Redaktor naczelna o zrealizowanym marzeniu z dzieciństwa i o tym, jak możecie spełnić własne sny z małą pomocą styczniowego Travelera.

Kiedy miałam 7 lat, na ekrany kin wszedł film „Poszukiwacze zaginionej Arki”. Z wypiekami na twarzy oglądałam przygody szalonego naukowca, który podróżuje, prowadzi awanturnicze życie, a do tego jest niezwykle przystojny w swojej zniszczonej kurtce i wymiętym kapeluszu. Tak, chciałam być jak Indiana Jones!

W tym wydaniu Travelera piszemy o jego pierwowzorze, Royu Chapmanie Andrewsie, którego życiorys był nawet ciekawszy niż ten z filmu Spielberga.

W pewnym sensie zrealizowałam dziecięce marzenie – podróżuję na krańce świata, obserwuję inne kultury z bliska i wiem, że nie ma nic bardziej fascynującego niż eksploracja świata. Dlatego właśnie teraz i Ty zaplanuj swoją wyprawę życia!

Hitem w nadchodzącym roku będzie Indonezja, Kostaryka, Angola, ale też dynamicznie zmieniająca się Mjanma (dawna Birma). A może wolisz wciąż dziki Kirgistan albo kulturalne San Sebastian? Piszemy też o małym Hollywood na Malcie, mostach Wrocławia, muzyce Senegalu i gościnnej Armenii.

Podpowiadamy wreszcie, jak tanio przeżyć w Japonii, jak przygotować się do karnawału w Argentynie i gdzie w Alpach poszaleć na nartach (także w nocy!).

Nie wiem jak Ty, ale ja już zaczynam planować kolejną wyprawę :-)  

Martyna Wojciechowska

Zobacz: spis treści styczniowego numeru National Geographic Traveler (01/2016) >>>

 

_________________
A tak nasza ekipa bawiła się na Traveler Adventure Team w austriackich Alpach: