Zanim w 2001 r. utworzono Park Narodowy Ujście Warty, obszary te chronił (i nadal chroni, tylko w innych granicach) park krajobrazowy, a jeszcze wcześniej rezerwat „Słońsk”. Nie ma w Polsce ornitologa, który by nie znał tej nazwy; każdy prędzej czy później to miejsce odwiedzi. Przy odrobinie szczęścia ma szansę wypatrzyć ornitologiczne rarytasy – czaplę modronosą, warzęchę, berniklę rdzawoszyją, a także zobaczyć tysięczne stada gęsi, kaczek czy łabędzi krzykliwych. Dla tych ostatnich ujście Warty jest najważniejszym zimowiskiem w Polsce.

Sam park narodowy to 80 km² terenu: mozaika łąk, pastwisk, turzycowisk i trzcinowisk.

 

Spacer po Betonce

Wśród ornitologów najsłynniejszą trasą w parku narodowym jest tzw. Betonka, czyli ścieżka przyrodnicza Ptasim Szlakiem. Betonka prowadzi od strony wsi Przyborów i Słońsk nad rzekę Postomię, która jest lewym dopływem Warty. Właściwy szlak zaczyna się na moście Wysokińskiego, a kończy na tzw. Czwartym Moście. Można na nim zobaczyć wszystkie charakterystyczne dla tej ostoi ptaki wodno-błotne: rożeńce, świstuny, płaskonosy, ohary, cyranki, cyraneczki, krakwy, różne gatunki gęsi, w tym berniklę białolicą, perkozy, rybitwy, ostrygojady, poza tym ptaki drapieżne, jak chociażby bieliki. Lista tutejszej awifauny jest naprawdę długa, wystarczy powiedzieć, że na terenie parku narodowego swoje gniazda zakłada ponad 170 gatunków, a w sumie zaobserwowano ich tu ok. 280.

Betonka nie zawsze jest dostępna. W marcu i kwietniu przy wysokim stanie Odry i Warty rzeka Postomia występuje z brzegów, zalewając osławioną ścieżkę. Wtedy trzeba wybrać trasę alternatywną – równoległą do Betonki Drogę przez Górki. W czerwcu jest duża szansa, że idąc tamtędy, usłyszy się śpiewające wodniczki. To gatunek zagrożony w skali świata z powodu m.in. osuszania mokradeł.

Kiedyś Warta tworzyła w swoim ujściu śródlądową deltę – płynęła kilkudziesięcioma mniejszymi korytami splatającymi się ze sobą niczym warkocze. Współczesny wygląd doliny jest efektem prac melioracyjnych zainicjowanych w XVIII w. przez króla Prus Fryderyka Wielkiego. Powstała sieć wałów, rowów i kanałów, zbudowano przepompownie. Wartę w dużej mierze okiełznano, ale tereny te pozostały bardzo atrakcyjne dla ptaków.

 

 

Ptaki to nie wszystko

A jeżeli ktoś się ptakami nie interesuje? Zaciekawi go historia tego terenu. W Słońsku przez kilka stuleci mieli swoją siedzibę joannici. Na początku XV w. miejscowość została oddana im w zastaw, a później zakon rycerski ją kupił. Do dziś zachował się kościół – teraz parafialny pw. Najświętszej Marii Panny, który pełnił w przeszłości funkcję kaplicy joannitów, a także ruiny zamku przez nich zbudowanego.

W Słońsku działa też Towarzystwo Przyjaciół Słońska „Unitis Viribus”. Z ich inicjatywy została powołana Rzeczpospolita Ptasia, która zrzesza miłośników ptaków odwiedzających te tereny. Ma swoją konstytucję, kodeks obserwatora i specjalne paszporty. Jej obywatele na corocznym zjeździe wybierają ptaka roku.

 

Barbara Żukowska