Z Warszawy do „wrót Arktyki”. LOT uruchamia trasę do krainy zorzy polarnej
Narodowy przewoźnik rozszerza swoją siatkę połączeń o nowy kierunek na dalekiej północy Europy. Już tej zimy pasażerowie będą mogli polecieć bezpośrednio z Warszawy do Tromsø – norweskiego miasta określanego mianem „wrót Arktyki”. To jedno z najlepszych miejsc na świecie do obserwacji zorzy polarnej, a zarazem doskonały kierunek dla osób zainteresowanych skandynawską kulturą, surowymi krajobrazami i wyjątkową atmosferą północy.

Już niebawem z Lotniska Chopina wystartują pierwsze sezonowe rejsy do Tromsø, miasta położonego daleko za kołem podbiegunowym. Choć inauguracyjny lot zaplanowano na 1 grudnia, sprzedaż biletów już ruszyła. Nowe połączenie otwiera przed podróżnymi możliwość odwiedzenia jednego z najbardziej niezwykłych regionów Norwegii, słynącego z malowniczych fiordów, stad reniferów oraz charakterystycznej Katedry Arktycznej. To również doskonała okazja, by zimą zobaczyć spektakularne zorze polarne, które co roku przyciągają do Tromsø turystów z całego świata.
LOT uruchamia loty do Tromsø. Znamy rozkład i terminy rejsów
Uruchomienie nowego połączenia oznacza, że zimą pasażerowie z Polski zyskają bezpośredni dostęp do jednego z najciekawszych kierunków na północy Europy. Rejsy będą realizowane od 1 grudnia 2026 roku do 13 lutego 2027 roku, a samoloty narodowego przewoźnika polecą do Tromsø dwa razy w tygodniu – we wtorki i soboty. Wyloty z Warszawy zaplanowano na godzinę 11:35, natomiast loty powrotne z Norwegii będą odbywać się tego samego dnia o 15:45. Trasę obsłużą Boeingi 737 MAX 8, a podróż potrwa niewiele ponad trzy godziny.
Przedstawiciele PLL LOT podkreślają, że nowe połączenie zostało przygotowane z myślą o sezonie, w którym północna Norwegia prezentuje swoje największe atuty. Jak zaznaczył Robert Ludera, członek zarządu ds. handlowych przewoźnika, Tromsø należy do najbardziej fascynujących zimowych kierunków w Europie dzięki wyjątkowym krajobrazom, bliskości natury i niepowtarzalnej atmosferze. W jego ocenie miasto przyciąga zarówno osoby marzące o obserwacji zorzy polarnej, jak i podróżnych zainteresowanych aktywnym wypoczynkiem czy skandynawską kulturą. – Jestem przekonany, że nowe rejsy spotkają się z dużym zainteresowaniem zarówno wśród turystów, jak i osób odwiedzających Norwegię w celach prywatnych – dodał.
Co warto zobaczyć w Tromsø? Zorza polarna, renifery i arktyczne krajobrazy
Choć samo miasto liczy niespełna 80 tys. mieszkańców, uchodzi za jedno z najciekawszych miejsc na północy Norwegii. To właśnie stąd wyruszało wielu polarników planujących ekspedycje do Arktyki, a dziś Tromsø przyciąga podróżnych pragnących poznać życie daleko za kołem podbiegunowym. Jednym z największych magnesów pozostają oczywiście zimowe zjawiska przyrodnicze. W okolicach miasta panują jedne z najlepszych warunków do obserwacji zorzy polarnej, a lokalne firmy organizują specjalne wyprawy poza obszary miejskiego oświetlenia, zwiększając szanse na zobaczenie tego niezwykłego spektaklu.
W regionie nie brakuje także okazji do bliższego poznania kultury Saamów – rdzennych mieszkańców północnej Skandynawii. Wielu turystów odwiedza tradycyjne farmy reniferów, gdzie można nie tylko obserwować zwierzęta, lecz także poznać historię i zwyczaje społeczności od wieków związanej z arktycznymi terenami. Miłośnicy krajobrazów często kierują się natomiast na położoną niedaleko wyspę Kvaløya, słynącą z głęboko wcinających się fiordów, górskich szczytów i niewielkich rybackich osad rozsianych wzdłuż wybrzeża.
Równie interesujące atrakcje znajdują się w samym Tromsø. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje Polaria – nowoczesne centrum poświęcone przyrodzie i badaniom Arktyki, a także charakterystyczna Katedra Arktyczna, uznawana za jeden z symboli miasta. Jej bryła inspirowana tradycyjnymi namiotami Saamów należy dziś do najczęściej fotografowanych obiektów w północnej Norwegii. Nic dziwnego, że dzięki połączeniu spektakularnej przyrody, bogatej historii i wyjątkowej kultury Tromsø od lat znajduje się wśród najchętniej odwiedzanych miejsc w całej Arktyce.
Źródło: PLL LOT
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


