Wrocław szykuje się na botaniczną sensację. Zakwitnie najbardziej śmierdzący kwiat świata
Dziwidło olbrzymie ponownie zakwitnie w Polsce. Po zeszłorocznym sukcesie w Warszawie, przyszedł czas na Wrocław, gdzie w ciągu kilku dni przeżyjemy ma dojść do niezwykłego wydarzenia. Roślina słynna jest ze swojego wyjątkowego zapachu, który nie każdemu przypadnie do gustu.

Po zeszłorocznej sensacji botanicznej w Warszawie przyszedł czas na Wrocław, gdzie już niedługo będziemy mogli podziwiać rozkwit dziwidła olbrzymiego. Już za kilka dni szklarnia wypełni się osobliwym zapachem padliny, a ogromne liście rośliny opadną, ukazując wyjątkowy kwiat. Zaciekawieni chętni już teraz mogą odwiedzać „trupi kwiat”.
Odliczanie do zakwitu
Już za kilka dni możemy być świadkami historycznego wydarzenia. Po raz pierwszy w historii dziwidło olbrzymie rozkwitnie w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Wydarzenie to już teraz reklamowane jest przez władze ogrodu, które każdego dnia zdają facebookowy raport z postępów tropikalnej rośliny.
Według aktualnego stanu (17 czerwca) dziwidło osiąga 94/95 centymetrów wysokości, co jest aż o 10 cm wyższym wynikiem niż w dniu poprzednim. Jak podaje Uniwersytet, gatunek może dorastać do 3 metrów wysokości i mieć nawet do 1,5 metra średnicy. Warszawskie dziwidło miało około 181 cm wysokości i 108,5 cm obwodu tuż przed rozkwitem. Pozostaje więc czekać, aż wrocławski okaz dorówna stołecznej roślinie swoim rozmiarem, po czym otworzy się na kilka dni.
Trupia zagrywka
Największy kwiatostan na świecie występuje naturalnie w tropikalnych lasach deszczowych wschodniej Azji. Wyjątkowość procesu kwitnienia tej rośliny objawia się w dwóch zjawiskach: otwieraniu spektakularnego kwiatostanu oraz wydzielaniu intensywnego zapachu. Po otwarciu kwiatostanu roślina zaczyna wydzielać bardzo charakterystyczną woń, przypominającą odór gnijącego mięsa.
To, co dla ludzi odpychające, jest jednak niezwykle kuszące dla owadów, które zapylają roślinę. Zapach dziwidła zwodzi te stworzenia, naśladując woń padliny. Insekty wlatują do wnętrza kolby, gdzie pokrywa je pyłek, a następnie przenoszą go na inne rośliny.
Grzejąca roślina
Wyjątkowym zjawiskiem, które ma miejsce podczas kwitnienia dziwidła olbrzymiego, jest również termogeneza. Roślina sama wytwarza ciepło, dzięki czemu temperatura w kolbie może być o 5–10°C wyższa niż w otoczeniu. Wytworzone ciepło pomaga zapachowi szybciej się ulatniać, przez co woń padliny skuteczniej rozchodzi się w tropikach. Takie działanie pozwala przyciągnąć owady z odległości nawet kilku kilometrów. Podobne techniki kuszenia zapylaczy stosują takie rośliny jak sagowiec, lotos czy magnolia.
Kiedy i gdzie zobaczyć rozkwit dziwidła?
Botanicy z Ogrodu we Wrocławiu nie znają jeszcze konkretnej daty rozkwitu dziwidła. Zapowiadają, że do tego zjawiska może dojść na przestrzeni kilku najbliższych dni. Ci, którzy chcą zobaczyć ten wyjątkowy proces, powinni wybrać się pod adres Henryka Sienkiewicza 23 we Wrocławiu, kupić bilet do Ogrodu Botanicznego i udać się do pawilonów szklarniowych. Tam, w części, gdzie rosną rośliny w uprawie hydroponicznej, kryje się dziwidło olbrzymie. Ceny biletów kształtują się następująco:
Normalny jednorazowy – 30 zł;
Ulgowy jednorazowy – 20 zł.
Władze Ogrodu zapowiadają, że z racji na wyjątkowość rozkwitu tropikalnej rośliny godziny wstępu zostaną wydłużone, tak aby każdy zainteresowany mógł doświadczyć tej śmierdzącej przyjemności. Ci, którzy nie będą mogli pojawić się w stolicy Dolnego Śląska w kolejnych dniach, będą mieli okazję obserwować proces w czasie transmisji internetowej.
Ogród Botaniczny planuje na żywo, poprzez platformę YouTube, relacjonować postępy dziwidła. Internetowi obserwatorzy nie będą mieli jednak okazji we własnych nosach poczuć tego wyjątkowego, aczkolwiek odurzającego zapachu.
Źródło: Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.


