Archeolodzy przebadali willę cesarzowej Rzymu. Oto spektakularne znaleziska z czasów wybuchu Wezuwiusza
Nieznane dotąd freski, ogrody i pomieszczenia ukryte za grubymi warstwami wulkanicznego pyłu odkryli archeolodzy nie w słynnych Pompejach, ale w pobliskim starożytnym mieście Oplontis. Znalezisk dokonano w olbrzymiej willi należącej do żony słynnego cesarza Nerona.

W sierpniu 79 roku n.e. wulkan Wezuwiusz spalił i przysypał grubą warstwą popiołów zarówno znane wszystkim pasjonatom historii starożytne Pompeje, jak i pobliskie Herkulanum oraz Stabie. Jeszcze mniej znaną miejscowością, która uległa zagładzie było Oplontis.
Dom badany od dziesiątków lat
Włoscy archeolodzy poinformowali właśnie o nowych wynikach wykopalisk w obrębie Willi Poppei. Należała do Poppei Sabiny (30–65 r. n.e.), która była drugą żoną cesarza Nerona. Zasłynęła ze swojej urody.
Poppea Sabina miała swoją własną willę w Oplontis. Nowoczesne badania tego kompleksu rozpoczęły się w 1964 roku, kiedy ruszyły systematyczne i zakrojone na szeroką skalę wykopaliska. Przez kolejne dekady naukowcy cierpliwie wydzierali wulkanicznym osadom kolejne fragmenty tej gigantycznej rezydencji. Teraz badacze podsumowali wykopaliska prowadzone w 2025 roku.
Potężny kompleks zdradza tajemnice
Willa Poppei w Oplontis była potężną rezydencja o charakterze imperialnym, której skala i przepych dorównywały najważniejszym budowlom starożytnego Rzymu. Najnowsze badania archeologiczne dowiodły, że obiekt jest znacznie większy, niż dotychczas sądzono.
W ubiegłym roku archeolodzy skupili się na zachodniej części rezydencji, która przebiega wzdłuż współczesnej drogi Via dei Sepolcri. Głównym celem jest ochrona cennych struktur przed wilgocią i niszczeniem. Badacze chcą też dokładnie zrozumieć, jak wyglądał układ pomieszczeń przed katastrofą. Dyrektor Parku Archeologicznego w Pompejach Gabriel Zuchtriegel wyjaśnia, że wiele aspektów planu willi pozostawało dotąd niepewnych.
Pawica i stary głupiec na ścianie
Prawdziwą sensacją okazało się odsłonięcie tzw. salonu maski teatralnej i pawia. Pomieszczenie to zachwyca wyrafinowanymi dekoracjami w drugim stylu pompejańskim. Na ścianach archeolodzy odsłonili postać ptaka, a konkretnie – pawicy. Jest ona idealnym, lustrzanym odbiciem pawia odkrytego wcześniej w innej części pokoju.
Obok ptaków wyłoniła się maska przedstawiająca Pappusa. W starożytnych farsach był to trzęsący się starzec, który zawsze stawał się obiektem drwin. Jego komediowa postać stanowi ciekawy kontrast dla innych masek nawiązujących do tragedii.
Odnaleziono też fragmenty fresku ze złotym trójnogiem wpisanym w okrąg. Detale te pokazują, że rzymscy artyści operowali barwami o niezwykłej intensywności.
Nieznane pokoje i drzewa odlane w gipsie
Wyniki prac pokazują, że willa była znacznie większa, niż wcześniej sądzono. Archeolodzy zidentyfikowali cztery nieznane do tej pory pomieszczenia. Dzięki temu łączna liczba pokoi w rezydencji wzrosła do 103. Jedno z nowo odkrytych wnętrz posiada absydę. Prawdopodobnie należało do luksusowego kompleksu łaźni.
W jednym z pomieszczeń prace malarskie wyglądają na nagle przerwane, jakby robotnicy uciekli w popłochu przed wybuchem wulkanu. Być może jest to świadectwo wybuchu Wezuwiusza w 79 roku n.e.
Naukowcy zbadali też otoczenie willi za pomocą techniki odlewów gipsowych. Pozwoliło to odtworzyć kształty drzew, które niegdyś zdobiły tutejszy ogród. Rośliny te tworzyły precyzyjny wzór, który naśladował architektoniczną linię kolumn. Prawdopodobnie były to drzewa oliwne, podobne do tych znalezionych w sąsiednich sektorach wykopalisk.
Źródło: Park Archeologiczny w Pompejach
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

