W irlandzkich pubach robi się tłoczno. W samym Dublinie toasty wznosi w sumie 13 milionów kufli guinnessa!

Wszędzie pełno przebranych na zielono imprezowiczów. W nadmiarze leje się "zielone" piwo, a celtycka muzyka podrywa do skoków nawet tych, którzy jeszcze nie czują, że chcą tańczyć. W ciągu dnia przez miasto przechodzą parady i huczą festiwale. 

Dzień świętego Patryka jest dniem wolnym od pracy. To narodowe święto, które, jak chyba żadne inne, obchodzone jest na całym świecie. Tego dnia aż chce się być Irlandczykiem.

Wszystko oczywiście na cześć świętego Patryka - patrona Irlandii. Święty zasłużył się tym, że nawrócił mieszkańców kraju na chrześcijaństwo. Robił to przy pomocy trójlistnej koniczyny (tłumaczył na niej istotę Trójcy Świętej), która do dziś jest symbolem święta.

Patryk słynął również z... dobrej zabawy. A przynajmniej tego trzymają się Irlandczycy.