Reklama

Europa od lat pozostaje najchętniej odwiedzanym kontynentem świata, jednak turystyczna popularność rozkłada się bardzo nierównomiernie. Podczas gdy część państw notuje rekordowe napływy gości, inne pozostają na uboczu głównych szlaków podróżniczych. Analiza przygotowana przez organizatora rejsów Riviera Travel, oparta na danych Eurostatu dotyczących liczby noclegów w obiektach turystycznych, wskazuje, które europejskie kraje przyciągają najmniej zagranicznych odwiedzających i tym samym mogą być dziś jednymi z ostatnich bastionów spokojnego podróżowania.

Najrzadziej odwiedzane kraje Europy

Na czele zestawienia państw o najmniejszej liczbie noclegów turystycznych w Europie znalazł się Liechtenstein, który według danych za 2024 rok odnotował jedynie 228 579 noclegów w oficjalnych obiektach zakwaterowania. Skala ta wyraźnie kontrastuje z jego położeniem w samym sercu Alp, między Austrią a Szwajcarią, co teoretycznie powinno sprzyjać dużemu ruchowi turystycznemu. Stolica, Vaduz, przyciąga panoramą doliny Renu, zamkiem książęcym oraz nowoczesnymi instytucjami kultury, takimi jak Kunstmuseum Liechtenstein czy Muzeum Narodowe. Jednocześnie kraj jest często odwiedzany w formule krótkiej wycieczki z sąsiednich regionów, co ogranicza liczbę nocujących gości. W efekcie Liechtenstein pozostaje miejscem o alpejskim charakterze, rozbudowanej sieci szlaków pieszych i winnicach, lecz bez presji masowej turystyki.

Drugą pozycję zajmuje Macedonia Północna, z wynikiem około 2 180 510 noclegów. Mimo wzrostu zainteresowania regionem Bałkanów kraj ten wciąż pozostaje na uboczu głównych europejskich szlaków turystycznych. Najważniejszym punktem na mapie jest Ochryda, wpisana na listę UNESCO, której zabytkowa zabudowa i położenie nad jeziorem tworzą krajobraz porównywany z najbardziej rozpoznawalnymi destynacjami południa Europy. Dziedzictwo bizantyjskie i osmańskie widoczne w architekturze sakralnej, kamienne uliczki i klasztory na zboczach wzgórz budują silny kontekst historyczny. Stolica, Skopje, łączy elementy antyczne, osmańskie i współczesne, a rozwijające się regiony winiarskie dodatkowo poszerzają ofertę turystyczną kraju.

Podium zamyka Luksemburg, gdzie liczba noclegów sięgnęła ok. 3,6–3,7 mln. Mimo roli ważnego centrum instytucjonalnego Unii Europejskiej, kraj nie doświadcza natężenia ruchu typowego dla sąsiednich państw. Miasto Luksemburg oferuje spektakularne połączenie nowoczesnej zabudowy z rozległym systemem średniowiecznych fortyfikacji wpisanych na listę UNESCO. Kilkanaście minut od stolicy rozciąga się region Mullerthal, nazywany „Małą Szwajcarią”, z siecią szlaków prowadzących przez lasy, wąwozy i formacje piaskowcowe.

miasteczko Esch-sur-Sure (Esch-Sauer) w Luksemburgu
Miasteczko Esch-sur-Sure (Esch-Sauer) w Luksemburgu, fot. Clement LEONARD/Getty Images

Mniej oblegane europejskie państwa

Tuż za podium w zestawieniu państw o relatywnie niewielkiej liczbie noclegów turystycznych plasuje się Łotwa, która w 2024 r. odnotowała ok. 4,7 mln noclegów – wyraźny wzrost względem roku poprzedniego, ale wciąż niski na tle najpopularniejszych kierunków kontynentu. O jej atrakcyjności decyduje Ryga, uznawana za jedno z najważniejszych centrów architektury secesyjnej w Europie, a także dostęp do dzikiego wybrzeża Bałtyku i rozległych terenów leśnych.

Piąte miejsce zajmuje Czarnogóra (ok. 5,2 mln noclegów), gdzie kontrast między adriatyckim wybrzeżem a surowym interiorem górskim buduje wyjątkową różnorodność krajobrazową. Zatoka Kotorska z miastem Kotor oraz Park Narodowy Durmitor pokazują, że niewielka powierzchnia kraju nie przekłada się na ubogą ofertę.

Szósta w rankingu Estonia (ok. 6,4 mln noclegów) łączy dobrze zachowane średniowieczne centrum Tallina z krajobrazem wysp i lasów północnej Europy, tworząc profil kierunku kulturowo-przyrodniczego. Dalej znajduje się Albania (ok. 7,4 mln noclegów), gdzie Riwiera Albańska, miasta UNESCO (Berat i Gjirokastra) oraz górskie regiony północy budują alternatywę dla przepełnionych kurortów śródziemnomorskich. Ósma Litwa (8,6 mln noclegów) przyciąga barokowym Wilnem i krajobrazem Mierzei Kurońskiej, oferując połączenie historii, natury i nowoczesnej sceny kulinarnej.

W dalszej części zestawienia znalazła się Malta (11,3 mln noclegów), której bogate dziedzictwo – od świątyń megalitycznych po barokową Vallettę – równoważy stosunkowo niewielką skalę ruchu turystycznego. Listę zamyka Serbia (12,6 mln noclegów), gdzie dynamiczny Belgrad łączy intensywne życie kulturalne z dostępem do regionów winiarskich i formacji przyrodniczych, takich jak Đavolja Varoš. Wspólnym mianownikiem tej grupy jest wyraźny wzrost zainteresowania przy jednoczesnym zachowaniu przestrzeni, która pozwala doświadczać europejskiego dziedzictwa poza głównym nurtem turystycznym.

Źródła: Riviera Travel, Time Out

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama