Reklama

Zainteresowanie tzw. „ukrytymi perełkami” wyraźnie rośnie. Dane Google Trends pokazują, że liczba wyszukiwań związanych z mniej znanymi kierunkami turystycznymi wzrosła w ostatnim roku o 122,6%. Na całym kontynencie podróżni coraz częściej skarżą się na długie kolejki, zawyżone ceny i utratę autentycznego charakteru popularnych kurortów, co skłania ich do poszukiwania alternatyw poza utartymi szlakami. Co więcej, miejsca, które jeszcze niedawno pozostawały na marginesie zainteresowania brytyjskich turystów (takie jak Albania, Czarnogóra czy Słowenia) dziś przyciągają miliony osób spragnionych spokojniejszych plaż, lokalnej kuchni i bardziej swobodnej atmosfery. Właśnie z myślą o takich podróżnikach eksperci ds. turystyki z Iglu Cruise przygotowali zestawienie pięciu niedocenianych europejskich destynacji, które ich zdaniem warto odwiedzić w 2026 roku.

Europejskie perełki poza głównym szlakiem. Miasta warte uwagi w 2026 roku

Na liście „Daily Mail” znalazły się miejsca, które łączą silną tożsamość, bogatą historię i wyraźnie mniejszą presję masowej turystyki. Jednym z nich jest Trenczyn, historyczne miasto w zachodniej Słowacji, malowniczo położone nad rzeką Wag i zdominowane przez monumentalny zamek górujący nad okolicą. W 2026 roku Trenczyn – wybrany Europejską Stolicą Kultury wspólnie z fińskim Oulu – ma stać się sceną festiwali, wydarzeń artystycznych i odnowionych przestrzeni publicznych, co nada mu nową energię bez utraty kameralnego charakteru. Miasto przyciąga także bliskością przyrody i łatwym dostępem do tras spacerowych oraz terenów rekreacyjnych, dzięki czemu kultura naturalnie splata się tu z codziennym rytmem życia.

Zupełnie inną, portową odsłonę Europy reprezentuje Gandawa, często określana mianem najlepiej strzeżonego sekretu Belgii. Choć ustępuje popularnością Brugii, oferuje podobny średniowieczny urok (kanały, gotycką architekturę i monumentalny zamek Gravensteen), a jednocześnie pulsuje życiem dzięki dużej społeczności studenckiej. To miasto, w którym zabytkowe fasady sąsiadują z nowoczesnymi galeriami, klubami muzycznymi i kreatywną sceną kulinarną, co nadaje Gandawie wyjątkowo współczesny charakter. Najlepiej odwiedzać je wiosną lub wczesną jesienią, gdy miejskie parki i nabrzeża stają się naturalnym przedłużeniem życia ulicznego.

Francuskim kontrapunktem dla zatłoczonego Lazurowego Wybrzeża jest Quimper, bretońskie miasto nad rzeką Odet, wyróżnione tytułem Miasta Sztuki i Historii. Pochylone domy z muru pruskiego, pozostałości średniowiecznych murów oraz silna tradycja kulinarna (od cydru i naleśników po restauracje docenione przez Michelin) sprawiają, że Quimper zachowuje autentyczność coraz trudniejszą do znalezienia w popularnych regionach Francji. Dodatkowym atutem jest bliskość wybrzeża Atlantyku, dzięki której pobyt w mieście łatwo połączyć z wyprawami nad surowe, bretońskie klify i plaże. Szczególną atmosferę zapewniają letnie festiwale, podczas których muzyka i folklor wychodzą na ulice historycznego centrum.

Z kolei Turyn udowadnia, że Włochy wciąż mają do zaoferowania „ukryte klejnoty” poza Rzymem, Wenecją czy Florencją. Stolica Piemontu zachwyca eleganckimi kawiarniami, królewskimi pałacami i alpejską panoramą, a jednocześnie zdobywa uznanie za zrównoważony rozwój i innowacyjne podejście do turystyki. To także jedno z najważniejszych włoskich miast kulinarnych, słynące z czekolady, kawy i kuchni regionalnej opartej na sezonowych produktach. Jak zauważa „Daily Mail”, to idealny kierunek dla podróżnych, którzy chcą doświadczyć włoskiej kultury bez tłumów i pośpiechu charakterystycznych dla najbardziej obleganych destynacji.

Quimper we Francji
Quimper, położony w sercu Bretanii, oferuje autentyczną, spokojniejszą alternatywę dla tętniących życiem miast na południu Francji g.ozenne/Shutterstock

Polskie miasto wśród europejskich rekomendacji. Dlaczego „Daily Mail” wskazał Poznań?

Co istotne, w zestawieniu „Daily Mail” znalazł się także Poznań, który brytyjski dziennik określa jako „jedno z najbardziej niedocenianych miast Europy Środkowej”. Położony w zachodniej Polsce, często pozostaje w cieniu Krakowa i Warszawy, choć – jak podkreśla autorka tekstu – oferuje równie bogate doświadczenia, a przy tym zdecydowanie spokojniejszą atmosferę. W materiale zaznaczono, że wizytówką miasta jest Stary Rynek z charakterystycznymi, kolorowymi kamienicami, które tworzą jedną z najbardziej rozpoznawalnych panoram miejskich w Polsce. Równocześnie dodano, że Poznań wyróżnia się dużą ilością zieleni – tereny zielone zajmują około jednej czwartej powierzchni miasta, co czyni go jednym z najbardziej „zielonych” dużych ośrodków miejskich w kraju.

Na liście miejsc szczególnie polecanych przez „Daily Mail” znalazł się Park Cytadela, rozległy kompleks rekreacyjny urządzony na terenie dawnego fortu, który łączy funkcje parku, muzeum i przestrzeni spacerowej. Równie ważnym punktem jest Jezioro Maltańskie – sztuczny zbiornik otoczony lasem, przy którym funkcjonują trasy spacerowe, obiekty sportowe, a nawet całoroczny stok narciarski i kolejka wąskotorowa. Dziennik zwrócił też uwagę na Wartostradę, nadrzeczną trasę wzdłuż Warty, która po modernizacji zyskała charakter naturalnego parku i stała się jednym z ulubionych miejsc aktywnego wypoczynku mieszkańców.

„Daily Mail” stwierdził, że najlepszym momentem na odwiedziny Poznania są miesiące od maja do września, kiedy miasto sprzyja spacerom i aktywnościom plenerowym, a wyjątkowym terminem pozostaje 11 listopada – dzień hucznych obchodów święta św. Marcina, połączonych z paradą i lokalnymi tradycjami kulinarnymi. Zdaniem „Daily Mail” właśnie ta kombinacja historii, zieleni i autentycznego miejskiego rytmu sprawia, że Poznań w 2026 roku może okazać się jednym z najciekawszych wyborów dla podróżnych szukających alternatywy wobec zatłoczonych europejskich metropolii.

Źródło: Daily Mail

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama