Reklama

Zmiany w europejskich przepisach dotyczących transportu lotniczego mogą w najbliższych latach wpłynąć na sposób podróżowania milionów pasażerów. Nowe regulacje obejmują między innymi kwestie związane z bagażem podręcznym, obowiązkami przewoźników oraz zasadami obsługi podróżnych w przypadku zakłóceń lotów.

Jednym z kluczowych elementów porozumienia jest próba ujednolicenia przepisów obowiązujących obecnie w różnych liniach lotniczych, co ma zwiększyć przejrzystość i ułatwić pasażerom planowanie podróży. Zwolennicy reform przekonują, że nowe zasady wzmocnią ochronę konsumentów, podczas gdy przedstawiciele części branży lotniczej ostrzegają przed ich konsekwencjami dla funkcjonowania przewoźników i kosztów podróży.

UE zmienia prawa pasażerów. Nowe zasady dotyczą bagażu i odszkodowań

Jednym z najważniejszych elementów uzgodnionych zmian jest ujednolicenie zasad dotyczących bagażu podręcznego, które od lat należą do najbardziej kontrowersyjnych kwestii w europejskim lotnictwie. Zgodnie z nowymi regulacjami pasażer będzie miał prawo bez dodatkowych opłat zabrać na pokład niewielki bagaż osobisty mieszczący się pod siedzeniem, o maksymalnych wymiarach 40 × 30 × 15 cm.

Koszt przewozu takiego bagażu ma być automatycznie uwzględniony w cenie biletu prezentowanej podczas zakupu, co ma zwiększyć przejrzystość ofert przewoźników i ograniczyć sytuacje, w których ostateczna cena podróży znacząco różni się od tej widocznej na początku rezerwacji. Linie lotnicze będą również zobowiązane do bardziej czytelnego prezentowania taryf obejmujących dodatkowy bagaż podręczny.

Nowe przepisy przewidują także szereg zmian związanych z dochodzeniem odszkodowań za opóźnione loty. Przewoźnicy będą musieli informować pasażerów drogą elektroniczną o przysługujących im prawach oraz możliwościach ubiegania się o rekompensatę po wystąpieniu opóźnień lub innych zakłóceń w podróży. Jednocześnie usterki techniczne samolotów nie będą mogły automatycznie stanowić okoliczności nadzwyczajnej zwalniającej przewoźników z odpowiedzialności za wypłatę odszkodowania.

Co jeszcze się zmieni w prawach pasażerów linii lotniczych?

Reforma obejmuje również szereg praktycznych rozwiązań, które mają ułatwić podróżowanie. Przewoźnicy nie będą mogli anulować lotu powrotnego wyłącznie dlatego, że pasażer nie skorzystał z pierwszego odcinka podróży w ramach lotu łączonego. Bezpłatne mają stać się także poprawki drobnych błędów w rezerwacjach, takich jak literówki w nazwisku, o ile zostaną zgłoszone odpowiednio wcześniej.

Nowe regulacje przewidują ponadto gwarancję bezpłatnych miejsc obok siebie dla rodziców podróżujących z dziećmi oraz rozszerzoną ochronę osób z niepełnosprawnościami i kobiet w ciąży, którym nie będzie można odmówić wejścia na pokład w przypadku overbookingu.

Łącznie porozumienie obejmuje około 30 nowych praw pasażerskich, które mają zwiększyć przejrzystość zasad obowiązujących w całej Unii Europejskiej i ujednolicić standardy obsługi podróżnych niezależnie od wybranej linii lotniczej. Przedstawiciele części branży lotniczej zwracają jednak uwagę, że wdrożenie nowych regulacji może wiązać się z dodatkowymi kosztami dla przewoźników oraz wpłynąć na sposób konstruowania ofert i taryf biletowych.

Szef Ryanaira ostro krytykuje nowe przepisy UE

Najgłośniejszym krytykiem uzgodnionych zmian okazał się Michael O’Leary, prezes Ryanaira, który od lat sprzeciwia się regulacjom mogącym wpływać na model działalności tanich linii lotniczych. Szczególne zastrzeżenia przewoźnika budzą przepisy dotyczące prezentowania cen biletów i bagażu podręcznego.

Zdaniem Ryanaira nowe regulacje mogą zmusić linie lotnicze do promowania droższych taryf obejmujących dodatkowy bagaż, mimo że – jak podkreśla firma – znaczna część pasażerów świadomie wybiera tańsze opcje bez dodatkowych usług. Według przewoźnika ponad połowa klientów rezygnuje obecnie z drugiej sztuki bagażu podręcznego, dlatego obowiązek uwzględniania takich elementów w prezentowanych ofertach może prowadzić do zniekształcenia rzeczywistego obrazu cen.

Michael O’Leary nie krył swojego niezadowolenia z przyjętego porozumienia. – Te najnowsze przepisy rozporządzenia UE 261 to kolejna biurokratyczna bzdura ze strony Parlamentu Europejskiego i Rady – stwierdził. Jego zdaniem nowe regulacje sprawią, że europejskie linie lotnicze będą mniej konkurencyjne, ponieważ zostaną zobowiązane do prezentowania wyższych cen zamiast najtańszych dostępnych taryf.

Szef Ryanaira argumentował również, że instytucje unijne koncentrują się na kolejnych regulacjach dotyczących podróży lotniczych, zamiast rozwiązywać problemy, które – według branży – mają znacznie większy wpływ na funkcjonowanie rynku. – Jak zwykle ani Parlament Europejski, ani Rada nie zrobiły nic, aby poprawić konkurencyjność linii lotniczych z UE poprzez zniesienie nieudanego i szkodliwego systemu opłat ETS lub zreformowanie wadliwego systemu kontroli ruchu lotniczego w UE – powiedział O’Leary.

W ocenie przewoźnika nowe przepisy nie obniżą kosztów podróżowania ani nie usprawnią funkcjonowania transportu lotniczego, lecz zwiększą obciążenia administracyjne nakładane na linie lotnicze.

Źródła: Ryanair, Rzeczpospolita, TransInfo

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...