Reklama

Długi weekend majowy od lat zajmuje szczególne miejsce w kalendarzu wyjazdowym Polaków, jednak najnowsze dane pokazują, że jego znaczenie wciąż rośnie. Jak wynika z analiz platformy eSky, liczba użytkowników planujących majówkowe podróże wzrosła aż o 68% w porównaniu z ubiegłym rokiem. To wyraźny sygnał, że coraz więcej osób traktuje ten okres jako realną okazję do wyjazdu – zarówno na krótkie city breaki, jak i dłuższe, zagraniczne podróże. Wzrost zainteresowania wiąże się nie tylko z poprawą dostępności połączeń i ofert, ale także z rosnącą potrzebą regeneracji i pierwszego kontaktu z cieplejszym klimatem. Jakie kierunki wybierają Polacy najchętniej?

Jak Polacy planują majówkę? City breaki i pierwsze dłuższe wyjazdy

Majówka coraz częściej przybiera formę zróżnicowanych, świadomie zaplanowanych podróży, które wykraczają poza schemat krótkiego wypadu. Z danych eSky.pl wynika, że ponad połowa klientów wybiera wyjazdy trwające od trzech do czterech dni, traktując je jako intensywny, ale łatwy do zorganizowania city break. Jednocześnie wyraźnie rośnie udział dłuższych podróży – ponad 40% użytkowników decyduje się na wyjazdy obejmujące co najmniej pięć dni, co wskazuje na zmianę podejścia do majówki jako realnego urlopu, a nie tylko przedłużonego weekendu. Coraz większą rolę odgrywa również wygoda – około 20% podróżnych wybiera oferty all inclusive, ograniczając konieczność planowania na miejscu i skupiając się wyłącznie na odpoczynku.

Tendencje te wpisują się w szerszy trend, w którym początek maja staje się momentem testowania nowych kierunków i form podróżowania przed sezonem letnim.

68% więcej użytkowników niż rok temu – to nie jest efekt jednej promocji. Majówka stała się pierwszym testem sezonu. Polacy sprawdzają nowy kierunek, formę oraz konstrukcję podróżowania. Majówka przestała być długim weekendem: stała się bramą do sezonu – mówi Jarosław Grabczak, Head of Commercial Product w eSky Group, dodając, że ponad 40% wyjazdów w tym oknie to już „mikrowakacje”, a nie city break.

Kierunki na majówkę 2026. Te miejsca wybierają Polacy

W tegorocznych wyborach wyjazdowych wyraźnie widać, że Polacy szukają miejsc, które pozwolą połączyć komfortową pogodę z możliwością spokojnego odkrywania lokalnej kultury. W przypadku krótszych wyjazdów dużym zainteresowaniem cieszą się miasta, które w maju nie są jeszcze przepełnione turystami, a jednocześnie oferują pełnię atrakcji. Do tej grupy należą m.in. Barcelona i Budapeszt. W pierwszym przypadku kluczowe jest zestawienie intensywnego życia miejskiego z dostępem do morza – spacer po reprezentacyjnych arteriach, takich jak La Rambla, można tu bez trudu połączyć z odpoczynkiem na plaży czy zwiedzaniem charakterystycznych realizacji Gaudíego. Budapeszt z kolei przyciąga bardziej kameralną atmosferą – to kierunek, który sprzyja spokojniejszemu rytmowi zwiedzania, łączącemu architekturę, panoramy nad Dunajem oraz relaks w historycznych kompleksach termalnych.

Równolegle rośnie znaczenie majówki jako momentu na pierwszy w roku dłuższy wyjazd wypoczynkowy. W tej kategorii dominują kierunki gwarantujące stabilne warunki pogodowe i rozwiniętą bazę turystyczną, przede wszystkim Grecja. Zarówno wyspy (m.in. Kreta czy Rodos), jak i część kontynentalna przyciągają możliwością połączenia zwiedzania z wypoczynkiem nad morzem bez wysokich temperatur charakterystycznych dla pełni lata. To także okres, w którym ceny pozostają jeszcze na umiarkowanym poziomie, a dostępność hoteli i atrakcji jest większa niż w sezonie wakacyjnym.

– Majówka 2026 to kalendarzowo jeden z trudniejszych układów – piątek jako jedyny dodatkowy dzień wolny nie zachęca do tygodniowego urlopu. Jednak mimo to notujemy 68% wzrostu rezerwacji w tym okresie. Barcelona i Grecja w tym samym oknie rezerwacyjnym to obraz tego, co się dzieje z polskim klientem. Te osoby, które jadą na 3-4 dni, testują i odkrywają, a ci, którzy wyjeżdżają na tydzień z all-inclusive, już zdecydowali. Majówka to jedyny moment, gdzie te dwa segmenty na siebie nachodzą. City break okazał się formatem odpornym na kalendarz: nie nadwyręża budżetu i coraz częściej pełni rolę rozgrzewki przed głównym sezonem, nie konkurując z nim. Wracając z majowego wyjazdu Polacy już często myślą, gdzie w lipcu czy sierpniu pojechać dalej i na dłużej – podsumowuje Jarosław Grabczak, ekspert internetowego biura podróży eSky.pl.

Źródło: eSky.pl

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama