Podróż koleją wciąż ma w sobie pewną dawkę romantyzmu, o której nie może być mowy w przypadku lotu samolotem. Rytmicznie kołyszący się pociąg, zmieniające się za oknem widoki i dużo okazji do interakcji ze współpasażerami to dla wielu osób kwintesencja podróży. Trasa z punktu A do punktu B może i trwa dłużej, ale spektakularne krajobrazy, które przecina wstążka torów kolejowych, koncentrują uwagę pasażerów na zupełnie innych aspektach niż czas. Tutaj prezentujemy 5 z nich:

 

Z WROCŁAWIA DO ATEN

Bilet Interrail Global Pass umożliwia nieograniczone podróżowanie po 30 krajach Europy. Opcja „7 dni w ciągu miesiąca” oznacza, że można podróżować przez tydzień – niekoniecznie dzień po dniu – ale podróż musi się zamknąć w ciągu miesiąca. W ten sposób można dojechać np. z Wrocławia aż do Aten, tak jak zrobiła to Joanna Lamparska (o przebiegu tej podróży pisze w październikowym Travelerze).

 

TYBET

Kolej Tybetańska to od ponad dekady najwyżej położona trakcja na świecie. Znakomita większość trasy (aż 80%) jest poprowadzona na wysokości 4 tysięcy m. n. p. m.

 

ALASKA

Linia Coastal Classic jest uznawana za najbardziej spektakularną trasę w USA. Najpiękniejsza i najbardziej dzika jej część wiedzie przez półwysep Kenai, który jest niedostępny dla zmotoryzowanych i większości piechurów. Te majestatyczne ostańce można podziwiać w Parku Narodowym Kenai Fjords.

 

SRI LANKA

Na trasie pomiędzy Badullą a Kandy mijamy pola herbaciane. Warto zatrzymać się w Nuwara Elija i odwiedzić jedną z okolicznych plantacji herbaty.

 

NORWEGIA

Flåmsbana to odnoga trasy Oslo-Bergen. Jest jedną z najbardziej stromych linii w Europie. Żeby pociąg mógł zjechać po tej stromiźnie tory wiją się jak wąż – pełno tu ostrych zakrętów, pętli, stopni i spirali – pisze Marzena Filipczak w reportażu o Norwegii z październikowego Travelera. Flåm jest odzwierciedleniem naszych wyobrażeń o norweskiej wiosce:  udekorowana kolorowymi domkami dolina nad fiordem.