Turystyka w 2026 roku będzie rozwijać się najszybciej w historii. Ale nie tam, gdzie się spodziewamy
W 2025 roku ponad 1,5 mld turystów wyjechało za granicę, a rok 2026 zapowiada się na historyczny rekord: dynamiczny wzrost podróżnych przewiduje się w krajach, które do tej pory nie były turystycznymi potentatami. Które państwa zaskoczą świat w najbliższych miesiącach?

Liczba podróży międzynarodowych wzrosła globalnie w zeszłym roku o 4% i zbliżyła się do średniej sprzed pandemii. Chociaż według danych UN Tourism Europa nadal pozostaje niekwestionowanym liderem jeśli chodzi o turystykę – Stary Kontynent jak magnes przyciąga ludzi z całego świata – najszybszy wzrost odwiedzających obserwujemy w krajach takich jak Brazylia, Etiopia, Bhutan czy Seszele.
Ich sukces nie jest przypadkiem. Chociaż Europę odwiedza 800 mln turystów rocznie, to notuje ona wzrost „zaledwie” o 6%. Inni depczą nam po piętach, rosnąc nawet 37% rokrocznie. Gdzie pojedziemy na wakacje w 2026 roku?
Brazylia – 37% więcej turystów. To wszystko dzięki sprytnej strategii i nowym połączeniom
Mieszkańcy Brazylii zdają się rozumieć, że turystyka jest ogromną siłą kraju. To dlatego w ostatnich latach prowadzone są przemyślane, zunifikowane działania rządu i sektora prywatnego. Publiczno-prywatne partnerstwa pozwoliły na stworzenie dogodnych połączeń lotniczych z wieloma miejscami w Europie, Ameryce czy Azji. Lot do Rio de Janeiro jest teraz prostszy niż kiedykolwiek i nie wymaga wielomiesięcznego planowania.
W Brazylii szczególnie uwidacznia się także trend świadomego podróżowania. Przyciąga ona turystów, którzy oczekują nie tylko komfortu, ale także angażują się w kontakt z lokalną kulturą, szukają autentycznych przeżyć i rozwiązań przyjaznym środowisku. Widać to po wzroście liczby podróżujących rodzin oraz wydłużeniu pobytów. Powstają luksusowe apartamenty, ale z możliwością spaceru po fawelach.
Gdzie na wakacje 2026? Nie tylko do Rio
Branża stara się także promować różnorodność kraju i przyciągać turystów do miejsc położonych dalej od znanych metropolii. Przykładem jest Belém i jej rynek Ver-o-Peso oraz rozwijająca się scena gastronomiczna wykorzystująca składniki z Amazonii. Eksperci wskazują, że prawdziwe bogactwem Brazylii są dziesiątki „wersji” tego kraju, a coraz bardziej popularne staje się odkrywanie mniej znanych miast i regionów
Egipt – nowy rozdział turystycznego potentata i 20% wzrost
Egipt wraca na turystyczną mapę z przytupem, od razu notując wzrost o 20%. Główną atrakcją okazało się otwarcie długo wyczekiwanego Wielkiego Muzeum Egipskiego niedaleko Gizy – inwestycji zapowiadanej przez dekady, która przyciągnęła zarówno tych, którzy czekali na jej inaugurację, jak i turystów powracających po wcześniejszych rozczarowaniach.
Zmienia się nie tylko liczba, ale i profil odwiedzających. Coraz więcej rodzin i kobiet decyduje się na podróż do Egiptu – co odnotowują touroperatorzy, tacy jak Johnny Prince z Timbuktu Travel, podkreślając blisko 50% wzrost zapytań o wyjazdy rodzinne i solo w 2025 roku. Coraz popularniejsze staje się powolne zwiedzanie kraju, a nie tylko siedzenie w hotelu: rejsy tradycyjnymi, drewnianymi i kameralnymi dahabijami po Nilu, wizyty w lokalnych wioskach czy wycieczki rowerowe.
Etiopia, Bhutan i Seszele – zaskakujące gwiazdy turystyki 2026
Etiopia – 15% wzrost, powrót do bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju
Wschodnioafrykański kraj przez lata omijany był z powodu konfliktu w Tigraju, ale to zdaje się zmieniać – wzrost o 15% był najwyższym wskaźnikiem w całej Afryce. Jako przyczyny podaje się rosnącą liczbę połączeń, zwiększenie bezpieczeństwa oraz powstanie wygodnej platformy Visit Ethiopia. W 2025 kraj przyciągnął zarówno turystycznych wyjadaczy, jak i młodych, aktywnych podróżników. Nie ma się co dziwić, bo Etiopia słynie z niepowtarzalnych atrakcji – od gór Simien, przez świątynie Lalibeli, po wyjątkowe społeczności Doliny Omo, które od lat kultywują niesamowite tradycje.
Bhutan – aż 30% turystów więcej chce przeżyć głębokie doświadczenie. Pomimo dodatkowych opłat
Bhutan od lat broni się przed napływem nadmiernej ilości turystów. To wyjątkowa polityka „niskiej liczby odwiedzających wysokiej wartości” (ang. high value, low volume) realizowana poprzez obowiązkową opłatę Sustainable Develompent Fee (czyli „podatku zrównoważonego rozwoju”), która wynosi obecnie 100 dolarów za noc, jednak cena potrafi się zmieniać w zależności od sezonu.
Opłata finansuje infrastrukturę i pomaga dbać o środowisko. Mimo to kraj w 2025 roku zanotował aż 30% wzrost liczby turystów. Według Yeishana Goela z Himalayan Echoes Bhutan przyciąga poszukiwaczy głębokich doświadczeń duchowych, spotkań z mnichami, tkaczami i mieszkańcami odległych dolin. Goście wybierają piesze wędrówki czy wyprawy motocyklowe.
Seszele – 13% więcej turystów wybrało zadbane plaże
Wyspiarski kraj chce zerwać ze swoim wizerunkiem plażowego, turystycznego raju – a przynajmniej go rozszerzyć. Zdecydowanie się to udaje! Seszele chcą dbać o swoje środowisko naturalne i to podoba się turystom – kraj ściśle chroni aż 30% swoich wód oceanicznych i inwestuje duże środki w ekoturystykę. Dzięki temu udało mu się nie stracić swojej wyjątkowej tożsamości.
Dzięki integracyjnemu podejściu (np. na Seszelach nie ma prywatnych plaż) rośnie liczba podróżujących rodzin czy podróżników nastawionych na wellness i kontakt z naturą. Turyści zachwycają się spacerami, nurkowaniem czy poznawaniem kuchni kreolskiej.
Czemu turyści przyjeżdżają akurat w te miejsca?
To nie przypadek, że na turystycznych mapach pojawiają się nowi gracze, którzy zawzięcie gonią Europę. To kraje, które inwestują nie tylko w nowe połączenia lotnicze, ale także w bezpieczeństwo i promocję. Wpisują się też w trendy – promują ekoturystykę, slow travel czy – niekiedy – luksusowe podróżowanie. Łączy je także autentyczność doświadczeń, którą lokalne władze zdają się rozumieć.
Wzrost popularności nowych kierunków to także efekt rosnącego przeciążenia tradycyjnych destynacji – takich jak Paryż, Wenecja czy Barcelona. Nowe miejsca oferują alternatywę dla zatłoczonych miast, umożliwiając głębszy kontakt z przyrodą i kulturą lokalną oraz korzystanie z atrakcji w mniej skomercjalizowanych warunkach.
Turystyka w 2026 roku to przede wszystkim jakość – najbardziej zyskają kraje, które potrafią połączyć innowacyjność, dbałość o środowisko i dobro mieszkańców, co skutkuje autentycznością turystycznego doświadczenia... i niezapomnianymi wakacjami.
Źródła: BBC, UN Tourism, bhutan.travel, Seychelles Tourism Board
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

