Na najpiękniejszych plażach świata zakazano kremów z filtrem. Dlaczego? Powód nie jest oczywisty
Wyjście na plażę wiąże się z koniecznością odpowiedniej ochrony przed słońcem, a krem z filtrem SPF uznawany jest za jeden z podstawowych elementów wakacyjnego wyposażenia. Dla wielu osób to oczywisty wybór, który ma zapewnić bezpieczeństwo podczas wypoczynku nad wodą. Coraz częściej jednak na najpiękniejszych plażach świata jego stosowanie nie jest już tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Coraz więcej popularnych kierunków turystycznych decyduje się na wprowadzenie ograniczeń dotyczących stosowania wybranych kosmetyków przeciwsłonecznych. Dla wielu podróżnych może to być zaskakujące, zwłaszcza że mowa o produktach uznawanych za podstawę ochrony zdrowia podczas wypoczynku. W kolejnych latach liczba takich miejsc systematycznie rośnie, a zasady obowiązujące na plażach stają się coraz bardziej restrykcyjne.
Dlaczego kremy z filtrem SPF są zakazywane na plażach? Wpływ na rafy koralowe
Coraz więcej nadmorskich regionów turystycznych wprowadza ograniczenia dotyczące stosowania tradycyjnych kremów przeciwsłonecznych, wskazując na ich negatywny wpływ na środowisko naturalne. Problem dotyczy przede wszystkim raf koralowych, które należą do najbardziej wrażliwych ekosystemów na świecie. Wiele popularnych kosmetyków z filtrem SPF zawiera substancje chemiczne, takie jak oksybenzon, oktinoksat czy butyloparaben, które po kontakcie z wodą przedostają się do mórz i oceanów. Nawet niewielkie ilości tych związków mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, w tym do tzw. bielenia koralowców, czyli procesu osłabienia i obumierania raf.
Zjawisko to polega na utracie przez koralowce symbiotycznych glonów, które odpowiadają nie tylko za ich charakterystyczny kolor, ale także za dostarczanie składników odżywczych. W efekcie rafy tracą zdolność do regeneracji i stają się bardziej podatne na choroby oraz zmiany temperatury wody. W odpowiedzi na rosnące zagrożenie wiele krajów i regionów, szczególnie tych znanych z unikatowej przyrody, decyduje się na wprowadzanie zakazów lub ograniczeń dotyczących stosowania niektórych filtrów przeciwsłonecznych. Regulacje tego typu pojawiają się m.in. w rejonach Morza Karaibskiego, Ameryki Środkowej oraz na wybranych wyspach Pacyfiku, gdzie ochrona raf koralowych stała się jednym z priorytetów polityki środowiskowej.
Gdzie obowiązują zakazy kremów z filtrem SPF? Lista krajów i regionów
Jednym z pierwszych państw, które zdecydowało się na tak radykalny krok, było Palau. W 2020 roku wprowadzono tam przepisy zakazujące stosowania i sprzedaży kosmetyków zawierających szkodliwe dla środowiska składniki, w tym oksybenzon i oktinoksat. W ślad za tym rozwiązaniem poszły kolejne regiony, m.in. Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych oraz Aruba, które również ograniczyły używanie wybranych filtrów przeciwsłonecznych.
Podobne regulacje obowiązują także na Hawajach, gdzie od 2021 roku sprzedaż kosmetyków zawierających określone substancje chemiczne została zakazana na poziomie stanowym. W regionie Karaibów szczególnie restrykcyjne podejście przyjęła Bonaire, gdzie dopuszczone są wyłącznie preparaty uznawane za bezpieczne dla środowiska, a dodatkowo wprowadzono opłaty dla osób korzystających z raf podczas nurkowania. Z kolei w Meksyku ograniczenia obowiązują w wybranych parkach przyrodniczych i rekreacyjnych, takich jak Xcaret czy Xel-Há, gdzie odwiedzający muszą stosować określone, ekologiczne produkty.
Ciekawym przykładem jest również Kostaryka, gdzie nie wprowadzono ogólnokrajowego zakazu, jednak w niektórych obszarach chronionych, takich jak Park Narodowy Manuel Antonio, obowiązują bardzo rygorystyczne zasady. Turyści są tam informowani o konieczności stosowania odpowiednich kosmetyków, a w praktyce zdarzają się sytuacje, w których podczas kontroli przy wejściu odbierane są produkty niespełniające wymogów. Wszystko to pokazuje, że regulacje różnią się w zależności od miejsca, ale ich wspólnym celem pozostaje ochrona wyjątkowych ekosystemów, które stanowią jedną z największych atrakcji tych regionów.
Źródła: Daily Mail
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


