Naukowcy nie mają wątpliwości: temperatury na Ziemi stale rosną, klimat naszej planety są ociepla. Od początku rewolucji przemysłowej średnia temperatura powierzchni globu wzrosła o ok. 1 st. C.

Pomiary temperatury Ziemi

Jednym z argumentów sceptyków dotyczących zmian klimatycznych jest fakt, że naukowe pomiary zmian temperatury są prowadzone od połowy XIX wieku. Skąd zatem wiemy, jakie były wartości słupka rtęci wcześniej? Czy faktycznie temperatury rosną? Badacze z Niemiec i Czech opublikowali właśnie na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „Nature” artykuł, który rzuca na to zagadnienie światło.

Drzewo prawdę ci powie

W rekonstrukcji dawnych temperatur, sięgających nawet do początków naszej ery, pomocne były drzewa. Otóż naukowcy są w stanie na podstawie obserwacji rocznego przyrostu słojów drzew stwierdzić, jaki panował w przeszłości klimat. Jak czytamy na stronie „Nauka o klimacie”, rekonstrukcje temperatury oparte o słoje drzew do lat 60. XX wieku dobrze pasują do historycznych pomiarów temperatury i nie tylko.

Warto odnotować, że w ostatnich dziesięcioleciach wzrost słojów drzew zwolnił. Dzieje się tak w szczególności na wysokich szerokościach geograficznych półkuli północnej. To zjawisko bezprecedensowe, które należy wiązać m.in. z częstszym występowaniem susz i kwaśnymi deszczami, do czego przyczynia się człowiek.

Naukowcy z University of Cambridge w Wielkiej Brytanii i Johannes Gutenberg University Mainz w Niemczech wykazali na przykładzie analizy słojów drzew w swoich badaniach, jak wyjątkowe było lato 2023 roku.

Najcieplej od czasów gladiatorów

Eksperci stwierdzili, że nawet biorąc pod uwagę naturalne wahania klimatu na przestrzeni setek lat, lato 2023 roku było nadal najgorętszym latem od czasów Cesarstwa Rzymskiego.

Prof. Ulf Büntgen w czasie pracy terenowej / Fot. U. Büntgen

– Spoglądając z perspektywy dalszej historii, można zobaczyć, jak dramatyczne jest ostatnie globalne ocieplenie. Rok 2023 był wyjątkowo gorący. Trend ten będzie kontynuowany, chyba że drastycznie ograniczymy emisję gazów cieplarnianych – mówi współautor artykułu, prof. Ulf Büntgen z Wydziału Geografii University of Cambridge. 

Kluczem do takich wniosków okazała się powtórna analiza danych z XIX wieku i ich zestawienie z analizą przyrostu słojów drzew. Naukowcy porównali te zestawy informacji i dokonali ciekawego spostrzeżenia. Obliczyli, że latem 2023 r. temperatury na półkuli północnej były o 2,07 st. C cieplejsze niż średnie letnie temperatury w latach 1850–1900. Do tej pory sądzono, że różnica ta była zdecydowanie mniejsza.

Badacze sięgnęli też głębiej w historię Ziemi. Aż do początków naszej ery –  właśnie dzięki analizie dostępnych informacji na temat rocznego przyrostu słojów drzew. To twarde dane. Nie ma tutaj mowy o błędach pomiaru (jak mogło się wydarzyć w przypadku pomiarów z pomocą instrumentów w XIX w.), bo drzewa reagują w określony sposób na otaczające je warunki.

Europa w ostatnich dwóch tysiącleciach. Co „mówią” drzewa?

Dostępne dane dotyczące przyrostu pierścieni drzew sugerują, że większość chłodniejszych okresów w ciągu ostatnich 2000 lat, takich jak mała antyczna epoka lodowa w VI wieku i mała epoka lodowa na początku XIX wieku, nastąpiło po erupcjach wulkanicznych bogatych w siarkę. Aerozole wyrzucone do stratosfery spowodowały gwałtowne ochłodzenie Ziemi

Najzimniejsze lato w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat, w 536 r. n.e., nastąpiło po jednej z takich erupcji i było o blisko 4 st. C chłodniejsze niż lato 2023 roku. Sceptyk powie: po co porównywać najzimniejsze okresy w ostatnim tysiącleciu z obecnymi, ciepłymi latami? To nie daje wyobrażenia o dokonujących się zmianach.

Słusznie. Dlatego naukowcy dokonali także pomiaru średnich temperatur w lecie w ciągu ostatnich 2 tys. lat. Na podstawie danych z pierścieni drzew obliczyli, że miesiące letnie w 2023 r. były średnio o 2,2 st. C cieplejsze niż średnia temperatura okresów letnich od I w. do końca XIX w.

El Niño a zmiany klimatu

Czescy i niemieccy naukowcy odnieśli się też do zjawisk El Niño – La Niña. Na czym ono polega? W największym skrócie: powstaje raz na kilka lat i powoduje utrzymywaniu się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej. To z kolei może podnosić temperatury na całym świecie.

Denialiści klimatyczni uważają, że z pomocą tego zjawiska można tłumaczyć obecny kryzys klimatyczny. Nie jest to jednak prawda. Nie można z pomocą El Niño wytłumaczyć długoterminowego trendu wzrostu temperatur w ciągu kilku ostatnich dekad. Zdarzenia El Niño zostały po raz pierwszy odnotowane przez rybaków w XVII wieku. Można je zaobserwować w słojach drzew znacznie wcześniej – to też wynika z najnowszych analiz.

Eksperci podkreślają, że w ciągu ostatnich 60 lat globalne ocieplenie spowodowane emisją gazów cieplarnianych powoduje, że zjawiska El Niño stają się coraz silniejsze. To z kolei skutkuje gorętszymi latami. Oczekuje się, że obecne wydarzenie El Niño potrwa do wczesnego lata 2024 r. 

– To prawda, że klimat zawsze się zmienia. Jednak ocieplenie w 2023 r., spowodowane przez gazy cieplarniane, jest dodatkowo wzmacniane przez warunki El Niño. Mamy więc do czynienia z dłuższymi i bardziej dotkliwymi falami upałów i dłuższymi okresami suszy – zauważa prof. Jan Esper, główny autor badania. 

Naukowcy przestrzegają na łamach „Nature”, że prawdopodobny jest groźny scenariusz: tego lata po raz kolejny pobite mogą zostać rekordy wysokości temperatury.

Źródła: Nature, Nauka o klimacie.