Te portugalskie wyspy odwiedza tylko 550 osób dziennie. Kryją jedną z najpiękniejszych plaż w Europie
W obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej na świecie coraz więcej osób decyduje się na wakacje w Europie, rezygnując z dalekich podróży na rzecz bliższych i bardziej przewidywalnych kierunków. Jednocześnie rosnąca popularność takich destynacji jak Grecja, Hiszpania czy Włochy sprawia, że problem overtourismu staje się coraz bardziej odczuwalny – zwłaszcza w sezonie letnim. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabierają mniej znane miejsca, które pozwalają uniknąć tłumów, a jednocześnie oferują równie spektakularne krajobrazy. Jednym z nich są niewielkie wyspy położone u wybrzeży Portugalii, które każdego dnia odwiedza ograniczona liczba turystów.

Choć Portugalia najczęściej kojarzona jest z Azorami i Maderą, jej terytorium obejmuje również mniejsze, znacznie rzadziej odwiedzane archipelagi. Do takich miejsc należą Berlengas – grupa niewielkich wysp położonych na Oceanie Atlantyckim, około 10 kilometrów od wybrzeża Peniche. Obszar ten objęty jest ochroną jako rezerwat przyrody, a liczba odwiedzających została ograniczona do zaledwie kilkuset osób dziennie, co pozwala zachować jego unikatowy charakter. Surowe klify, krystalicznie czysta woda i spektakularne formacje skalne sprawiają, że miejsce to uchodzi za jedno z najbardziej malowniczych, a zarazem najmniej zatłoczonych w Europie.
Historia wysp Berlengas – od starożytnych szlaków po rezerwat przyrody
Archipelag Berlengas od wieków zajmował szczególne miejsce na mapie Atlantyku, stanowiąc ważny punkt orientacyjny dla dawnych żeglarzy. Już w starożytności był znany Fenicjanom i Rzymianom, którzy wykorzystywali go jako element nawigacyjny na szlakach handlowych. Izolacja wysp oraz trudne warunki pogodowe sprawiały jednak, że miejsce to przez długi czas pozostawało dzikie i niemal niezamieszkane. W kolejnych stuleciach jego znaczenie strategiczne zaczęło rosnąć, a w XV wieku król Portugalii Alfons V objął archipelag szczególną ochroną, dostrzegając jego potencjał i znaczenie dla bezpieczeństwa wybrzeża.
W XVI wieku na Berlenga Grande pojawili się mnisi zakonu hieronimitów, którzy założyli klasztor mający służyć pomocą rozbitkom i wspierać żeglarzy przemierzających niebezpieczne wody Atlantyku. Projekt ten szybko napotkał jednak poważne trudności – surowy klimat oraz częste ataki piratów sprawiły, że zakonnicy zmuszeni byli opuścić wyspę. W XVII wieku, wykorzystując pozostałości klasztoru, wzniesiono twierdzę Forte de São João Baptista, która przez lata pełniła funkcję strategicznego punktu obronnego i była świadkiem licznych starć morskich. Z biegiem czasu militarne znaczenie archipelagu stopniowo malało, a jego naturalne walory zaczęły zyskiwać na znaczeniu.
Współcześnie Berlengas, obejmujące Berlenga Grande, Estelas oraz Farilhões-Forcado, funkcjonują jako chroniony rezerwat przyrody, którego unikatowy ekosystem oraz krajobraz przyciągają coraz większą uwagę podróżnych poszukujących mniej oczywistych kierunków. Zachowane ślady historii – w tym imponująca forteca przekształcona dziś w miejsce noclegowe – tworzą wyjątkowe tło dla doświadczeń, które łączą dziedzictwo kulturowe z surowym pięknem natury. To właśnie ta równowaga między historią a dzikim krajobrazem sprawia, że archipelag wyróżnia się na tle innych europejskich destynacji i zyskuje na znaczeniu jako kierunek turystyczny.

Co zobaczyć na Berlengas? Dzika przyroda, spektakularne klify i jedna z najpiękniejszych plaż Europy
Archipelag Berlengas przyciąga przede wszystkim surową panoramą i wyjątkowym bogactwem przyrody, które można obserwować zarówno z lądu, jak i z wody. Obszar ten stanowi ważną ostoję dla licznych gatunków ptaków morskich, w tym mewy żółtonogiej, a także miejsce występowania różnorodnych organizmów podwodnych, co sprawia, że jest szczególnie ceniony przez miłośników snorkelingu. Dostęp do wysp jest ściśle regulowany – dziennie może je odwiedzić maksymalnie około 550 osób, a ruch turystyczny odbywa się wyłącznie w sezonie od marca do października. Dzięki temu nawet w okresie wakacyjnym miejsce zachowuje kameralny charakter, a kontakt z naturą pozostaje jednym z jego największych atutów.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów archipelagu jest Praia da Berlenga Grande – niewielka zatoka o jasnym piasku i intensywnie turkusowej wodzie, uznawana za jedną z najpiękniejszych plaż w Portugalii. Jej krajobraz, zestawiający złocisty piasek z surowymi klifami, bywa porównywany do bardziej egzotycznych kierunków, choć chłodniejsze wody Atlantyku przypominają o jej europejskim położeniu.
Wyspy można odkrywać również z perspektywy morza – rejsy łodzią pozwalają dotrzeć do ukrytych grot i naturalnych formacji skalnych, takich jak charakterystyczna „Trąba Słonia” czy jaskinia Cova do Sonho, niegdyś wykorzystywana przez rybaków jako schronienie. Dla osób poszukujących bardziej intensywnych doświadczeń dostępne są także wycieczki katamaranem, często połączone z przystankami na pływanie i obserwację podwodnego świata.
Możliwość pozostania na wyspie po odpłynięciu jednodniowych turystów stanowi dodatkowy atut – noclegi oferowane są w niewielkim pensjonacie położonym na klifie, a także w bardziej surowej formie, m.in. na terenie dawnej fortecy lub na polu kempingowym. Wieczorna cisza, ograniczona infrastruktura i brak tłumów sprawiają, że Berlengas oferują doświadczenie rzadko spotykane w popularnych europejskich kurortach – spokojne, niemal odizolowane obcowanie z naturą.
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


