Zima paraliżuje USA. Milion ludzi bez prądu, zamknięte szkoły, odwołane tysiące lotów
Potężne śniezyce przetaczają się przez USA. Zginęło co najmniej 11 osób, około miliona mieszkańców zostało odciętych od prądu, a w wielu stanach zamknięto szkoły i ogłoszono stan wyjątkowy.

Potężna burza śnieżna przetacza się przez Stany Zjednoczone. Ekstremalna pogoda paraliżuje transport i zbiera tragiczne żniwo: potwierdzono już 11 ofiar śmiertelnych. Meteorolodzy przewidują że taka pogoda utrzyma się do końca tygodnia.
Milion ludzi w ciemnościach i zimnie
Według PowerOutage.us oraz relacji agencji Associated Press, ponad milion osób zostało pozbawionych prądu. Najbardziej dotknięte stany to Tennessee – ponad 330 000 odbiorców, Mississippi – 167 000 i Luizjana – 140 000. Poszkodowane są także Teksas, Kentucky i Karolina Południowa. Linie energetyczne zostały pokryte grubą warstwą lodu, a walące się pod ciężarem śniegu i lodu drzewa zrywały kable. W stanie Wirginia ceny energii elektrycznej błyskawicznie wzrosły do 1800 dolarów/MWh.
Odwołane loty i zamknięte szkoły: paraliż komunikacyjny
Według informacji podanych przez CNN i AP, odwołano już ponad 17 000 lotów. Dzień 25 stycznia przeszedł do historii jako jeden z największą ilością odwołanych lotów w USA. W samym Nowym Jorku szkoły ogłosiły przejście na nauczanie zdalne. W New Jersey, Connecticut, Massachusetts, Kentucky i Maryland szkoły także zamknięto, dopóki pogoda się nie poprawi.
Rekordowe opady śniegu
Burza, nazwana „Fern”, przyniosła rekordowe opady śniegu. W Pensylwanii odnotowano niemal 40 cm., w Connecticut, New Jersey i Nowym Jorku niewiele mniej. Na tym nie koniec: w południowych stanach, jak Luizjana i Karolina Południowa, pojawiła się gruba warstwa lodu – w niektórych miejscach sięgająca nawet 5 cm. W Tennessee, Mississippi i Kentucky lód sparaliżował drogi i zrywał linie energetyczne. Władze stanu Kentucky poinformowały o braku paliwa w wielu miejscach ze względu na niemożność dostarczenia go do stacji.
Prognozy nie są optymistyczne
Niestety, meteorolodzy nie mają dobrych wiadomości. Ostrzeżenia o ekstremalnych mrozach póki co utrzymano i dotyczą niemal 90 milionów mieszkańców USA. Temperatury poniżej zera mają utrzymywać się przez cały bieżący tydzień, a w wielu miejscach jeszcze dłużej. Arktyczne powietrze napłynęło do USA w wyniku destabilizacji wiru polarnego. Badacze cytowani przez CNN wskazują, że zmiany klimatyczne mogą zwiększać intensywność takich zjawisk.
Służby ratownicze i lokalne władze apelują do mieszkańców, by nie opuszczali domów, ograniczyli zużycie energii i przygotowali się na dłuższe okresy bez prądu. Mieszkańcy, którzy nie mają ogrzewania, proszeni są o skorzystanie z lokalnych schronisk i punktów pomocy.
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Dziennikarka „National Geographic Traveler" i „Kaleidoscope". Przez wiele lat również fotoedytorka w agencjach fotograficznych i magazynach. W National-Geographic.pl pisze przede wszystkim o przyrodzie. Lubi podróże po nieoczywistych miejscach, mięso i wino.

