Czterdzieści osiem godzin w Państwie Środka. Michał Cessanis specjalnie wybrał się do Chin, żeby zobaczyć jak mieszkańcy Pekinu świętują nowy rok. Rok małpy - dobry dla ciekawskich, odkrywców, podróżników i wynalazców.

Michał Cessanis odwiedził Chiny na krótko, dosłownie na 48 godzin. Jednak ta szybka wizyta wystarczyła, by podejrzeć ciekawe zwyczaje noworoczne. Pierwszy przystanek to Świątynia Ziemi, gdzie tradycyjnie wita się nowy rok. Odwiedzający to miejsce mogą przede wszystkim zobaczyć przepiękny taniec lwów. Kolejna atrakcja to świąteczny targ, którego korzenie sięgają 907 roku naszej ery! Zresztą obejrzyjcie sami relację Michała Cessanisa: