Podróżując w odległe miejsca, zazwyczaj liczymy się z tym, że pierwsze godziny będa trudne, ale zawsze można to sobie ułatwić – istnieje bowiem kilka sztuczek, które sprawią, że wejście do nowej strefy czasowej będzie mniej bolesne.

Jet lag, czyli tak zwany zespół nagłej zmiany czasowej, jest uciążliwym stanem, który niejednej osobie odebrał radość pierwszego wakacyjnego dnia. Jego objawy to głównie zaburzenia snu, zmęczenie, dezorientacja i ból głowy, a w niektórych przypadkach nawet problemy żołądkowe. 

Według badań przeprowadzonych przez Amerykańskie Stowarzyszenie ds. Snu (American Sleep Association), aż 93% wszystkich podróżujących przynajmniej raz w życiu doświadczy jet laga. Dostosowanie się ciała do nowej strefy czasowej trwa średnio jeden dzień, przy czym podróżowanie z zachodu na wschód wiąże się z gorszymi objawami, niż w przypadku lotów w drugą stronę. Żeby zminimalizować nieprzyjemne doznania można przygotować się do lotu odpowiednio wcześniej. Jak? Poniżej znajdziecie kilka trików, jak oszukać jet lag.


Zaplanuj jet laga

Prawda jest taka, że na natężenie objawów związanych ze zmianą strefy czasowej możemy wpłynąć już na etapie planowania podróży. Szukając lotu, spróbuj zarezerwować taki, który ląduje w ciągu dnia, ponieważ ekspozycja na promienie słońca pomaga “zresetować” zegar biologiczny człowieka, a więc nieco szybciej poczujesz się w pełni sił. 
Niektóre linie lotnicze zaczęły wprowadzać udogodnienia, które mają pomóc podróżnym uniknąć nieprzyjemnych objawów po wylądowaniu (np. zmiany temperatury czy natężenia oświetlenia), więc warto przeglądać oferty również pod tym kątem.


Przygotuj się do zmiany strefy

W zminimalizowaniu objawów jet laga mogą pomóc też systematyczne zmiany długości spania, ekspozycji na światło i spożycia kofeiny przez kilka dni przed wylotem. W takim jetlagowym treningu może pomóc na przykład aplikacja Timeshifter, która płynnie przeprowadzi cię przez te dni, generując spersonalizowany harmonogram działania.

 

Odetnij się

Zadbaj o to, żeby podczas lotu mieć możliwość stworzenia sobie odpowiednich warunków do spania. Na kilka godzin przed odprawą możesz zacząć przygotowywać swój organizm do stanu spoczynku, unikając kofeiny i nosząc ciemne okulary. Na pokładzie samolotu skorzystaj z całkowicie zaciemniającej opaski na oczy, zadbaj również o wygodną poduszkę, ciepły kocyk i słuchawki wygłuszające lub zatyczki do uszu. Osłonięcie oczu jest tu elementem kluczowym, bo kiedy mózg rejestruje ciemność, zaczyna produkować melatoninę – substancję chemiczną, która inicjuje sen. Dla pewności, że zaśniesz, możesz zaopatrzyć się w aptece w dodatkową porcję melatoniny (jest dostępna bez recepty). Unikaj środków nasennych, bo owszem – ułatwią zapadnięcie w sen, ale i sprawią, że wrócenie do siebie po wylądowaniu zajmie ci jeszcze więcej czasu.

 

Jedz i pij jak należy 

Przed lotem niekoniecznie, ale po wylądowaniu strzał kofeiny jest wręcz wskazany. Nie zapomnij też o porządnym nawodnieniu organizmu, zwłaszcza jeśli masz za sobą bardzo długą podróż. 
Będąc w nowej strefie czasowej, zadbaj również o to, żeby zachować swój stały cykl jedzenia i trzymać się wyznaczonych godzin, niezależnie, jak duża jest różnica czasu między Twoim domem, a miejscem docelowym.


Katarzyna Mazur