Reklama

Niepewna sytuacja międzynarodowa coraz częściej odbija się na planach urlopowych turystów. W ostatnim czasie w mediach społecznościowych pojawiło się wiele ofert odsprzedaży zagranicznych wycieczek. Najwięcej wątpliwości dotyczy kierunków położonych w regionie Bliskiego Wschodu lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie, w tym popularnych wakacyjnych destynacji takich jak Egipt czy Turcja. Obawy pojawiają się również przy podróżach do Azji, które często wiążą się z przesiadkami w krajach Zatoki Perskiej. Jak pokazują najnowsze badania, nie jest to jednak reakcja pojedynczych turystów. Skala zjawiska jest znacznie większa – już blisko 40% respondentów przyznaje, że w związku z obecną sytuacją geopolityczną zmodyfikowało swoje plany urlopowe.

Polacy zmieniają kierunki wakacyjne. Europa najbardziej na tym skorzysta

W praktyce zmiana planów urlopowych najczęściej oznacza przeniesienie wakacji bliżej domu, przede wszystkim do Europy. Z najnowszego badania wynika, że znacząca część turystów, którzy wcześniej rozważali wyjazd do krajów Bliskiego Wschodu lub jego najbliższego sąsiedztwa, decyduje się obecnie na inne kierunki. Około 17,4% respondentów rezygnuje z podróży do m.in. Egiptu, Turcji czy na Cypr i zamiast tego wybiera destynacje europejskie.

Podobny mechanizm widać w przypadku osób planujących wcześniej wyjazd do Azji lub innych krajów regionu Bliskiego Wschodu – 14,7% badanych deklaruje, że zamiast tego zdecyduje się na wakacje w Europie. Jedynie niewielka grupa turystów (3,7%) zmienia kierunek podróży, ale nadal planuje wyjazd poza kontynent europejski. Zdecydowana większość nie rezygnuje więc z samej idei wakacji, lecz wybiera miejsca postrzegane jako bezpieczniejsze i łatwiejsze logistycznie.

Eksperci branży turystycznej podkreślają, że jest to dobrze znany mechanizm pojawiający się w okresach geopolitycznej niepewności.

– W turystyce w momentach napięć międzynarodowych rzadko obserwujemy całkowitą rezygnację z podróży. Znacznie częściej dochodzi do zmiany kierunku na taki, który wydaje się bezpieczniejszy i prostszy organizacyjnie. W tym roku duża część ruchu turystycznego z kierunków pozaeuropejskich może przenieść się do nadmorskich regionów Półwyspu Iberyjskiego, Apenińskiego czy Bałkańskiego – wskazuje Ankica Ćaleta, CEO agencji My Luxoria.

Zmiana wakacyjnych planów szczególnie wyraźnie widoczna jest wśród młodszych turystów. W grupie 25-34 lata aż 45,7% badanych deklaruje modyfikację planów urlopowych, a wśród osób w wieku 18-24 lata odsetek ten sięga 44,1%. Niewiele niższy wynik odnotowano w grupie 35-44 lata, gdzie zmianę planów wskazało 43,3% respondentów. Wśród najmłodszych badanych częściej oznacza to całkowitą rezygnację z podróży do krajów położonych w regionie objętym napięciem – aż 17,4% osób poniżej 25. roku życia zrezygnowało z wakacji w Egipcie, Turcji lub na Cyprze. Jednocześnie w grupie 25-34 lata aż 13,8% respondentów deklaruje, że w tym roku całkowicie zrezygnuje z zagranicznego wyjazdu. Większy odsetek takich decyzji odnotowano jedynie wśród osób w wieku 55-65 lat, gdzie wynosi on około 14%.

Dokąd zamiast Bliskiego Wschodu? Polacy wybierają południe Europy

Wśród kierunków, które obecnie zyskują największe zainteresowanie turystów z Polski, zdecydowanie dominują państwa europejskie. Z badania wynika, że ponad 65% respondentów wskazuje właśnie Europę jako region, który łączy atrakcyjność turystyczną z poczuciem bezpieczeństwa. Największą popularnością cieszą się kraje położone nad Morzem Śródziemnym. Destynacje takie jak Włochy, Chorwacja czy Grecja za najlepsze miejsce na wakacyjny wypoczynek uznaje 26,2% badanych. Nieco mniej wskazań zdobywa północ kontynentu (obejmująca m.in. Szwecję, Norwegię i Danię), którą wybiera 23,2% respondentów. Kolejne 15,7% osób wskazuje Europę Zachodnią i Środkową, w tym takie kraje jak Niemcy, Austria czy Francja.

Wyraźne różnice widać również między grupami wiekowymi. Południowa część Europy przyciąga przede wszystkim młodszych turystów – wśród osób w wieku poniżej 35 lat wskazuje ją około 30–32% badanych. Starsi podróżni z kolei częściej kierują uwagę w stronę chłodniejszych regionów północnej Europy. Zdecydowanie mniejsze zainteresowanie wzbudzają natomiast dalsze destynacje. Azję Południowo-Wschodnią, w tym popularne wcześniej kraje takie jak Indonezja, Tajlandia czy Malediwy, wybiera obecnie mniej niż 5% respondentów. Jeszcze słabiej wypadają kierunki z regionu Bliskiego Wschodu, które wskazuje niespełna 3% badanych, a Afryka Północna (obejmująca m.in. Maroko, Egipt i Tunezję) zdobywa zaledwie 2,4% wskazań.

Eksperci rynku turystycznego podkreślają, że popularność południowej Europy wynika z połączenia kilku kluczowych czynników.

Kierunki takie jak Chorwacja są dla turystów bardzo przewidywalne. Można tam dotrzeć bezpośrednim lotem, a w wielu przypadkach także samochodem. Jednocześnie oferują to, czego podróżni szukają latem: morze, dobrą pogodę i rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Coraz częściej obserwujemy też zwrot w stronę bardziej kameralnych form wypoczynku. Zamiast dużych resortów turyści wybierają miejsca, które zapewniają większą prywatność i spokój – dodaje Ankica Ćaleta, CEO agencji wynajmu willi w Chorwacji.

Źródło: My Luxoria

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama