Reklama

Podróżowanie z niemowlętami i małymi dziećmi wymaga znacznie większego przygotowania niż standardowy city break. Wózek, bagaż podręczny pełen przekąsek, konieczność dopasowania planu dnia do drzemek czy długie kolejki na lotniskach – wszystko to sprawia, że nawet krótki wyjazd może okazać się wymagający. Kluczowe znaczenie ma więc wybór miejsca, które będzie dobrze dostosowane do potrzeb rodzin. Z myślą o takich podróżnych serwis LateRooms przygotował zestawienie europejskich miast, w których podróżowanie z niemowlętami i małymi dziećmi jest najłatwiejsze. W analizie uwzględniono m.in. dostępność udogodnień, komfort poruszania się oraz ogólną przyjazność przestrzeni miejskiej dla rodzin.

Rodzinne podróże bez chaosu – klucz to dobra logistyka

Jak podkreśla Matthew Fox, prezes LateRooms, największym wyzwaniem dla rodziców bywa organizacja wyjazdu. – Podróżowanie z maluchami lub małymi dziećmi może być przytłaczające, zwłaszcza gdy trzeba poruszać się po lotniskach, korzystać z przesiadek i odnaleźć się w zatłoczonych miastach.

Wybór miejsc docelowych, gdzie logistyka jest prosta, może mieć ogromne znaczenie – zaznacza. Dlatego szczególnie dobrze wypadają miejscowości z krótkimi połączeniami lotniczymi oraz łatwym dostępem z lotniska do centrum, gdzie rodziny mogą poświęcić więcej czasu na wspólne spędzanie chwil, zamiast skupiać się na organizacyjnych wyzwaniach. Które europejskie miasta najlepiej odpowiadają na te potrzeby?

Najlepsze miasta w Europie na podróż z dzieckiem. Kto znalazł się na podium?

Na czele zestawienia znalazły się miasta, które łączą dobrze rozwiniętą infrastrukturę z łatwą logistyką podróży i dużą liczbą atrakcji dla najmłodszych. Pierwsze miejsce zajęła Kopenhaga, uznawana za jedno z najbardziej przyjaznych rodzinom miast w Europie. Już sam dojazd z lotniska do centrum zajmuje zaledwie około 15 minut dzięki sprawnemu połączeniu metrem, co ma ogromne znaczenie przy podróżowaniu z małymi dziećmi. Na miejscu poruszanie się po mieście jest wyjątkowo proste – Kopenhaga należy do najlepiej ocenianych pod względem możliwości zwiedzania pieszo, co pozwala ograniczyć konieczność korzystania z transportu publicznego. Dużym atutem jest również szeroka oferta noclegów dostosowanych do potrzeb rodzin oraz liczne atrakcje, takie jak słynne Ogrody Tivoli, gdzie park rozrywki łączy się z przestrzenią do odpoczynku i rekreacji.

Drugie miejsce przypadło Berlinowi, który wyróżnia się ogromną liczbą atrakcji dla dzieci – jest ich tu ponad 200, co daje rodzicom dużą swobodę w planowaniu pobytu. Do centrum miasta można dotrzeć z lotniska w około 30 minut, a sama infrastruktura sprzyja podróżowaniu z wózkami dziecięcymi. Szerokie chodniki, sprawny transport publiczny i nowoczesne rozwiązania urbanistyczne sprawiają, że poruszanie się po mieście jest wygodne i intuicyjne. Berlin oferuje także wiele zielonych przestrzeni oraz miejsc edukacyjnych – od jednego z największych ogrodów zoologicznych w Europie po interaktywne muzea, takie jak Deutsches Technikmuseum.

Na trzecim miejscu znalazła się Barcelona, która łączy miejski klimat z dostępem do przestrzeni rekreacyjnych na świeżym powietrzu. Dojazd z lotniska do centrum zajmuje około 25 minut, a zwarta struktura miasta ułatwia przemieszczanie się pomiędzy najważniejszymi atrakcjami. Rodziny mogą tu liczyć zarówno na ofertę kulturalną, jak i możliwość odpoczynku nad morzem. Park Güell, Sagrada Família czy plaża Barceloneta to tylko niektóre z miejsc, które przyciągają najmłodszych. Dodatkowo liczne place, parki i uliczni artyści sprawiają, że miasto oferuje rozrywkę nawet podczas zwykłych spacerów, bez konieczności planowania intensywnego programu zwiedzania.

Europejskie miasta przyjazne rodzinom. W rankingu znalazł się Kraków

Tuż za podium znalazły się kolejne europejskie miasta, które udowadniają, że nawet popularne kierunki turystyczne mogą być dobrze dostosowane do potrzeb rodzin z dziećmi. Czwarte miejsce zajęła Florencja – historyczne miasto, które mimo swojej zabytkowej zabudowy okazuje się zaskakująco wygodne w podróżowaniu. Szybki dojazd z lotniska oraz duży wybór noclegów sprawiają, że organizacja pobytu jest stosunkowo prosta, a liczne interaktywne muzea – w tym te poświęcone Leonardowi da Vinci czy Galileuszowi – pozwalają połączyć zwiedzanie z edukacją. Tuż za nią uplasował się Amsterdam, który wyróżnia się zwartą strukturą i bardzo dobrą komunikacją. Wiele atrakcji znajduje się w niewielkiej odległości od siebie, a dodatkową atrakcją dla najmłodszych są rejsy po kanałach czy wizyty w interaktywnych centrach nauki.

W zestawieniu wysoko znalazła się także Walencja, gdzie jednym z największych atutów jest nowoczesny kompleks Miasta Sztuki i Nauki – przestrzeń, która łączy funkcje edukacyjne i rozrywkowe. Uzupełnieniem są rozległe tereny zielone, w tym park Turia, który biegnie przez centrum miasta i daje dzieciom przestrzeń do swobodnej zabawy. Dobrze wypadła również Bazylea, doceniona za kompaktowy układ i łatwość poruszania się, co jest szczególnie istotne dla rodzin podróżujących z wózkami. Bliskość atrakcji, dostęp do terenów nad Renem oraz liczne place zabaw sprawiają, że miasto oferuje spokojne tempo zwiedzania.

Polski akcent w rankingu przyjaznych miast

Na ósmym miejscu znalazł się Kraków – jedyne polskie miasto w zestawieniu. Stolica Małopolski została wyróżniona przede wszystkim za korzystny stosunek jakości do ceny oraz dużą dostępność noclegów przyjaznych rodzinom. Dodatkowym atutem jest zwarta struktura Starego Miasta, dzięki której większość najważniejszych atrakcji znajduje się w niewielkiej odległości od siebie i może być zwiedzana pieszo.

W dalszej części rankingu uplasowały się Praga oraz Wiedeń. Stolica Czech przyciąga różnorodnością atrakcji – od rejsów po Wełtawie po zabytkowe place i widowiskowe instalacje, takie jak zegar astronomiczny. Z kolei Wiedeń (10. miejsce) łączy bogatą ofertę kulturalną z dobrze rozwiniętą infrastrukturą dla rodzin, oferując zarówno historyczne pałace, jak i przestrzenie rozrywki, w tym park Prater z charakterystycznym diabelskim młynem.

Źródła: LateRooms, Daily Mail

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama