Reklama

Wzrost popularności tzw. tanich linii lotniczych, dzięki którym w krótkim czasie i za stosunkowo niewielki koszt jesteśmy w stanie przetransportować się do miejsc oddalonych o kilka tysięcy kilometrów, przyczynił się do wzrostu mody na podróżowanie. Niektóre z najpopularniejszych europejskich kierunków – takich jak Barcelona, Majorka czy Rzym – muszą dziś borykać się z wyjątkowym wzrostem liczby turystów. Wiele z tych miejsc nakłada na podróżujących opłaty lub podatki turystyczne, mające na celu finansowanie lokalnej infrastruktury. Przed wyczekiwanym wyjazdem warto więc sprawdzić, czy cel naszej podróży nie wiąże się z nieoczekiwanymi wydatkami.

Włoskie opłaty

Od pierwszego lutego turyści chcący zobaczyć z bliska słynną Fontannę di Trevi będą musieli zmierzyć się z nową opłatą. 2 euro, pobierane od odwiedzającego, zostanie przeznaczone na pokrycie kosztów utrzymania atrakcji oraz zarządzanie tłumami. W ciągu pierwszego roku miasto spodziewa się zebrać aż 6,5 mln euro (31,3 mln zł). A co, jeśli nie chcesz płacić? Możliwość oglądania barokowego zabytku z większej odległości pozostanie darmowa. Włosi nie muszą ponosić opłaty za oglądanie fontanny.

Innym miastem, które od lat zmaga się z napływem turystów, jest Wenecja. Nic więc dziwnego, że od nowego roku władze miasta zdecydowały się wydłużyć okres funkcjonowania tzw. opłat wjazdowych dla turystów jednodniowych. W 2026 r., przez 60 dni w sezonie turystycznym (tj. od 3 kwietnia do 26 lipca), turyści planujący kilkugodzinny pobyt w mieście będą musieli uiścić opłatę w wysokości od 5 do 10 euro, w zależności od terminu rezerwacji (im później, tym drożej). Z opłaty zwolnieni są mieszkańcy Wenecji, osoby nocujące w mieście, studenci, miejscy pracownicy oraz dzieci poniżej 14. roku życia. Nawet jeśli dana grupa nie podlega opłacie, konieczna jest rejestracja wjazdu — brak wygenerowanego kodu QR może skutkować karą sięgającą nawet 300 euro.

Nowy podatek ekologiczny na Teneryfie

Wyspy Kanaryjskie stanowią popularną destynację dla europejskich podróżników. Ocean oraz zapierające dech w piersiach krajobrazy z roku na rok przyciągają miliony turystów. Od stycznia 2026 roku osoby chcące doświadczyć widoków Teneryfy będą musiały zastosować się do nowej opłaty, z której środki zostaną przeznaczone na inwestycje w kanaryjskie parki narodowe.

Od nowego roku wejście na najpopularniejsze górskie szlaki — m.in. szlak nr 10 prowadzący na szczyt wulkanu Teide — zostanie objęte ekologicznym podatkiem w wysokości od 10 do nawet 25 euro. Wysokość należnej kwoty będzie zależna od wybranej trasy oraz od tego, czy turyści podróżują z przewodnikiem, czy samodzielnie (droższa będzie indywidualna wspinaczka).

Podróżując po kontynentalnej Hiszpanii należy również pamiętać o innych podatkach funkcjonujących w najpopularniejszych regionach kraju. W Katalonii regionalny podatek turystyczny obowiązuje równolegle z miejską dopłatą w Barcelonie, która w 2026 roku wzrośnie z 4 do 5 euro za noc.

Podatki w innych częściach Europy

Nowymi opłatami zostanie objęte także jedno z najbardziej rozpoznawalnych holenderskich miejsc — skansen wiatraków Zaanse Schans. Od przyszłej wiosny ta niewielka miejscowość wprowadzi opłatę dla turystów w wysokości 17,50 euro za osobę. Zebrane środki mają przede wszystkim zrekompensować straty ponoszone przez lokalną społeczność w wyniku intensywnego ruchu turystycznego. Choć na co dzień mieszka tam zaledwie około 100 osób, w 2024 roku miejscowość odwiedziło ponad 2,4 mln turystów.

Dodatkowe wydatki czekają również osoby planujące podróż do Norwegii. Tamtejszy rząd zdecydował się na wprowadzenie tzw. turystycznej „opłaty odwiedzającego” (visitor contribution). Dopłata obejmie wszystkich turystów i wyniesie 3% kosztu noclegu — z wyłączeniem osób nocujących w namiotach i kamperach. Charakter opłaty jest fakultatywny: jej wprowadzenie zależy od decyzji władz lokalnych, a funkcjonowanie nowego podatku ma rozpocząć się wiosną.

Źródło: TimeOut

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Olaf Kardaszewski
Olaf Kardaszewski
Reklama
Reklama
Reklama