Miliard – miej więcej tyle osób rocznie wyjeżdża na wakacje. Czy nie byłoby lepiej na świecie, gdyby każda z nich wcieliła w życie choć jeden dobry podróżniczy nawyk?

1. Noclegi. Śpij u miejscowych

Już nie wystarczy napis w łazience, by wycierać się ręcznikiem więcej niż raz. Aby hotel został uznany za ekologiczny, musi się postarać. Materiały z odzysku, własne źródła energii i oczyszczalnie ścieków…

Niektórzy hotelarze idą krok dalej i wspierają lokalne projekty, zakładają fundacje, organizują szkolenia. Pomagają. I zatrudniają miejscowych na wszystkich stanowiskach – od sprzątaczki po menedżera. Pieniądze za nocleg trafiają do lokalnej społeczności, a nie na konta zachodnich banków. Nasz Typ Soria Moria, Siem Reap obok Angkor, Kambodża www.thesoriamoria.com Hotel założony przez parę Norwegów, gdzie 51 proc. udziałów należy do miejscowych.

Pracownik – pochodzący zwykle z najbiedniejszych warstw khmerskiego społeczeństwa – zaczyna dosłownie na zmywaku. Przechodzi cykl szkoleń, po roku dostaje udziały, a w ciągu dwóch lat może zostać menedżerem. Soria Moria to butikowy hotel z barem na dachu (meble zrobione podczas szkolenia dla mężczyzn zagrożonych wykluczeniem), basenem, spa, wypożyczalnią rowerów. Pieniądze z tej ostatniej idą na jedną z wiejskich szkół w okolicy.

Już nie wystarczy napis w łazience, by wycierać się ręcznikiem więcej niż raz. Aby hotel został uznany za ekologiczny. (Rys. Bogna Sroka-Mucha)