Reklama

Odwiedzający malowniczą osadę w północnym Devon trafiają do świata brukowanych uliczek, kamiennych domków i wyjątkowej ciszy, której próżno szukać w większości popularnych kurortów. W tej nadmorskiej wiosce nie kursują samochody, a transport towarów do dziś odbywa się w nietypowy sposób, bo przy pomocy specjalnych sań i ręcznych wózków przeciąganych stromymi ulicami. Położona między klifami i morzem miejscowość od lat przyciąga osoby szukające spokojniejszego tempa życia oraz atmosfery przypominającej dawne angielskie wybrzeże sprzed ery masowej turystyki.

Clovelly od wieków funkcjonuje niemal bez zmian. To jedna z najbardziej niezwykłych wsi Anglii

Historia Clovelly sięga co najmniej XI wieku, a sama miejscowość przez stulecia pozostawała niemal odcięta od świata, dzięki czemu zachowała swój dawny charakter lepiej niż wiele innych brytyjskich osad. Według historyków po podboju Anglii wieś należała do Wilhelma Zdobywcy, który miał przekazać ją swojej żonie Matyldzie Flandryjskiej – pierwszej koronowanej królowej Anglii. W XII wieku majątek przeszedł w ręce rodziny Giffard, natomiast w 1738 roku całą wieś kupiła rodzina Hamlyn za 9438 funtów – kwotę, która obecnie może wydawać się zaskakująco niewielka. Co ciekawe, Clovelly do dziś pozostaje jedną z nielicznych prywatnych wiosek w Wielkiej Brytanii, a obecnym właścicielem jest John Rous, potomek rodziny Hamlyn.

Charakterystycznym symbolem miejscowości stały się niezwykle strome uliczki prowadzące w dół klifu ku niewielkiemu portowi z XIV wieku. Ze względu na specyficzne położenie przez setki lat niemożliwe było tu funkcjonowanie tradycyjnego transportu kołowego. Zamiast samochodów mieszkańcy korzystali więc z drewnianych sań, którymi przewożono towary, opał czy żywność między domami a nabrzeżem. Dawniej równie ważną rolę odgrywały osły pomagające transportować ciężkie ładunki po stromych zboczach. Choć dziś Clovelly odwiedza około 150 tys. turystów rocznie, wioska nadal sprawia wrażenie miejsca zatrzymanego w czasie. Kamienne domy, brukowane przejścia i niewielka społeczność licząca niespełna 500 mieszkańców tworzą atmosferę bardziej przypominającą dawną Anglię niż współczesny nadmorski kurort.

Co można zobaczyć w Clovelly? Wioska oferuje atrakcje jak z innej epoki

Choć Clovelly sprawia wrażenie miejsca całkowicie odciętego od współczesności, niewielka miejscowość przygotowała dla odwiedzających zaskakująco rozbudowaną ofertę atrakcji. Wstęp do wioski jest płatny – dorośli muszą zapłacić około 10,90 funta, a dzieci od 7. do 16. roku życia 6,25 funta. System opłat wprowadzono jeszcze w latach 80. XX wieku, kiedy obecny właściciel posiadłości John Rous rozpoczął szeroko zakrojone prace renowacyjne mające uratować historyczną zabudowę przed zniszczeniem. Dzięki temu Clovelly do dziś zachowuje swój charakter i pozostaje jednym z najlepiej utrzymanych historycznych miejsc na brytyjskim wybrzeżu.

Spacer po wiosce prowadzi przez wąskie przejścia pełne niewielkich galerii, warsztatów rzemieślniczych i klimatycznych kawiarni, w tym słynnych Clovelly Tea Rooms. Turyści mogą także zatrzymać się w historycznych hotelach The Red Lion lub The New Inn, skąd rozciągają się widoki na zatokę i kamienisty port. Szczególną popularnością cieszą się lokalne restauracje serwujące świeże homary i kraby poławiane u wybrzeży Devonu. W cenie biletu można odwiedzić również Fisherman’s Cottage (domek pokazujący, jak wyglądało życie mieszkańców w latach 30. XX wieku) oraz muzeum poświęcone pisarzowi Charlesowi Kingsleyowi. W pobliżu znajdują się także wiktoriańskie Clovelly Court Gardens z egzotycznymi szklarniami i sadami owocowymi.

Miłośnicy przyrody często wybierają spacer wybrzeżem do plaży Mouthmill Beach lub do wodospadu spadającego bezpośrednio z klifu do morza, z którym związana jest lokalna legenda o narodzinach Merlina, znanego z opowieści o Królu Arturze. Władze wioski przypominają jednak, że strome brukowane uliczki bywają śliskie i wymagające, szczególnie dla osób starszych. Dlatego dla turystów przygotowano specjalny transport Land Roverem, który pomaga wrócić z portu na szczyt klifu. W sezonie letnim Clovelly można zwiedzać codziennie od 9:00 do 17:00, natomiast zimą godziny otwarcia skracane są zwykle do przedziału między 10:00 a 16:00.

Źródło: Daily Mail

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...