Słowianie, którzy zamieszkiwali polskie ziemie przed przyjęciem chrztu przez Mieszka w 966 roku, byli ludem rolniczym, który szanował i wielbił przyrodę. Do tego stopnia, że ich kalendarz i wierzenia były jej podporządkowane. Chrześcijanie nazywali ich wówczas poganami. Z resztą jak wszystkich, którzy wierzyli w innych Bogów. Wiara Słowian była bowiem politeistyczna. Większość z bóstw była swoistą personifikacją zjawisk i żywiołów natury. Tak Swarożyc był bogiem ognia, a dadźbóg - słońca. Dziewanna była boginią dzikiej przyrody, księżyca i łowów, a Marzanna uosabiała wegetację, śmierć i zimę. Dla Słowian bogami naczelnymi był Perun, władca gromowładny i Weles, który panował nad podziemiami. Jednak nie o różnicę w wierzeniach tu chodzi, lecz podobieństwa tradycji. A tych jest wiele. Dawni Słowianie również kolędowali, żeby życzyć innym rolnikom pomyślności w Nowym Roku. Obchodzili również Śmigus-Dyngus, jako pożegnanie zimy i przywitanie wiosny. Co więcej, nasi przodkowie praktykowali święto, które do złudzenia przypomina Boże Narodzenie, drugie po Wielkanocy najważniejsze święto Chrześcijan.

Szczodre Gody

Ponieważ Słowianie zajmowali się rolnictwem, byli uważnymi obserwatorami pogody, natury i kosmosu. Zwracali uwagę na to, jak przyroda wpływa na ich życie. Chociaż (prawdopodobnie) nie znali się na fizyce i astronomii, to z uwagą i pokorą patrzyli w niebo. Na tej podstawie potrafili zidentyfikować niektóre gwiazdy i planety oraz określić ich położenie na niebie i dopasować to do cyklu rocznego. W zależności od pory roku, składali modły różnym bóstwom i dziękowali im za dary ziemi, wody i światła.

Rok obrzędowy dawnych Słowian rozpoczynał się 21 grudnia. Celebrowano w ten sposób przesilenie zimowe i zwycięstwo dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Nasi przodkowie radowali się wtedy, ponieważ od tego momentu dni stawały się dłuższe i cieplejsze. Właśnie wtedy rozpoczynało się świętowanie Szczodrych Godów, zwanych również jako Godowe Święto. Pierwszym punktem obchodów była Szczodry Wieczór w nocy z 21 na 22 grudnia. Jedzono wtedy 12 różnych potraw, które symbolizowały 12 miesięcy w roku. W tym dniu rozpoczynano również wróżby na kolejny rok. Ważnym bogiem w tym czasie był Weles, który był opiekunem bogactwa i magii. Ludzie w tym czasie dzielili się chlebem. Z siana lub słomy pod nakryciami robiono przepowiednie. Każdy losował słomkę, a im ładniejsza i dłuższa była słomka, tym lepszy miał być następny rok. Dawano sobie również drobne podarunki – najczęściej były to orzechy i jabłka, ale także drożdżowe placki, które nazywano "szczodrakami".

Świętowanie przez wiele dni

Świętowanie Szczodrych Godów trwało przez kilkanaście dni, aż do 6 stycznia. Warto zwrócić uwagę na symbolikę Trzech Króli, którzy mieli podążać za gwiazdą betlejemską. W tradycji Słowian, ową gwiazdą był Syriusz, który najjaśniej rozświetla niebo i leży w jednej linii z trzema jasnymi gwiazdami Pasu Oriona. Szczodre Gody miały również wymiar upamiętnienia tych, którzy odeszli. W trakcie dni celebracji, na cmentarzach rozpalano ogniska na cześć zmarłych i organizowano uczty na ich cześć. Słowianie kładli również na stołach dodatkowy talerz, który miał czekać na ducha kogoś z rodziny. Palenie ognisk w trakcie świętowania miało również wymiar magiczny. Słowianie chcieli w ten sposób pomóc bogowi słońca Dadźbogowi w zwycięstwie z mrokiem. Co ciekawe, Słowianie również mieli swoją choinkę. Wyglądała jednak zgoła inaczej. W domach stawiano snopki zboża lub jemiołę, które miały symbolizować życie.

Słowiańskie Boże Narodzenie

Podobieństw Godowych Świąt do chrześcijańskiego Bożego Narodzenia jest bardzo dużo. Największą różnicą jest zaś termin rozpoczęcia celebracji. Wyznawcy Chrześcijaństwa rozpoczynają świętowanie cztery dni później. Dlaczego? Prawdopodobnie chodziło o kompromis jeszcze z czasów starożytnego Rzymu. Cesarz Konstantyn przyjmując Chrześcijaństwo, próbował pogodzić głęboką jeszcze wiarę „pogańską” z nowo przyjętą religię. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Szczodre Gody są obchodzone do dziś przez niektóre związki wyznaniowe, czasem również jako wspomnienie folkloru i tradycji naszych przodków. Niezależnie od tego w co wierzymy, warto pamiętać o tym, co ukształtowało współczesną rzeczywistość. Szczególnie, że kluczem do zrozumienia świata jest nie tylko nauka, ale i wiedza o przeszłości.

Źródło: Leszek Matela "Tajemnice Słowian", Barbara Ogrodowska "Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne.", Ziemisław Grzegorzewic „O bogach i ludziach. Praktyka i teoria Rodzimowierstwa Słowiańskiego.”