Reklama

Ogłoszenie to wywołało ogromne poruszenie w świecie sztuki, choć wymaga małego sprostowania: wbrew niektórym teoriom, Mona Lisa wcale nie opuszcza Luwru. Arcydzieło nadal pozostanie w historycznym kompleksie, jednak rewolucja polega na tym, że turyści będą mogli je podziwiać bez konieczności zwiedzania reszty muzeum.

Luwr, będący najchętniej odwiedzaną instytucją tego typu na świecie, zmaga się obecnie z bezprecedensowym kryzysem logistycznym i infrastrukturalnym. W ciągu ostatnich miesięcy muzeum ucierpiało z powodu zuchwałej kradzieży klejnotów koronnych oraz serii zalań, które uszkodziły setki eksponatów. Projekt nazwany przez prezydenta Emmanuela Macrona „Nowym Renesansem” ma pochłonąć nawet miliard dolarów i trwale odmienić oblicze Paryża.

Prywatna kawalerka dla wyjątkowej damy

Sala, w której obecnie wisi dzieło Leonarda da Vinci, jest codziennie miejscem dantejskich scen. Jak podają francuskie media, każdego dnia przed niewielkim portretem tłoczy się średnio 20 tys. odwiedzających, co uniemożliwia jakąkolwiek kontemplację sztuki i generuje gigantyczny zator w innych galeriach.

Mona Lisa
Zobaczenie Mony Lisy w Luwrze potrafi graniczyć z cudem. fot. Steve Christo–Corbis/GettyImages.

Rozwiązaniem ma być zupełnie nowa, dedykowana przestrzeń wystawiennicza o powierzchni około 3000 metrów kwadratowych. Ta ogromna prywatna galeria zostanie w całości poświęcona Monie Lisie oraz historii jej powstania i sekretom samego da Vinci. Dzięki osobnemu wejściu turyści nastawieni wyłącznie na zobaczenie słynnego uśmiechu nie będą musieli mieszać się z tłumem zwiedzających pozostałe skrzydła Luwru.

Wielka rewolucja „Wielkiej Kolumnady”

Zwycięską koncepcję architektoniczną przygotowało nowojorskie biuro Selldorf Architects we współpracy z paryskim Studios Architecture. Pokonali oni ponad setkę konkurentów z całego świata. Ich projekt skupia się na spektakularnej przebudowie placu przed tzw. Wielką Kolumnadą – wschodnią, XVII-wieczną fasadą pałacu.

Plan zakłada stworzenie harmonijnego połączenia tkanki miejskiej z muzeum poprzez wprowadzenie nowej zieleni, ścieżek spacerowych oraz dwóch nowych podziemnych wejść. Projekt ma zwiększyć przepustowość Luwru, który obecnie przyjmuje około 9 milionów gości rocznie, o kolejne 3 miliony zwiedzających rocznie. Powstaną także nowe sale wystawowe, strefy gastronomiczne i sklepy z pamiątkami.

Miliard dolarów w cieniu skandali. Czy to dobry moment na rozbudowę?

Prace nad rozbudową mają potrwać do 2031 roku, a astronomiczny koszt inwestycji już teraz budzi spore kontrowersje nad Sekwaną. Prezydent Emmanuel Macron ucina jednak krytykę, podkreślając, że renowacja Luwru to kwestia dumy narodowej oraz bezpieczeństwa dziedzictwa kulturowego.

Potrzeby modernizacyjne są palące. W październiku 2025 roku doszło do głośnej kradzieży francuskich klejnotów koronnych, która obnażyła luki w ochronie muzeum. Z kolei w grudniu 2025 roku oraz lutym 2026 roku ulewne deszcze doprowadziły do poważnych przecieków dachu, w wyniku których ucierpiało od 300 do 400 dzieł sztuki, w tym jedno uległo rozdarciu. Jako inspirację dla tak radykalnej odnowy Macron wskazał udaną odbudowę katedry Notre-Dame po pożarze z 2019 roku.

– Ten projekt to nowy etap w życiu narodu i historii sztuki – zadeklarował prezydent Francji w swoim przemówieniu.

Źródła: Ministère de la Culture, Youtube, BBC, New York Times, Le Monde

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...