Reklama

Spis treści:

  1. Ksamil – najbardziej malowniczy, ale też najwięcej ludzi
  2. Saranda – wygoda miasta i dobre zaplecze
  3. Himara – spokojniej i z większą przestrzenią
  4. Vlora – miasto, morze i dobry punkt startowy
  5. Durrës – najprostszy start i najmniej komplikacji
  6. Który kurort w Albanii wybrać?

W Albanii miejsce noclegu potrafi zmienić więcej niż standard hotelu. Ksamil oferuje najbardziej pocztówkowy obraz południa, Saranda jest wygodna i miejska, Himara spokojniejsza, Vlora bardziej praktyczna, a Durrës najłatwiejszy logistycznie. Jeśli źle wybierzesz bazę, wakacje łatwo zamienią się w serię dojazdów i niepotrzebnych wydatków.

To nie jest wybór między ładnym a ładniejszym miejscem. Każdy z tych kurortów ma inny rytm dnia, inny typ plaż, inny poziom tłoku i inne możliwości organizowania wycieczek. Właśnie dlatego warto spojrzeć na nie nie jak na punkty na mapie, ale jak na różne pomysły na cały urlop.

Ksamil – najbardziej malowniczy, ale też najwięcej ludzi

To jedno z najciekawszych miast w Albanii. Ksamil ma plaże, które od razu kojarzą się z wakacyjną pocztówką – jasną wodę, małe wysepki i płytkie wejście do morza. To właśnie dlatego tak często wybierają go rodziny z dziećmi. Trzeba jednak pamiętać, że w szczycie sezonu plaże są niewielkie, tłok robi się bardzo duży, a miejsca przy brzegu znikają szybko. Za komplet dwóch leżaków z parasolem trzeba orientacyjnie zapłacić 1000–1700 leków.

Komunikacja publiczna jest tu ograniczona, więc bez samochodu da się odpoczywać, ale trudniej swobodnie ruszać w dalsze strony. Na same plaże auto nie jest konieczne, natomiast podczas wycieczek bardzo się przydaje. Ksamil najlepiej sprawdzi się w przypadku osób, które przede wszystkim chcą plażować i są gotowe zaakceptować wyższe ceny oraz mniejszą przestrzeń.

Saranda – wygoda miasta i dobre zaplecze

Saranda jest bardziej miejska, ale właśnie dlatego wielu osobom pasuje najlepiej. Plaże w samym mieście są mniej efektowne niż w Ksamilu, często kamieniste lub żwirowe, za to łatwiej tu o nocleg, restaurację, sklep i zwykłą codzienną wygodę. Tłok jest mniejszy niż w Ksamilu, ale w sezonie nadal wyraźny, zwłaszcza w najlepszych punktach nad wodą.

To bardzo dobra baza dla osób, które chcą łączyć plażowanie ze zwiedzaniem. Z Sarandy łatwo organizować wycieczki do Butrintu, Błękitnego Oka czy na Korfu. Samochód nie jest tu niezbędny, ale daje większą swobodę, jeśli planujesz ruszać poza centrum i odwiedzać więcej niż jedną plażę.

albania jezioro saranda
Błękitne Oko (Syri i Kaltër) to słynne źródło krasowe o krystalicznie czystej, turkusowej wodzie, położone w regionie Gjirokastry, niedaleko Sarandy. fot. Zeynep Serife Koca/Anadolu via Getty Images

Himara – spokojniej i z większą przestrzenią

Himara sprawdza się wtedy, gdy zależy nam na spokojniejszym rytmie i większej przestrzeni. Plaże są tu bardziej zróżnicowane – jest plaża miejska, szeroka Livadhi, bardziej ruchliwa Jala i Gjipe, do której dochodzi się pieszo albo dopływa od strony morza. W porównaniu z Ksamilem jest tu mniej ciasno, a okolica daje wrażenie większego oddechu. Ceny leżaków bywają niższe niż w Ksamilu, a w niektórych miejscach można znaleźć również bezpłatne odcinki plaż.

Komunikacja publiczna działa, ale nie na tyle wygodnie, by całkowicie rezygnować z auta, jeśli chcesz zobaczyć więcej niż jedną plażę. Himara jest dobrym wyborem dla osób, które chcą połączyć plażowanie z krótkimi wypadami i nie marzą o kurorcie pełnym hałasu.

Vlora – miasto, morze i dobry punkt startowy

Vlora łączy plażę z większym miastem i właśnie dlatego ma własną grupę zwolenników. To baza bardziej praktyczna niż spektakularna – łatwiej tu o miejskie udogodnienia, a jednocześnie można ruszyć dalej w stronę Llogary i kolejnych odcinków Riwiery Albańskiej. Plaże są różne – od miejskich po spokojniejsze – ale całość działa raczej jako wygodny punkt wypadowy niż kurort nastawiony wyłącznie na wypoczynek nad wodą.

Według informacji władz miejskich z 2026 roku limit 700 leków dotyczył leżaków na plażach publicznych zarządzanych przez gminę, a więc miejsc objętych miejskim systemem opłat, nie całego wybrzeża ani prywatnych klubów. To ważne rozróżnienie, ponieważ ceny i zasady mogą być różne w zależności od konkretnej plaży. Vlora dobrze sprawdzi się w przypadku osób, które chcą mieć dostęp do morza, ale nie zamierzają rezygnować z miejskiej wygody i wyjazdów w inne części regionu.

Durrës – najprostszy start i najmniej komplikacji

Durrës wygrywa przede wszystkim logistyką. Jest położony blisko Tirany i lotniska, ma dużo noclegów, szerokie plaże i łatwy dojazd, dlatego dobrze nadaje się na pierwszy albo krótki pobyt. Atmosfera jest bardziej miejska niż w kurortach Riwiery Albańskiej, a plaże są wygodne, choć mniej efektowne niż w Ksamilu czy Himarze.

To dobry wybór dla osób, które nie chcą od razu jechać daleko na południe albo wolą prosty początek wakacji w Albanii. Samochód nie jest tu niezbędny, ale może się przydać podczas dalszych wycieczek.

durres albania
Rzeka wijąca się wśród gęstej zieleni w okolicach Durrës w Albanii. fot. Halmos Pictures/500px/Getty Images

Durrës najlepiej pasuje do krótszego urlopu, rodzinnego pobytu i sytuacji, w której łatwość dojazdu liczy się bardziej niż pocztówkowy widok.

Który kurort w Albanii wybrać?

Jeśli priorytetem są plaże, Ksamil oferuje najładniejszą wodę, ale trzeba pogodzić się z tłokiem, małymi plażami i wyższymi cenami. Jeżeli chcesz połączyć morze z wycieczkami i wygodą miasta, Saranda będzie najbardziej praktyczna. Gdy zależy ci na spokojniejszym rytmie i większej przestrzeni, lepsza będzie Himara. Vlora jest najbardziej uniwersalna dla osób, które chcą mieć zarówno miasto, jak i morze, a Durrës pozostaje najłatwiejszą bazą na początek podróży.

W praktyce najlepiej myśleć nie o tym, gdzie jest „najładniej”, ale gdzie wakacje będą najlepiej dopasowane do własnych potrzeb i stylu podróżowania. Ksamil wygrywa wśród rodzin, które chcą płytkiej wody i którym nie przeszkadza tłok. Saranda i Vlora lepiej sprawdzają się jako bazy do zwiedzania. Himara daje więcej oddechu, a Durrës zapewnia najprostszy logistycznie początek albańskich wakacji.

Źródło: National Geographic Traveler

Szukasz inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...