Nowy „Spider-Man” oszukał widzów. Gdzie tak naprawdę rozgrywa się akcja filmu?
Najnowsza produkcja studia marvel „Spider-man: Całkiem nowy dzień” oszukuje widzów już od samego początku. Pajęczy bohater nie podróżuje bowiem w rzeczywistości po Nowym Jorku – tak jak to jest pokazywane w filmie. Prawdziwe lokacje, w których nagrywana była wielomilionowa produkcja znajdują się na przeciwnym brzegu Atlantyku.

Oszustwa wokół miejsca akcji przedstawionego w filmach nie są w żadnym wypadku nowym zabiegiem. Już w zeszłym wieku polska Pustynia Błędowska wcieliła się choćby w rolę egipskich bezkresów podczas nagrywania filmu „Faraon” w reżyserii Jerzego Kawalerowicza. Nic więc dziwnego, że i przy bardziej aktualnych produkcjach twórcy korzystają z miejsc, które imitują w ostatecznym obrazie kompletnie inne lokalizacje.
Szkockie oszustwo
Niezwykle istotną rolę w filmach o przygodach Spider-Mana pełni Nowy Jork. Pajęczak wspina się na niebosiężne wieżowce, skąd pilnuje porządku w mieście, które nigdy nie śpi. Do kanonu przeszły już ujęcia, w których postać – obecnie grana przez Toma Hollanda – w charakterystyczny sposób rozpościera swoją sieć na ulicach Manhattanu.
Sęk w tym, że przy okazji najnowszej produkcji ujęcia te nie były wcale nagrywane w USA. W scenie otwierającej najnowszy film Peter Parker wraz z Punisherem biorą udział w szalonym pościgu po najruchliwszych ulicach Nowego Jorku. W rzeczywistości w rolę amerykańskiego miasta wcieliło się szkockie Glasgow, a dynamiczna sekwencja odbywała się na ulicach Hutcheson Street, St Vincent Street oraz Bothwell Street.
Pajęczak w stolicy Anglii
W jednej z poprzednich produkcji opowiadających o losach Spider-Mana główny bohater musiał mierzyć się z filmowym antagonistą w Londynie. W „Spider-Man: Daleko od domu” finałowy pojedynek ma miejsce nad Tamizą na samym Tower Bridge. Tym razem – mimo że fabuła najnowszej części nie prowadzi nas na Wyspy – twórcy ponownie skorzystali z tamtejszego krajobrazu.
Budynek administracyjny Uniwersytetu Londyńskiego wciela się w siedzibę Departamentu Kontroli Zniszczeń, w której Peter Parker składa wizytę filmowemu złoczyńcy. Co istotne, osoby znające ten uniwersytecki obiekt w pierwszym momencie mogą go nie poznać, gdyż został cyfrowo wzbogacony o kilka pięter.
Swoją rolę otrzymał również słynny londyński Battersea Park. Spacer dwóch głównych bohaterów – Petera Parkera i MJ – wymusił na zarządcach terenu zamknięcie jednej z parkowych alejek.
Brytyjska prowincja
W Wielkiej Brytanii mieszczą się również jedne z najważniejszych miejsc dla całego filmu. Cmentarz, na którym pochowana jest bliska Parkerowi ciocia May, znajduje się w rzeczywistości w niewielkiej wsi Brookwood w hrabstwie Surrey. Co ciekawe, ten monumentalny i klimatyczny cmentarz jest największym w całej Anglii i przez lata nazywany był nekropolią Londynu.
Drugą niezwykle istotną lokacją jest więzienie będące miejscem akcji finałowej sceny. Budynek ten mieści się w mieście Dorchester i od 2014 roku pozostaje nieczynny. W przeszłości na karę śmierci skazano tu m.in. Elizabeth Marthę Brown, która była ostatnią kobietą ustrzeloną takim wymiarem kary w tym hrabstwie.
Współcześnie mury więzienia goszczą liczne ekipy filmowe – budynek służył już za scenerię dla kontynuacji serialu kryminalnego „Luther” oraz drugiej części przygód młodszej siostry Sherlocka Holmesa.

Pajęczy rekord
Film „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” w reżyserii Destina Daniela Crettona wchodzi do polskich kin 31 lipca 2026 roku. Opowiada o losach superbohatera, który w odosobnieniu stara się uporać z codziennymi przeciwnościami losu. Fabuła nabiera tempa, gdy jego przyjaciele pojawiają się w niebezpieczeństwie, a w mieście zjawia się nieoczekiwany sprzymierzeniec.
Według niektórych prognoz film w trakcie premierowego weekendu w Stanach Zjednoczonych ma zarobić od 330 do 345 mln dolarów. Dałoby to produkcji drugie najlepsze otwarcie w historii amerykańskiego box office'u — tuż za niekwestionowanym liderem, „Avengers: Koniec gry”.
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

