To koniec niewygodnych lotów? Linia lotnicza wprowadza łóżka piętrowe na pokładzie samolotu
Długodystansowe loty wielu osobom od lat kojarzą się z ograniczoną przestrzenią i niewygodą, zwłaszcza w klasie ekonomicznej. Teraz może się to jednak zmienić. Jedna z linii lotniczych zapowiedziała wprowadzenie specjalnych kabin do spania wyposażonych w łóżka piętrowe.

Air New Zealand zapowiedziała wprowadzenie rozwiązania, które może znacząco zmienić komfort podróży na długich trasach. Nowe kabiny sypialne, dostępne dla pasażerów klasy ekonomicznej, mają umożliwić pełnowymiarowy odpoczynek w trakcie lotu. Pomysł już teraz określany jest przez część ekspertów jako przełomowy, choć nie brakuje również głosów sceptycznych. Dyskusja koncentruje się nie tylko wokół wygody, lecz także dostępności i realnych kosztów takiej usługi dla podróżnych.
Skynest w samolotach Air New Zealand. Łóżka piętrowe dla pasażerów ekonomicznych
Air New Zealand od lat eksperymentuje z rozwiązaniami, które mają poprawić komfort podróży na najdłuższych trasach, szczególnie dla pasażerów klasy ekonomicznej. Po wprowadzeniu w 2011 roku systemu Skycouch – umożliwiającego przekształcenie rzędu siedzeń w prowizoryczne miejsce do leżenia – przewoźnik zdecydował się na kolejny krok. Projekt Skynest zakłada stworzenie sześciu kompaktowych kabin wyposażonych w łóżka piętrowe, dostępnych dla pasażerów klas ekonomicznej i premium jako dodatkowa, płatna usługa. Rozwiązanie to zostało zaprezentowane już w 2020 roku, jednak dopiero teraz wchodzi w fazę wdrożenia na wybranych trasach długodystansowych.
Kabiny znajdą się na pokładzie samolotów Boeing 787-9 w nowej konfiguracji, obsługujących m.in. połączenia między Auckland a Nowym Jorkiem, gdzie lot może trwać nawet do 17–18 godzin. Każdy pasażer będzie mógł zarezerwować dostęp do kapsuły na określony czas – standardowo około czterech godzin. Jak podkreśla przewoźnik, sesje zostały „zaprojektowane w oparciu o naturalne cykle snu, aby zapewnić czas na stopniowe uspokojenie się, zaśnięcie i wybudzenie”. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc – przy jednoczesnej dużej liczbie pasażerów na pokładzie – dostępność tej usługi będzie ograniczona, co może przełożyć się na duże zainteresowanie i konieczność wcześniejszej rezerwacji.
Jak zaznacza Nikhil Ravishankar, dyrektor ds. cyfrowych i innowacji w Air New Zealand, rozwiązanie to ma szczególne znaczenie w kontekście położenia geograficznego kraju: „Dla kraju tak odległego jak Nowa Zelandia wygoda w podróży ma znaczenie”. Skynest ma więc nie tylko poprawić komfort lotów, lecz także sprawić, że wielogodzinne podróże staną się bardziej przystępne dla pasażerów wybierających loty na antypody.

Ile kosztuje Skynest i co oferują kabiny do spania na pokładzie?
Nowe rozwiązanie zostało zaprojektowane z myślą o pasażerach, którzy chcą poprawić komfort podróży bez zmiany klasy lotu. Kabiny Economy Skynest umieszczono w wydzielonej części samolotu, pomiędzy klasą ekonomiczną a premium, co ma zapewnić względną ciszę i większą prywatność.
Każda kapsuła wyposażona jest w pełnowymiarowy materac z pościelą – obejmującą poduszkę, prześcieradło i koc – które są wymieniane po każdej sesji. Do dyspozycji pasażerów oddano także zasłonę oddzielającą od pozostałych podróżnych, indywidualne oświetlenie do czytania, porty USB oraz niewielkie schowki na rzeczy osobiste. W kabinach znajduje się również przycisk przywołania załogi oraz pas bezpieczeństwa, co podkreśla ich pełną integrację z systemem pokładowym. W cenie uwzględniono także zestaw akcesoriów określany jako „Nestcessities”, w którym znajdują się m.in. maska na oczy, zatyczki do uszu, skarpetki oraz kosmetyki nowozelandzkiej marki Aotea.
Rezerwacje mają ruszyć w maju, natomiast sama usługa będzie dostępna od listopada. Koszt jednej, czterogodzinnej sesji rozpoczyna się od około 495 dolarów nowozelandzkich (około 248 euro), co od początku wzbudza duże emocje wśród podróżnych. Opinie są podzielone – część pasażerów wskazuje, że możliwość kilku godzin snu w pozycji leżącej podczas wielogodzinnego lotu może znacząco poprawić samopoczucie. „Siedemnaście godzin w klasie ekonomicznej to koszmar. Cztery godziny w łóżku brzmią jak wybawienie” – zauważył jeden z internautów. Inni zwracają jednak uwagę na koszt, który w przeliczeniu na godzinę snu może wydawać się wysoki. Jednocześnie pojawiają się głosy, że Skynest może stanowić rozwiązanie pośrednie między klasą ekonomiczną a biznesową, oferując większy komfort bez konieczności ponoszenia znacznie wyższych wydatków.
Źródła: Air New Zealand, The Guardian, Euronews, Fox News
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


