- Tajlandia to nie jest miejsce, gdzie można po prostu tylko leżeć z drinkiem na plaży. Wiecznie zielona kraina zachęca do różnych aktywności, a jedną z nich, która była też powodem moich podróży, jest nurkowanie - mówi Jarek, autor bloga Szalone Walizki.

Autorka bloga Tasteaway stawia na doznania kulinarne, których w Tajlandii nie brakuje, a Travelling Onion zbiera nowe doświadczenia i na szczycie swojej listy stawia podróż pociągiem sypialnym przez Tajlandię.

W wyborze aktywności, których warto spróbować w Tajlandii, by pobyt był niezapomniany, satysfakcjonujący i pełen wrażeń, pomogli nam blogerzy. Zobaczcie, co warto zrobić w Tajlandii!

1. Daj nura i podziwiaj świat makro

Fot. szalonewalizki.pl

- Tajlandia ma co najmniej kilka miejsc uwielbianych przez nurków, takich jak: Phi Phi Islands, Koh Lanta, Richelieu Rock, gdzie można spotkać rekiny wielorybie, ale też zakochać się w świecie makro, Khao Lak, a także  Park Narodowy wokół Ko Chang Island (najlepsze nurkowe spoty są na południu wyspy, w okolicach Bang Boa) - podpowiada Jarek, szalonewalizki.pl

Większość z nich dostępna jest zarówno dla licencjonowanych nurków, jak i dla osób, które jeszcze nie zaczęły swojej nurkowej przygody i tylko snurkują. Bogate podwodne życie widać zaraz po zanurzeniu głowy pod wodę, a rafy zaczynają się często tuż obok popularnych plaż. To świat płytkich, bogatych w korale twarde i miękkie raf, kolorowych rybek dostępnych dla każdego, ale też położonych nieco głębiej wraków, dużych ryb, rekinów, żółwi, moich ukochanych mant i różnych odmian płaszczek.

Fot. szalonewalizki.pl

Dlaczego Tajlandia jest wśród nurków tak popularna? Bo z jednej strony oferuje pod wodą rajskie widoki, a jednocześnie nurkowania w niej są tanie.

 

2. Postaw na street food

Fot. Getty Images

- Nie ma chyba innego kraju na świecie, który tak kojarzy się ze street foodem jak Tajlandia! Nie można wyobrazić jej sobie bez kuchni ulicznej: stragany z jedzeniem spotkacie zarówno w Bangkoku, jak i w mniejszych miejscowościach czy na wyspach - zauważa autorka bloga taseaway.pl

Czego koniecznie musicie spróbować? Lista jest długa. W końcu nie bez powodu kuchnia tajska to jedna z najbardziej znanych na świecie! Próbujcie wszystkiego, co wpadnie wam w ręce: aromatycznych curry (koniecznie Massaman i Panang), smażonych makaronów (Tajlandia to więcej niż pad tha), sałatek na czele z green papaya salad i zup, które czasem wypalają wnętrzności, ale i tak chcesz więcej.

Fot. tasteaway.pl

Na deser wybierzcie klasyczne mango sticky rice albo bardziej odważnie – sticky rice z durianem – jednym z najbardziej kontrowersyjnych owoców na świecie (z uwagi na jego nieprzyjemny zapach czasem zobaczycie w hotelach znak „zakaz wstępu z durianem”). Spróbujcie  słodkie roti z bananem lub lody kokosowe podawane w orzechu kokosowym. Co do picia? Woda ze świeżego kokosa, ale również wyciskane soki, np. z granatów czy z limonek. Ale uwaga! Najlepiej jeśli kupicie sok wyciskany na waszych oczach.

Fot. tasteaway.pl

3. Wybierz się na kurs gotowania

Pozostajemy w kulinarnym klimacie.- Kurs gotowania to jedna z moich ulubionych aktywności w podróży. W Tajlandii jest to dla mnie szczególnie wyjątkowe, bo jestem ogromną fanką tajskiego jedzenia - pisze Magda z Travelling Onion. Możecie zapisać się na takie lekcje w większości miast i mniejszych miasteczek. W trakcie kursu poznajecie tajniki kuchni oraz wiele nowych przypraw i nieznanych wcześniej smaków.

 W niektórych szkołach idziecie na bazar i kupujecie składniki, a w innych korzystacie z ich własnych farm i ogródków. Zazwyczaj przygotowuje się kilka dań: przystawki (spring rollsy, papaya salad), jedną z pysznych zup (tom yum, tom kha), danie główne (zielone curry, czerwone curry, żółte curry, panang curry, massaman curry czy pad thai) i deser (mango sticky rice). Zajęcia trwają kilka godzin i na koniec następuje wielka uczta z ugotowanych potraw.

Jedna z najlepszych szkół, jakie znam jest Krabi Ya’s Cookery School, gdzie szefowa kuchni uczyła samego Gordona Ramseya. Polecam również Asia Scenic Thai Cooking School z farmą pod Chiang Mai.

 

4. Zanurz się w dżungli

Tajlandia to też przeogromne, soczyście zielone lasy deszczowe, których potęgę można podziwiać  na różne sposoby. - Można wybrać się na trekking z przewodnikiem i wykąpać w jednym z pięknych wodospadów. Można też ruszyć na wyprawę łódką po kanałach w prowincji Trat, by z bliska podziwiać lasy namorzynowe.  Przy okazji przewodnicy pokażą nam palmy nipa, z których żelowatych owoców przygotowuje się jeden z popularnych tajskich deserów - poleca autor szalonewalizki.pl

Fot. Getty Images

 

5. Odwiedź farmę ekologiczną i naucz się uprawiać ryż

Fot. Tourism Authority of Thailand

Warto dać się zaskoczyć Tajlandii. W Sukhothai znajduje się ekologiczna farma, w której poznamy tradycyjne metody uprawy ryżu - wszystko z najwyższą dbałością o środowisko.  Z Agriculture Project Sukhothai Airport wiąże się ciekawa historia: po ukończeniu budowy lotniska Sukhothai należącego do Bangkok Airways, otaczające grunty rolne pozostawały nieużywane do czasu podjęcia decyzji o przekształceniu ich w projekt rolniczy, który przyniósłby korzyści zarówno producentom, konsumentom, jak i środowisku. W 1999 roku na jednym końcu lotniska przeprowadzono  eksperyment na małą skalę , polegający na uprawie ryżu bez użycia żadnych chemikaliów. Wyniki były obiecujące i tak zrodził się pomysł na opracowywanie większego projektu zrównoważonego rolnictwa. Zaczęło się od niewielkiego skrawka ziemi, dziś projekt obejmuje ogromne połacie organicznych upraw warzyw i owoców, w tym mango, papai, bananów i mango oraz hodowlę bawołów. Początkowo produkty były dostarczane do cateringu linii lotniczych, ale wraz ze wzrostem upraw zaczęły trafiać również do sklepów.  Napijesz się tutaj chłodnego napoju z trawy ryżowej, soku z mango, skosztujesz potraw z produktów ekologicznych i spróbujesz swoich sił w sadzeniu i zbieraniu ryżu. Poznasz tradycyjne tajskie metody uprawy i ekologiczne rozwiązania. To dość nieoczywisty, ale warty uwagi wybór.