukaskie menu sprzed 5 tysięcy lat. Ludzie pili wino z żywicą
Co jedli ludzie na Kaukazie prawie 5000 lat temu? Międzynarodowy zespół naukowców zbadał pradziejowe naczynia z terenu dzisiejszego Azerbejdżanu. Badacze zidentyfikowali menu pełne serów, wina i owoców. To badanie zmienia naszą wiedzę o dawnych tradycjach kulinarnych.

Kultura kuro-arakska, nazwana od dwóch głównych rzek regionu, od lat fascynuje badaczy zachodniej Azji. Powstała w połowie IV tysiąclecia p.n.e. i rozprzestrzeniła się na ogromne obszary Kaukazu Południowego, Anatolii i Iranu.
W przeciwieństwie do współczesnych jej miast Mezopotamii, opierała się na małych, rodzinnych wspólnotach o egalitarnym charakterze. Mieszkańcy tych osad żyli w domach z glinianej cegły, skupionych wokół centralnych palenisk. Do tej pory dieta tych społeczności nie była znana archeologom, mimo że ci odkryli tysiące skorup ceramicznych na stanowiskach archeologicznych.
Nawyki żywieniowe sprzed tysięcy lat
Przedstawiciele społeczności kultury kuro-arakskiej byli niepiśmienni, dlatego trudno było poznać ich menu. Międzynarodowy zespół, w skład którego weszli badacze z uniwersytetów w Bonn i Bari oraz eksperci z Azerbejdżanu, Austrii i Francji, zastosował zaawansowane techniki chemiczne do analizy naczyń ceramicznych.
– Zbadaliśmy szerokie spektrum dowodów materialnych w celu rekonstrukcji nawyków żywieniowych i praktyk kulinarnych kultury Kura-Araks – wyjaśnia prof. Maxime Rageot, archeolog biomolekularny z Uniwersytetu w Bonn. Choć archeolodzy od dawna badali charakterystyczną ceramikę społeczności kuro-arakskiej, ich nawyki żywieniowe pozostawały zagadką. Kluczem do jej rozwiązania stały się wykopaliska w Qaraçinar w Azerbejdżanie, prowadzone w latach 2019–2024.
Naukowcy wzięli na warsztat łącznie ponad 50 naczyń. Poszukiwali molekuł uwięzionych w porowatej ceramice. Wykorzystano chromatografię gazową i spektrometrię mas (GC-MS), aby zidentyfikować resztki tłuszczów, olejów i kwasów. Wyniki tych analiz, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „PNAS”, dostarczyły solidnych danych na temat tego, co dokładnie trafiało na kaukaskie stoły między 2800 a 2600 rokiem p.n.e.
Fundamenty kuchni: nabiał i mięso
Badania wykazały, że dieta kultury kuro-arakskiej była wyjątkowo pożywna i oparta na produktach zwierzęcych. Dominowały w niej tłuszcze przeżuwaczy, pochodzące głównie od owiec i bydła. – Zróżnicowana kuchnia była dostępna dla wszystkich w społeczeństwie o mało zróżnicowanej hierarchii społecznej – podkreśla pierwszy autor badania prof. Maxime Rageot, archeolog biomolekularny z Uniwersytetu w Bonn.
Naukowcy odkryli liczne ślady produktów mlecznych, co sugeruje, że mieszkańcy potrafili już przetwarzać mleko – produkowali sery. Zidentyfikowano również markery obróbki termicznej, co oznacza, że jedzenie było regularnie gotowane lub smażone w ceramicznych garnkach.
Wino dla wszystkich, nie tylko dla elit
Jednym z najważniejszych odkryć było potwierdzenie obecności produktów z winogron. Kaukaz od dawna uchodził za kolebkę winiarstwa, a te badania dostarczyły bezpośrednich dowodów molekularnych na spożywanie napojów winnych.
Co ciekawe, wino nie było tam towarem luksusowym zarezerwowanym dla najbogatszych, jak miało to miejsce w Mezopotamii. W egalitarnym społeczeństwie kultury kuro-arakskiej był to produkt lokalny i powszechnie dostępny. Naukowcy odkryli również, że napoje te bywały aromatyzowane żywicą drzew iglastych, co mogło poprawiać ich smak lub służyło jako środek konserwujący. Przypomina to współczesną grecką retsinę.
Egzotyczne proso i dalekie szlaki
Badanie w Qaraçinar przyniosło jeszcze jedną intrygującą informację. Wykryto obecność prosa w jednym z naczyń. Proso w tym okresie było uprawiane głównie w Azji Środkowej i dotychczas nie notowano go tak wcześnie na terenach Kaukazu. Niedawno pisaliśmy o roli prosa w polskich pradziejach.
To odkrycie sugeruje, że mieszkańcy regionu nie byli odizolowani, lecz uczestniczyli w dalekosiężnych wymianach. Choć wśród szczątków botanicznych z samego stanowiska archeologicznego nie znaleziono ziaren prosa, ślady chemiczne w naczyniu są dowodem na jego obecność.
Źródło: PNAS
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

