Reklama

Jesienią 2025 roku doszło do sensacyjnych odkryć na dziedzińcu tzw. Domu Kopernika. Obok budynku, w którym w 1473 roku urodził się słynny astronom, natrafiono na drewniane konstrukcje mogące stanowić jedne z najstarszych reliktów zabudowy w całym Toruniu. Pod ziemią zachowały się m.in. konstrukcje dawnego przejazdu oraz studnia wykonana z grubych dranic.

Znamy już wstępny projekt, według którego miasto planuje wyeksponować głośne odkrycia. Podziemna ekspozycja ma być zupełnie nową atrakcją dla Torunia, a jednocześnie pozwoli turystom zobaczyć relikty dokładnie w miejscu, w którym zostały odnalezione. Dzięki nowej atrakcji odwiedzający będą mogli spojrzeć na historię miasta z „zupełnie nowej perspektywy”.

Ekspozycja „in situ”

Dyrektorka Muzeum Okręgowego w Toruniu podkreśla, że wiekowe budowle mają być pokazywane „in situ”, czyli w miejscu, gdzie zostały odnalezione. Taka forma ekspozycji ma pozwolić odwiedzającym nie tylko lepiej zrozumieć kontekst przestrzenny i historyczny reliktów, ale również zaobserwować różnice i kontrasty, jakie przez lata utworzyły się w mieście Mikołaja Kopernika. Podziwianie tak starych obiektów w przestrzeni miejskiej, zamiast w muzealnej sali, pozwoli na lepsze zrozumienie charakteru odkrytych pozostałości.

Plan budowy ekspozycji zakłada powstanie czterech podziemnych komór, które stałyby się zarazem przestrzenią wystawienniczą, jak i stabilizatorem gruntu podtrzymującym mury oraz piwnice. Takie rozwiązanie pomogłoby rozwiązać – odkryty w trakcie prac archeologicznych – problem osuwającego się gruntu.

Nowa inwestycja dla miasta

Łączna powierzchnia podziemnej trasy miałaby wynosić – jak mówi w rozmowie z PAP projektant koncepcji Maciej Stawarz – ok. 55 m kw. Taka forma ekspozycji byłaby pierwszym tego typu projektem w całym mieście. Rozwiązania technologiczne użyte na wystawie mają być czymś innowacyjnym, niespotykanym do tej pory w Toruniu. Już samo miejsce planowanej ekspozycji jest nietypowym wyborem, gdyż w Polsce nieczęsto decyduje się na przedstawianie znalezisk archeologicznych w miejscach, gdzie zostały one odkryte.

Na wystawę wrócą również odkryte pod poziomem oficyny przy Domu Kopernika drewniane belki, które obecnie znajdują się w Muzeum Archeologicznym w Biskupinie. Ich konserwacja potrwa przynajmniej rok.

Czy wyjątkowa atrakcja przyciągnie turystów?

Władze Muzeum Okręgowego nie ukrywają entuzjazmu, jakim darzą realizację projektu podziemnej ekspozycji. Według dyrektorki Aleksandry Mierzejewskiej, cytowanej przez PAP: „taki sposób wyeksponowania zabytku (…) powinien przyciągnąć nie tylko osoby zainteresowane historią i archeologią”. Widzimy więc, że zapowiada się zupełnie nowa atrakcja turystyczna w Toruniu, która wkrótce może stać się jedną z najbardziej obleganych w całym mieście.

Wsparcie dla projektu deklarują również władze miasta. Prezydent Paweł Gulewski zapewnia, że urząd „podejmie wszelkie działania, aby projekt mógł przejść z etapu koncepcji do realizacji”.

Projekt na okrągłą rocznicę

Mierzejewska zapowiada również, że podziemna ekspozycja mogłaby stać się jednym z elementów obchodów 800-lecia Torunia. Jedne z najstarszych pozostałości po miejskiej zabudowie stałyby się namacalnymi śladami kilkusetletniej historii, jaką ma to kujawsko-pomorskie miasto.

Na razie jednak taka forma i czas premiery to wstępna koncepcja, a sam pomysł jest analizowany w zespole muzealnym i konsultowany z archeologami, konserwatorami oraz konstruktorami współpracującymi przy projekcie. Wiemy jedynie, że prace nad budową ekspozycji zajmą przynajmniej dwa lata. Dopiero potem będziemy mogli zejść pod powierzchnię, by zobaczyć kilkusetletnie budowle.

Źródła: Radio Zet, torun.pl

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

Olaf Kardaszewski
Reklama
Reklama
Reklama